Start

Get your dropdown menu: profilki

niedziela, 1 listopada 2026

Railway Porters. Recenzja gry od Saashi & Sasshi

Tytuł: Railway Porters 
Rok wydania: 2026 
Liczba graczy: 2-4 
Czas gry: 30 minut  
Język: angielski, japoński (niezależna językowo) 

UWAGA: Tekst ten był pisany w dwóch etapach - różnych odstępach czasu. Część pierwsza została stworzona zaraz po otrzymaniu gry i jej analizie. Część druga napisana została po stworzeniu przez autora, wymianie maili pomiędzy nami oraz po targach SPIEL 2026 w Essen. 

Część pierwsza: bazowa gra 

W tym roku autor, którego mamy najwięcej gier w domu zaprasza nas na podróż koleją. Może nie do końca podróż, ale na pewno znajdziemy się na stacji kolejowej, a nawet kilku. Na nich wcielimy się w bagażowych, którzy na początku XX wieku pomagali pasażerom ze swoimi walizkami. Jest to kolejny tytuł od Saashi'ego, bo o tym projektancie mowa, który ma nietypową, absolutnie niszową tematykę. Zobaczmy, czy poza nią, Railway Porters ma coś jeszcze wyjątkowego do zaoferowania. 

piątek, 25 września 2026

Przegląd zapowiedzi z Essen SPIEL 2026 cz. 3


Oto trzecia odsłona zapowiedzi z Essen, które zwróciły naszą uwagę. Tym razem zauważyliśmy gry pod wieloma względami jeszcze bardziej nietypowe. Zapraszamy do lektury. 

piątek, 18 września 2026

Przegląd zapowiedzi z Essen SPIEL 2026 cz. 2


W naszej tegorocznej odsłonie przeglądu z Essen skupimy się głównie na dodatkach do tytułów, które już mamy u siebie w domu. Co nie znaczy, że nie opowiemy o kilku nowych, pełnych grach. 

wtorek, 8 września 2026

Przegląd zapowiedzi z Essen SPIEL 2026 cz. 1


Ogólnie to nie trudno zauważyć, że coraz mniej piszemy o najnowszych grach. Wynika to przede wszystkim z faktu, że nowe tytuły nie ekscytują nas tak bardzo - tu ponownie odnoszę do naszego tekstu o końcu złotej ery planszówek. Nawet jeśli nowości przychodzą do naszego domu, to i tak trafiają w kolejkę gier do zagrania, która jest przerywana szarym życiem oraz innymi hobby. Przeglądając i interesując się nowościami z tegorocznego Essen też zauważyliśmy, że coraz mniej tytułów sprawia u nas reakcję "tak, muszę to mieć". Głównymi rzeczami, które inicjują zainteresowanie jest autor, okładka, ogólne mechanizmy i tematyka. Biorąc to pod uwagę, przejdźmy do tegorocznych zapowiedzi. 

wtorek, 25 sierpnia 2026

Papyria. Recenzja gry

Tytuł: Papyria 
Wydawca: Irongames 
Rok wydania: 2025
Liczba graczy: 1-4 
Czas gry: 60 minut 
Język: angielski/niemiecki (gra niezależna językowo) 

Aż trudno uwierzyć, że minęły już 3 lata od naszej ostatniej recenzji gry autorstwa Bernda Eisensteina. Cały czas jest to dla nas jeden z bardziej lubianych autorów, który zawsze stara się zaoferować jakieś ciekawe rozwiązanie związane z punktacją i jednocześnie połączone ze standardowymi mechanizmami znanymi z gier euro. W zeszłym roku na targach w Essen zakupiliśmy jego najnowszy tytuł - Papyria. Gra już swoje odstała na półce i w końcu udało się nam do niej zasiąść. 

piątek, 14 sierpnia 2026

The Slasher. Recenzja gry od Jelly Jelly Games

Tytuł: The Slasher 
Wydawca: Jelly Jelly Games 
Rok wydania: 2025 
Liczba graczy: 2 
Czas gry: 30 minut 
Język: angielski (niezależna językowo) 

Branie lew, czyli po angielsku trick-taking, to bez wątpienia mechanizm, którego nigdy nie zrozumiemy. Nie mówię oczywiście o tym, że nie pojmujemy zasad jak dana gra ma działać. Bo przecież co trudnego jest w tym, że masz zagrać kartę do koloru, o ile ją masz. Bardziej chodzi o to, że nie potrafimy być w tym dobrzy. Jakoś nasze umysły nie chcą poświęcać czasu na analizowanie liczby poszczególnych kart w talii, tego co ma się na ręce, co już zostało zagrane i tak dalej. W związku z tym tego typu gry wydają się nam po prostu bardziej losowe, chociaż wiemy, że niekoniecznie takie są. Do tego większość tych gier jest pozycjami wieloosobowymi i to też nie pozwala nam nabyć stosownego doświadczenia. Dlatego unikamy w zasadzie jak ognia tytułów z braniem lew. Co nie zmienia faktu, że czasem jakaś pozycja nas zainteresuje pomimo posiadania tego mechanizmu. 

piątek, 3 lipca 2026

Conan. Recenzja gry

Tytuł: Conan 
Wydawca: Monolith 
Rok wydania: 2024 (omawiana edycja) 
Liczba graczy: 1-5 
Czas gry: 90-180 minut (zależy od scenariusza)
Język: angielski, francuski (prawie niezależna językowo) 

Fanem literatury, w której występuje postać Conana Barbarzyńcy jestem od dziecka. Nie jest to może jakieś fanatyczne zamiłowanie, ale lubię sobie od czasu do czasu poczytać coś z gatunku magii i miecza. Raczej nie kojarzy on mi się z takim, który ma zbyt skomplikowaną fabułę i dlatego, kiedy chcę się zrelaksować przy czymś "lekkim", to wracam do krain hyboryjskich, stworzonych przez Roberta E. Howarda, a w których swoje przygody miał wspomniany Conan. Nic więc dziwnego, że na moim "radarze" była cały czas gra planszowa Conan, która w oryginale została wydana w 2016 roku. Jednak wtedy, jako jeszcze początkujący gracze, baliśmy się kampanii crowdfundingowych, więc tamtej nie wsparliśmy. Zadziało się to dopiero dwa lata temu, przy okazji najnowszego dodatku Red Nails, który również zaoferował wariant kooperacyjny. Gra ta trafiła do nas w 2025 roku, jednak musiała trochę odczekać na półce, zanim w końcu pomalowaliśmy do niej część figurek i w ostateczności, jakiś czas temu wylądowała na stole. W związku z tym mogę podzielić się z Wami moimi, bardzo ogólnymi wrażeniami na jej temat.