Start

Get your dropdown menu: profilki

Slider

poniedziałek, 5 czerwca 2017

Gejsze. Recenzja gry od wydawnictwa Nasza Księgarnia

Tytuł: Gejsze
Wydawca: Nasza Księgarnia
Rok Wydania: 2017
Liczba graczy: 2
Czas gry: 15 minut
Język: polski

Gejsze to dwuosobowa gra karciana, która pierwotnie została wydana pod tytułem Hanamikoji. Oryginalny tytuł odnosi się do jednej z ulic w Kyoto, na której znajduje się wiele herbaciarni. Dosłownie przetłumaczyć ją można, jako ulica do podziwiania kwiatów. Wszystko to jest w ten czy inny sposób związane z polską nazwą gry, czyli z gejszami.


Japonia w tle
Sama tematyka gry jednak nie ma w niej większego znaczenia. Niby obdarowujemy tytułowe gejsze podarunkami, ale w rzeczywistości sprowadza się to do dopasowywania kolorów i symboli znajdujących się na kartach, do płytek gejsz. Co nadaje troszeczkę klimatu temu tytułowi, to przepiękna oprawa graficzna, na której przyjemnie jest zawiesić oko.
Można powiedzieć, że Gejsze to gra kieszonkowa dla dwóch osób. Mamy w niej 21 kart podarunków, 7 kafelek z wizerunkami gejsz oraz kilka żetonów. Wszystko jest wykonane na przyzwoitym poziomie. Niestety w naszym egzemplarzu trafiła się uszkodzona (źle wysztancowana) karta. Kiedy przyjrzymy się tej karcie, to jest ono widoczne. Niestety jest to dość ważne, gdyż gra opiera się na tajnych informacjach.

Elementy gry
Kafelki gejsz – jest ich w sumie siedem: trzy o wartości 2 punktów, dwie o wartości 3 punktów oraz po jednej o wartości 4 i 5 punktów. Każda z nich ma przypisany kolor i atrybut (np. czerwony to wachlarz). Aby zwyciężyć w partii gracz musi zyskać przychylność w sumie czterech gejsz lub gejsz o wartości 11 punktów.
Karty (talia) prezentów – jest ich w sumie dwadzieścia jeden. Występują one w wartości i kolorze/atrybucie odpowiadającym gejszom. Liczba sztuk danej karty w talii również odpowiada ich wartości, czyli na przykład mamy: dwie dwójki, trzy trójki itp.
Żetony przychylności – umieszcza się je na kafelkach gejsz. Jeśli gracz uzyska przychylność jednej z nich (na koniec rundy ma przy jej kafelku więcej kart prezentów niż rywal), to przesuwa się go bliżej niego.
Żetony akcji – każdy z graczy wykona w rundzie 4 akcje, które są symbolizowane przez te żetony. Po użyciu akcji, należy obrócić odpowiedni żeton na stronę nieaktywną.

Tylko cztery akcje - rozgrywka
Pośrodku stołu układamy kafelki gejsz wraz z żetonami przychylności. Na początku każdej rundy tasujemy talię prezentów i usuwamy z niej jedną kartę – gracze nie mogą wiedzieć, co znajdowało się na niej. Następnie każdy z uczestników otrzymuje sześć kart na rękę i możemy rozpocząć partię.
W swojej turze gracz dobiera jedną kartę z talii i musi użyć jednego z żetonów akcji:
1. Sekret
Gracz wykłada jedną zakrytą kartę prezentu z ręki. Zostanie ona ujawniona i dopasowana do odpowiedniej gejszy po zakończeniu rundy. Najlepiej położyć ją pod użytym żetonem.
2. Eliminacja
Gracz odrzuca dwie karty z ręki bez ujawniania ich przeciwnikowi. Najlepiej położyć je pod użytym żetonem.
3. Kompromis
Gracz wykłada trzy karty ze swojej ręki. Rywal wybiera jedną z nich i układa ją po swojej stronie przy odpowiedniej gejszy. Dwie pozostałe otrzymuje i układa gracz zagrywający karty.
4. Podwójny podarunek
Gracz wykłada cztery karty ze swojej ręki. Rywal wybiera dwie z nich i układa je po swojej stronie przy odpowiedniej gejszy/gejszach. Dwie pozostałe otrzymuje i układa gracz zagrywający karty.
W każdej rundzie zostaną użyte wszystkie karty, oprócz jednej, która została usunięta na jej początku. Kolejność używania akcji zależy wyłącznie od samego gracza. Kiedy już uczestnicy wykonają wszystkie z nich, to ujawniana i dopasowywana do odpowiedniej gejszy jest karta znajdująca się pod żetonem sekret. Następnie żetony przychylności przesuwane są na stronę gracza, który ma większą liczbę kart prezentów przy danej gejszy. Jeśli po tym fakcie ktoś „kontroluje” cztery gejsze lub gejsze o wartości 11 punktów, to wyłaniamy zwycięzcę partii. Jeżeli warunków zwycięstwa nie spełnia żadna ze stron, to rozgrywamy kolejną rundę, bez „resetowania” położenia znaczników przychylności.

Uprzejmy podział bólu
Moje podsumowanie rozpocznę od bardzo subiektywnych przemyśleń. Przyznaję, że Gejsze nie powaliły mnie na kolana, jeśli można użyć takiego stwierdzenia. Jest na to kilka powodów. Gejsze są grą dwuosobową, która wykorzystuje mechanizm „ja dzielę, ty wybierasz”. Można powiedzieć, że jest to tytuł, w której każda decyzja, czyli wyłożenie kart do podziału, sprawia ból, a naszym celem jest zadanie więcej bólu rywalowi, niż sobie. Być może właśnie takie negatywne odczucia towarzyszące mechanizmowi „ja dzielę, ty wybierasz” sprawiają, że za nim nie przepadam. W każdym razie kojarzy on mi się z grami wieloosobowymi i wydaje mi się, że lepiej go w takowych stosować. Odnoszę też wrażenie, że nierozpoczynający gracz ma łatwiej, gdyż jako drugi ujawnia kolejne informacje (karty) w rundzie. Właśnie kwestia niewiadomych kart w partii, to kolejna rzecz, która nie do końca do mnie przemawia. Sądzę, że jest ich troszeczkę za wiele i pod koniec każdej rundy, przy naszej ostatniej akcji nie będziemy znali zbyt wielu kart (odrzuconych lub na ręce rywala), aby jakoś sensownie zaplanować nasze akcje. W związku z tym wszystko jest trochę wykonywane „na czuja” i czasami musimy liczyć na szczęście lub pecha, czyli tak zwaną losowość. Jeśli miałbym porównać ten tytuł do czegoś, w co grałem, to na myśl przede wszystkim przychodzi mi Matcha oraz Pińata. Oczywiście mają one trochę inne mechanizmy, ale zamysł przejmowania kontroli nad kartami oraz zatajania informacji jest podobny.
To wszystko jednak wcale nie oznacza, że Gejsze są złą, czy też raczej źle zaprojektowaną grą. Po prostu nie sprawił mi ten tytuł tyle satysfakcji, co inne karciane dwuosobówki. Na jej plus działa przede wszystkim kompaktowość, banalnie proste zasady oraz szybka rozgrywka. Poprzez zastosowanie mechaniki "ja dzielę, ty wybierasz", musimy też do niej podejść w specyficzny sposób. W związku z tym, że kartami musimy uprzejmie się dzielić z rywalem, to wymusza na nas pewien taktyczny pojedynek, w którym musimy przechytrzyć przeciwnika. Jeśli odpowiednio skupimy się, to może być to bardzo wymagające, a z pozoru wszystkie wybory będą wydawały się złe.
Gejsze to prosty filler, w który zagracie z każdym. Jeżeli szukacie właśnie takiej gry i potraficie przestawić się na dzielenie się rzeczami z Waszym rywalem, to powinien się on Wam spodobać. Gejsze to też dobry pomysł na prezent dla osoby zafascynowanej Japonią.

Tomasz

Ocena zbiorcza według naszej zawiłej skali:
I.
Klimat
2/6
II.
Losowość
4/6
III.
Błędy w grze
6/6
IV.
Złożoność
6/6
V.
Interakcja
6/6
VI.
Wykonanie
6/6
VII.
Cena
6/6
VIII.
Czas rozgrywki w dwie osoby
6/6
IX
Ocena gry
4/6

Grę udostępniło wydawnictwo:
http://nk.com.pl/
Bardzo serdecznie dziękujemy! 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz