Start

Get your dropdown menu: profilki

Slider

#htmlcaption1 #htmlcaption2 #htmlcaption3 #htmlcaption4 #htmlcaption5

piątek, 27 grudnia 2013

Wolne się skończyło... (Rialto, Spyrium, Exodus Proxima Centauri - pierwsze wrażenia. Wizyta w Toruniu.)

Oj ciężko powraca się do rzeczywistości. Przerwa w pracy związana ze świętami, tak jak szybko się zaczęła, tak szybko się skończyła. Jako zapaleni miłośnicy gier planszowych nie próżnowaliśmy. Jeśli chcecie się dowiedzieć gdzie byliśmy, w co ciekawego graliśmy i o jakie gry powiększyła się nasza kolekcja to musicie przeczytać poniższy tekst.

Stefan Feld w Toruniu :-) 
Wszystko się zaczęło od wyprawy za miedzę, do miasta mojej Alma Mater - Torunia. W planie oczywiście były przedświąteczne zakupy, zaopatrzenie się w pierniki oraz wizyta w lokalnym sklepie z grami. Mieliśmy listę gier, w które będziemy chcieli zagrać w Grajferze, ale nasz spaczony gust wybrał takie tytuły, które akurat były niedostępne. W związku z tym po dłuższym zastanowieniu (bo przy takim wyborze gier trudno było dojść do porozumienia) padło na Rialto.
Źródło: http://cf.geekdo-images.com/images/pic1504549_md.jpg
Zawsze nabijam się, że tematykę jakieś gry można zastąpić "walkami o wpływy w średniowiecznej Wenecji"... To dlaczego nie mielibyśmy zagrać w grę, która właśnie o tym jest! Poza tym nigdy nie graliśmy w grę Stefana Feld'a. Rialto, kiedy zrozumie się ikonografię na kartach, okazuje się pozycją dającą bardzo wiele możliwości, przy prostocie zasad.
Źródło: http://cf.geekdo-images.com/images/pic1619545_md.jpg
W grze każdy z graczy walczy o wpływy w poszczególnych częściach Wenecji. Ciekawym elementem gry jest to, że kolejność dzielnic gdzie wysyłamy swoich radnych (którzy reprezentują nasze wpływy) z rozgrywki, na rozgrywkę będzie inna. Interesujące również jest to, że nie wiemy, ile punktów będzie warty poszczególny obszar w mieście - sami mamy na to wpływ podczas gry. Rozgrywka sprowadza się do odpowiedniego zagrywania kart i budowy wspomagających nas budynków. Na koniec gry następuje punktowanie i gracze z największą ilością pionków w odpowiednich strefach zdobywają punkty. Gra ma kilka mankamentów. Niektórych zasad nie mogliśmy znaleźć w instrukcji i musieliśmy zasięgnąć fachowej opinii właściciela sklepu. Poza tym oprawa graficzna toru punktacji pozostawia wiele do życzenia. Niemniej Rialto to ciekawa gra, ale nie na tyle, abyśmy zakupili ją do swej kolekcji.

Pierwsza nasza gra w klimacie steam punk'owym.
W kolekcji znalazła się gra zakupiona właśnie w Toruniu - Spyrium. Generalnie, jak wiecie, nie jesteśmy fanami gier karcianych, ale jakiś dziwny zew spowodował jej zakup. Mamy dopiero dwie rozgrywki za sobą, ale już wiemy, że był to dobry zakup. Przy grze naprawdę trzeba się skupić. My siedzieliśmy i co chwilę "ech... źle zrobiłem". Steam punkowy klimat jest ledwie wyczuwalny, a prostota zasad pozwoli zagrać w nią prawie każdemu. Oczywiście po opanowaniu wszystkich symboli na kartach... Poniżej kilka fotek.
W związku z powyższym - wizyta w Toruniu, jak najbardziej udana.

Game saved... Game loaded...
Jakiś czas temu musieliśmy nagle przerwać rozgrywkę w Zimną Wojnę. Żeby gra nie leżała na stole i się nie kurzyła, to spisaliśmy wszystko na kartkę. Właśnie w święta udało nam się rozegrać partię do końca. ZSRR pod wodzą towarzyszki Vivien rozgromiło USA w siódmej turze.

ZSRR gromi USA.
Jednak sama idea "zapisania" gry i odtworzenia sytuacji później bardzo mnie rozbawiła. Zupełnie jak w grach komputerowych. Tylko troszkę więcej manualnej pracy :-) Prawdę powiedziawszy nie robiliśmy tego wcześniej. Zastanawiam się czy ktoś jeszcze tak robi?

Eclipse może się schować...
Wisienką na torcie było rozegranie kilku partii w grę Exodus: Proxima Centauri. Jak wiecie w hobby wciągnęła nas gra Eclipse. Poza tym zawsze chcieliśmy zagrać w Twilight Imperium III. Z racji tego, że TI3 jest od trzech graczy, to zakup jej nie wchodził w grę. Z opisu i recenzji wynikało, że Exodus miał być grą pomiędzy tymi dwoma tytułami, więc w końcu trafił do nas na półkę. Według mnie jest on o wiele lepszy od Eclipse'a - bardziej dynamiczny i mniej ekonomiczny. Póki co nie uważam go za lepszego od mojej ulubionej gry 4X - Sid Meier's Civilization, ale coraz bardziej się przekonuję do tego tytułu.

Exodus: Proxima Centauri
System error...
Graliśmy również w starsze gry z naszej kolekcji. Partię wspomnianej wcześniej "cywilizacji" musieliśmy przerwać ze względu na błąd przy lokacji miasta. Dopiero po kilku turach zorientowaliśmy się, że dwa ośrodki są zbudowane za blisko siebie. Niestety nie było już możliwości odtworzenia sytuacji przed lokacją miasta. W związku z tym wyrównana rywalizacja Hindusów z Rzymianami musiała być przedwcześnie zakończona...
Udało się nam również zagrać w Letters From Whitechapel - Kuba Rozpruwacz został złapany
Soon...
Jeżeli nasz redaktor z Board Times tak zdecyduje to doczekacie się szerszej recenzji, którejś z naszych nowych gier. Póki co nadal będziemy ograniczać się do krótkich spostrzeżeń i przemyśleń u nas na blogu. Dziękuje wszystkim za uwagę i mam nadzieję, że dotrwaliście do końca tego tekstu.

Pozdrawiam
Jose

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz