Start

Get your dropdown menu: profilki

Slider

#htmlcaption1 #htmlcaption2 #htmlcaption3 #htmlcaption4 #htmlcaption5

wtorek, 5 marca 2019

Ganges. Recenzja gry od wydawnictwa Egmont Publishing

Tytuł: Ganges
Rok wydania: 2018
Liczba graczy: 2-4
Czas gry: 45-75 minut
Język: polski

Tytułowa rzeka Ganges przepływa przez Indie i Bangladesz, a swoje źródła ma w Himalajach. Przez wyznawców hinduizmu uznawana jest za rzekę świętą i stanowi ucieleśnienie bogini Gandi. Co to ma wspólnego z samą grą autorstwa Inki i Marcusa Brand (Exit: The Game, Saint Malo, Village)? Przenosimy się do XVI wiecznych Indii, gdzie rozrasta się imperium Wielkich Mogołów, między rzekami Indus i Ganges. Kwitnie handel herbatą, przyprawami i jedwabiem. Gracze wcielają się w rolę radżów - wpływowych szlachciców. Rozwijają swoje posiadłości w zamożne i wspaniałe prowincje. Sukces upatrują w bogactwie i sławie. Do dyspozycji mają kości, łodzie i kilkoro pracowników.

Elementy gry
Pudło do gry wypełnia wiele elementów. Opisze pokrótce ich działanie, aby przybliżyć nieco przebieg gry.

Elementy wspólne:
- plansza do gry - wokół niej znajduje się tor sławy i bogactwa (pieniędzy), na których to zawodnicy poruszają się w przeciwnych kierunkach. Ażeby wygrać grę należy doprowadzić do sytuacji, w której znaczniki spotkają się lub miną. Ponadto na planszy znajduje się akcja budowy (kamieniołom), z której gracze pozyskują żetony prowincji. Za każdą z nich zawodnik musi zapłacić odpowiednią kwotą (od 1 do 4 sztuki srebra), wskazaną na dostępnym polu akcji. Rynek pozwala na zdobywanie pieniędzy z targów z prowincji zawodnika. Można sprzedaż różne albo te same towary, w zależności od wybranego pola. Udając się do pałacu zawodnik odrzuca kości, aby zdobyć dodatkowe kości, karmę, usprawnić budynek czy zdobyć sławę. W porcie zawodnik ma szansę przesunąć swoją łódkę po rzece od 1 do 3 pól, w zależności od wydanej kości. Bonusy uzyskane z tej akcji to między innymi dodatkowe kości, bogactwo, sława, sprzedaż surowców z targów czy też usprawnienie budynku.
- kości w czterech kolorach - pozwalają na wykonywanie określonych akcji, w zależności od wyniku na nich. Możemy je łączyć, aby uzyskać wymaganą sumę w celu pozyskania prowincji. Pozyskujemy je na różne sposoby w trakcie gry i stanowią podstawę do wykonania prawie każdej akcji. Co ciekawe, kiedy je zyskujemy to nie mają żadnej ustalonej z góry wartości. Nie jest więc ona zależna od pola akcji, z której ją zyskamy. To samo dotyczy koloru. Uzyskując kości bardzo często (chociaż nie zawsze) sami decydujemy, jaki ma mieć ona kolor. Natychmiast po jej otrzymaniu rzucamy nią lub nimi, aby ustalić jej wartość. 
- żetony specjalne - w czterech kolorach, odpowiadające budynkom na planszy głównej. W grze podstawowej możemy pozyskać tylko te w kolorze białym. Otrzymujemy z nich specjalne bonusy.
- żetony rzeki - biorą udział w wariancie gry i zmieniają podstawowe pola na rzece.
- żetony prowincji - każdy z nich wymaga opłacenia w kościach. Zawsze mamy widoczne 12 prowincji i z nich wybieramy, który chcemy pozyskać. Po zakupie kafla prowincji kładziemy do na swojej planszy tak, aby dało się do niego dotrzeć drogą z rezydencji na planszy prowincji. Automatycznie po ich budowie zyskujemy znajdujące się na nich bonusy, czyli pieniądze z targów lub sławę, w zależności od stopnia rozbudowania wskazanej na prowincji budowli.
- znacznik pierwszego gracza - w kształcie słonia - do oznaczenia, kto zaczyna w danej rundzie.

Elementy dla każdego z zawodników:
- pracownicy - rozpoczynamy grę z 3 pracownikami. W czasie gry możemy zyskać dodatkowych 2 w grze podstawowej i 3 w grze zaawansowanej. To oni pozwalają nam wykonywać akcje na planszy głównej.
- łodzie - każdy z zawodników ma swoją łódź, którą spływa po rzece, w zależności od wydanej kości. Gracz natychmiast otrzymuje korzyść z pola, na którym zatrzyma swoją łódź.
- znaczniki sławy i bogactwa - służą do zaznaczania zdobytych punktów sławy i bogactwa.
- drewniane znaczniki - zaznaczamy nimi swój poziom karmy, a także poziom każdego z budynków.
- plansze prowincji - na niej układamy zakupione za kości żetony prowincji. Na brzegu znajdują się symbole bonusów, które zyskujemy w momencie na nim wskazanym. Niektóre dają nam dodatkowe punkty sławy, bogactwa, kości czy też możliwość usprawnienia budynków.
- plansze Kali - wokół niej i na niej umieszczamy swoje kości. W grze podstawowej mamy aż 10 pół na kości, a w grze zaawansowanej tylko 8.
- żetony bonusu - umieszczamy je na wskazanych polach na torze bogactwa. Bonusy z nich otrzymujemy po osiągnięciu 12, 33, 44 i 55 punktów.

Jakość elementów jest bardzo dobra. Nie mam co do nich zastrzeżeń. Na pierwszy rzut oka plansza główna może wydawać się pstrokata i mało przejrzysta, ale to tylko takie pierwsze wrażenie. Po pierwszej rundzie każdy wie, gdzie są pola akcji i jakie dają bonusy. Jedynym mankamentem tej gry są kości. W naszym egzemplarzu wszystkie kruszyły się. To znaczy w trakcie turlania pozbawiały się wypełnień białych z kropek. Skutkowało to sporym bałaganem na stole, ale także i w pudełku. Już po pierwszej rozgrywce zauważyliśmy spore braki w wypełnieniach wielu kości. Dla mnie to spory defekt. Na ostatniej stronie instrukcji dołączono leksykon mogolski, w którym zawarto kilka historycznych informacji dotyczących kilku pól na planszy i samego Imperium Mogolskiego. Jest to według mnie genialny pomysł, wart powtarzania.

Przebieg gry
Warunkiem zwycięstwa jest osiągnięcie jak najwyższej sławy i bogactwa. Musicie doprowadzić do sytuacji, w której te znaczniki miną się na torach lub spotkają. W przypadku, gdy wielu zawodników spełni warunek zakończenia, to liczona jest różnica pomiędzy sławą i bogactwem. Wygrywa ten z większą różnicą.
Rozgrywka trwa kilka rund. Każdą rozpoczyna osoba ze znacznikiem słonia. W swojej turze gracz umieszcza jednego pracownika na planszy, wykonuje akcję związaną z wybranym polem, otrzymuje ewentualne bonusy i kolejka przechodzi do kolejnego zawodnika, zgodnie z ruchem wskazówek zegara. Tak postępujemy dopóki gracze mają pracowników. Zawodnicy mogą umieszczać ich:
- w kamieniołomie, aby pozyskać żeton prowincji;
- na rynku, aby zdobyć pieniądze z targów;
- w pałacu Wielkiego Mogoła, w celu uzyskania różnych korzyści;
- w porcie, aby przemieścić swoją łódź i zyskać bonusy.
Tak przebiega gra, dopóki warunki zwycięstwa nie zostaną osiągnięte.

Ganges oferuje dwa dodatkowe warianty gry. Jeden z nich to modyfikacja pól rzeki ośmioma (maksymalnie) żetonami rzeki. Wprowadza on dodatkowe, często silniejsze pola, zakrywając te podstawowe, które pozwalają wykonywać dodatkowe akcje w pałacu. Według mnie jest to ciekawy wariant, który wymusza na graczach więcej pokombinowania, gdyż te podstawowe pola są bardzo potrzebne i stanowią taką ostatnią deskę ratunku. W momencie zamiany ich na inne akcje musimy więcej pokombinować. 

Drugi wariant to rozgrywka z 6 pracownikami, 8 kośćmi i dodatkowymi specjalnymi polami prowincji. O dwóch pierwszych elementach wspomniałam nieco opisując elementy do gry. Ponadto używamy w tym wariancie drugiej strony planszy prowincji. Na obrzeżach znajdują się również bonusy, ale są one mniejsze, aniżeli w grze podstawowej. Jednak w trakcie gry mamy więcej szans na pozyskanie żetonów z większymi korzyściami. Zyskujemy je w pałacu udając się na pole tancerki oraz gdy mamy mniej aktywnych pracowników aniżeli współgracze. Wykładając je do swoim prowincji decydujemy, w jaki sposób będziemy rozwijać naszą planszę prowincji i do jakich pól z bonusami dążyć. Wariant ten tak na prawdę nie rewolucjonizuje zasad do gry. Daje nam możliwość większego kombinowania i zyskania dodatkowych bonusów. Według mnie, jeśli zagracie dwa razy w wariant podstawowy, to ten spokojnie zrozumiecie i nigdy więcej nie powrócicie do tego podstawowego.

Podsumowanie
Gra Ganges może z początku przerazić nieco mniej doświadczonego gracza. Ma na to wpływ duża plansza, na której jest bardzo dużo pól akcji. Do tego sama liczba elementów jest spora, więc na pierwszy rzut oka może on spodziewać się skomplikowanej rozgrywki. Tak nie jest. Gra Ganges oraz jej zasady są proste do opanowania przez średnio zaawansowanego zawodnika. Nie ma w niej wyjątków od wyjątków, czy też sytuacji spornych, których nie można rozwiązać bez przeszukiwania wielu stron BGG. Zasady do niej zostały przedstawiony w bardzo prosty sposób, zrozumiały dla każdego. Jest to wielki plus tej pozycji. Ponadto, odnosząc się jeszcze do zasad, warianty do gry, jak już wspomniałam, są przyjemne. Łatwo je wpleść w kolejną rozrywkę i nie rewolucjonizują całej gry. To także spory plus tej pozycji. Jednak wspomnę, że dla nas gra zaawansowana zawsze będzie trafiała na stół, bo nie widzę sensu cofać się do gry podstawowej. 

Powyższe rozważania mogłyby sugerować, że sama gra jest prosta. Jednak tak nie jest. Dużo zależy od nas samych i optymalizacji naszych ruchów. Pamiętajcie, że mamy limitowaną liczbę pracowników - z początku trzech - czyli bardzo mało. Warto więc już od pierwszych poczynań dążyć do zwiększenia tej liczby, poprzez szybkie przesuwanie się na torze sławy, bogactwa czy też rzece. Im więcej pracowników, tym nasze szanse na wykonanie większej liczby akcji wyższe. Logiczne jest, że im więcej mamy pracowników, tym więcej zrobimy i przybliżymy się do prowadzenia w grze.

Skoro już wspomniałam o prowadzeniu ... w każdej z naszych rozgrywek było tak, że jeśli ktoś zaczął prowadzić na początku gry, to ta tendencja utrzymywała się przez całą grę i on po prostu wygrywał. Ten drugi, pomimo syzyfowej pracy, nie był już w stanie go dogonić. Tak sytuacja przedstawiała się przynajmniej w naszych dwuosobowych potyczkach, bez względu na to, czy graliśmy w grę podstawową czy zaawansowaną. Fakt też wynika z tego, że skoro już mamy pieniądze, to możemy je wydawać na silniejsze akcje czy też pozyskiwanie prowincji - z wyższymi bonusami. W związku z tym pula naszych kostek jest większa, mamy też więcej pracowników i kiedy to wszystko szybko zacznie nam działać, to zyskujemy sporą przewagę nad rywalem. Dlatego też w Ganges trzeba skupić się od pierwszej rundy, przechytrzyć rywala, liczyć na dobre rzuty kośćmi i wyjść na prowadzenie. 

Gra opiera się na losowości i to sporej, gdyż akcje które wykonujemy prowadzą do zyskania kości o niewiadomej nam wartości. Sami, poprzez rzut nimi ją ustalamy, a jedyne na co mamy wpływ to jej kolor. Momentami może to być frustrujące, że wyrzucamy wartości, które potem i tak nie pozwalają nam wykonać upatrzonej akcji, ale ... Ganges oferuje nam możliwość manipulowania nimi poprzez wydawanie zgromadzonej karmy. Wówczas zmieniamy jej wynik na przeciwległa wartość, czyli z 1 na 6, z 4 na 3 itd. Poza tym gra została tak skonstruowana, że zarówno wysokie jak i niskie wartości mają swoje dobre strony. Uzyskanie 2 i 3 pozwala nam wykonać silne akcje w pałacu, a 1 przesuwać się po rzece. Wysokie wartości umożliwiają nam zakup bardziej wartościowych prowincji albo sprzedaż wybranego towaru z wielu targów z planszy prowincji. Dlatego też gracze mają wiele możliwości na wykorzystanie swoich kości o zróżnicowanych wartościach, co sprawia, że losowość nie jest odczuwalna na każdym kroku. Dzięki temu rozgrywka jest przyjemniejsza i mniej napięta. 

Pomimo tego, że na planszy mamy wiele pól, na których możemy wykonywać akcje, to w naszych rozgrywkach dochodziło do sytuacji, że blokowaliśmy sobie akcje. W szczególności, że dochodziło do takich paradoksów, że wszystkie pola pozwalające poruszanie się po rzece czy też umożliwiające zakup prowincji były pozajmowane. Niejednokrotnie byliśmy zmuszeni płacić wyższe stawki tylko po to, aby rywal nie ubiegł nas i nie zakupił przed nami upatrzonej prowincji. Ponadto ciągle musieliśmy obserwować przeciwnika, jakie ma kości i o jakich wartościach. Pozwalało to nam ubiec go w wykonaniu konkretnej akcji w pałacu i pozyskaniu przez niego na przykład większej liczby kości. 

Gra Ganges wymaga od nas jednego - nastawienia się na równoczesne zbieranie sławy i bogactwa, w jak najszybszym tempie. Oba "surowce" możemy zbierać na przeróżne sposoby, co daje tej grze sporą regrywalność. Oczywiście na nią wpływa jeszcze wiele czynników, jak losowe kości czy też kolejność pojawiania się prowincji, a w grze zaawansowanej losowe kafle rzeki. Te wszystkie elementy sprawiają, że nie nudzi się po kilku potyczkach. Do każdej z nich możemy podejść inaczej i opracować inną strategię działania. Analizowaliśmy tą grę również pod kontem możliwości jej zepsucia czy też zablokowania się. Ażeby tego uniknąć stworzono pola, z których możemy zawsze uzyskać po prostu jedną kość, a potem w kolejnej akcji wymienić ją na dwie inne. Według nas jest to taka furtka awaryjna, na wypadek, gdybyśmy gdzieś popełnili błąd czy też opanowało nas roztargnienie. Kolejnym takim polem "wspomagającym" jest możliwość przerzucenia do trzech kości i zyskania bogactwa. 

Grę oceniam pozytywnie. Oferuje nam wiele sposobów na osiągniecie zwycięstwa. Mamy w niej sporą regrywalność, losowość, która nie wywołuje negatywnych odczuć, bo zawsze są sposoby, ażeby nad nią zapanować oraz wiele miejsca na strategię. Proste zasady sprawiają i brak wyjątków, że po dłuższej przerwie można do niej zasiąść bez przestojów. Właśnie te czynniki sprawiają, że można ją zaproponować przy spotkaniu ze znajomymi, którzy również będą dobrze się przy niej bawić, a nie siedzieć ze skwaszoną miną, że nie nadarzają z zasadami. Sami zauważycie, że szybko zostaną przez nią wchłonięci. 

Sylwia 


Pomocnicza ocena zbiorcza według naszej zawiłej skali:
I.
Klimat
3/6
II.
Losowość
4/6
III.
Błędy w grze
6/6
IV.
Złożoność
6/6
V.
Interakcja
5/6
VI.
Wykonanie
4/6
VII.
Cena
5/6
VIII.
Czas rozgrywki w dwie osoby
5/6
IX.
Skalowanie na dwóch graczy
5/6

Końcowa nota4,77 /6

Grę udostępniło wydawnictwo: 
egomont.pl


Bardzo serdecznie dziękujemy!






Brak komentarzy:

Prześlij komentarz