Start

Get your dropdown menu: profilki

Slider

#htmlcaption1 #htmlcaption2 #htmlcaption3 #htmlcaption4 #htmlcaption5

wtorek, 6 sierpnia 2013

Archipelago. Recenzja gry.

Tytuł: Archipelago
Wydawca: Ludically
Rok wydania: 2012
Liczba graczy: 2-5
Czas gry: 30-240 minut
Język: angielski

Archipelago znalazło się na mojej półce, ponieważ zainteresowała mnie tematyka tej gry. Zawsze, z historycznego punktu widzenia, fascynowała mnie kolonizacja Nowego Świata. Drugim bodźcem było wizualne wykonanie elementów, ich kolorystyka oraz różnorodność.


Dalekie nieznane lądy.
W grze wcielamy się w odkrywców i osadników kolonizujących nowe lądy. Rozgrywka odzwierciedla zmagania ludzi i rozwój cywilizacji na odkrywanych terenach. Archipelago jest tytułem ekonomicznym, oferującym pewien element kooperacyjny. Gracze nie mogą pozwolić, aby mieszkańcy kontrolowanych kolonii zbuntowali się i ogłosili niepodległość.

Nie takie proste...
Gra ta charakteryzuje się dość zawiłymi, lecz bardzo interesującymi zasadami. Interakcja między graczami sprowadza się do blokowania wzajemnych akcji, minimalnych negocjacji i współpracy przy niedopuszczeniu do rebelii. Losowość w rozgrywce jest minimalna i występuje tylko podczas dobierania kart rozwoju i eksploracji. Wspomniana zawiłość zasad wymaga dobrego wczytania się w instrukcję. Po jej dokładnym przestudiowaniu okazuje się, że gra nie zawiera wielu błędów w zasadach.



Po prostu piękne.
Komponenty Archipelago wykonane są na najwyższym poziomie. Plansze i znaczniki są odpowiedniej grubości, a drewniane elementy bardzo wytrzymałe. Należy podkreślić, iż gra ma fenomenalną oprawę graficzną.


Najważniejsze są, jak zwykle, punkty.
Celem gry jest zdobycie jak największej liczby punktów. Na początku rozgrywki, po rozstawieniu startowym, losowana jest główna misja. Może to być na przykład posiadanie jak największych liczby któregoś z surowców w grze, statków, ludzi lub pieniędzy. Poza tym każdy gracz otrzymuje kartę, która zawiera dodatkowe możliwości zdobycia punktów. Przykładowo może to być wybudowanie jak największej liczby świątyń. Te karty są tajne, więc żaden z graczy tak naprawdę do końca nie wie, za co będą przyznawane punkty na koniec rozgrywki. Na tych ukrytych kartach znajdują się również warunki końca gry. Może to być wybudowanie odpowiedniej liczby portów na planszy. Kiedy jakiś warunek końca gry zostanie spełniony przez dowolnego gracza, rozgrywka dobiega końca i naliczane są punkty we wszystkich, teraz już jawnych, kategoriach. Posiadanie odpowiednich kart rozwoju, takich jak cuda świata lub wybitne osobistości, również podnosi naszą szansę na wygraną.



Chodzi o balans...
Na początku każdej tury następuje licytacja "pierwszego gracza". Zwycięzca może w dowolny sposób ułożyć kolejność graczy na nadchodzącą rundę. Następnie analizowane są rynki. Sprawdzane jest czy nadmiar jakiegoś surowca nie powoduje wzrostu liczby dostępnych pracowników lub niezadowolonych mieszkańców archipelagu. Następnie gracze muszą poradzić sobie z kryzysem. Polega to na zaopatrzeniu mieszkańców w jakiś surowiec. Można go oddać z własnych zbiorów lub z rynku ogólnego. Jeśli gracze tego nie uczynią, to ich obywatele nie będą mogli pracować i niezadowolenie w koloniach wzrośnie. Jeśli kiedykolwiek wskaźnik buntowników przekroczy liczbę mieszkańców to gra się kończy i wszyscy przegrywają, dlatego gracze muszą współpracować, aby do tego nie dopuścić. Jest to wcześniej wspomniany element kooperacyjny w grze nazwany "balansem archipelagu". Następnie gracze wykonują naprzemiennie akcje, korzystają z kart rozwoju i odwiedzają port lub rynek. W ramach akcji gracze mogą zbierać surowce, wykonywać transakcje na rynkach, odkrywać archipelag, rozmnażać swoich obywateli, rekrutować nowych pracowników, przesuwać swoje pionki na mapie, budować budynki lub statki, czy też zbierać podatki. Po fazie akcji następuje czas na zakupienie jednej z pięciu dostępnych kart rozwoju. Karty te przedstawiają wybitne osobistości (np. odkrywca lub misjonarz) lub udoskonalenia (np. tartak), które możemy wykorzystać w naszych koloniach. Każdy zakup takiej karty może spowodować nowy kryzys, który być może trzeba będzie natychmiast rozwiązać.
Jest to bardzo uproszczony przebieg jednej tury. Nie jestem w stanie opisać wszystkich niuansów tej gry, ponieważ musiałbym przepisać instrukcję. :-)

Szybko i sprawnie.
Archipelago oferuje nam trzy długości gier: krótką, średnią i długą. Każda charakteryzuje się innymi czynnikami kończącymi rozgrywkę. Gra dwuosobowa nie zajmuje, aż tak wiele czasu jakby mogło się wydawać. Jeżeli gracze wiedzą co robią, to nawet wersja najdłuższa powinna się zakończyć w maksymalnie 90 minut. Oczywiście pod warunkiem, iż archipelag się wcześniej nie zbuntuje. :-)


Dwóch? Jednak więcej.
Archipelago to bardzo dobra gra zawierająca bardzo ciekawe rozwiązania. Uważam jednak, że działa lepiej w więcej niż dwie osoby, gdyż wtedy w grze występuje więcej interakcji. W rozgrywce dwuosobowej wpływanie na działania przeciwnika sprowadza się jedynie do blokowania surowców lub kart rozwoju, chociaż i bardzo rzadko się to robi. Praktycznie nie ma żadnych negocjacji. Gra w więcej osób jest o wiele dłuższa, to prawda, ale daje więcej satysfakcji i możliwości. Licytacja "pierwszego gracza" w dwie osoby jest bardzo dziwna. W naszych rozgrywkach usunęliśmy ten element na rzecz naprzemiennych tur. Wpływa to nieznacznie na rozgrywkę, ale jednocześnie pozwala zaplanować kilka ruchów na przyszłość. Grę polecam na większą liczbę osób. Nie oznacza to, iż w dwójkę gra się w nią tragicznie. Jest to po prostu troszeczkę inne doświadczenie.

Ocena zbiorcza według naszej zawiłej skali:
I.
Klimat
6/6
II.
Losowość
5/6
III.
Błędy w grze
5/6
IV.
Złożoność
3/6
V.
Interakcja
2/6
VI.
Wykonanie
6/6
VII.
Cena
5/6
VIII.
Czas rozgrywki w dwie osoby
5/6
IX
Skalowanie na dwóch graczy
3/6

Końcowa nota:  4.44/6

...and something for our international readers.
Pros:
+ semi-cooperative play
+ good quality of components
+ randomness is minimal
+ three variants of play: short, medium, long
+ theme of the game comes through and works with mechanics

Cons:
- game does not work so well with two players - mainly because of auction mechanic
- high price

Pozdrawiam.
Tomasz

Nasza recenzja dodatku War&Peace znajduje się TUTAJ.

1 komentarz:

  1. Wydaje mi się, że celnie oddałeś ocenę gry we 2 osoby. Te licytacje 1-szego gracza są na siłę i raczej przechodni (tak jak opisałeś) jest "zdrowszym" podejściem. Od tego tygodnia katuję wersję Solo, i tam jest czasami jeszcze problemem losowe ustawienie kart rozwoju, które odbiera koloru rozrywce, i często uniemożliwia wykręcenia wyniku na "złoto". Mimo wszystko sama eksploracja, klimat odkrywcy nowych ziem oraz podboju jest świetny. Dodatkowo ja mam tego farta że moja 9 letnia córka chętnie dołącza do rozgrywki i we trójkę jest naprawdę przyjemnie.

    OdpowiedzUsuń