Start

Get your dropdown menu: profilki

Slider

#htmlcaption1 #htmlcaption2 #htmlcaption3 #htmlcaption4 #htmlcaption5

wtorek, 28 stycznia 2014

Podwójne TOP 10 gier po pierwszym roku przygody z planszówkami.

Niedługo mija rok od rozpoczęcia naszej „poważnej” przygody z planszówkami. W tym miejscu jeszcze raz dziękujemy Szymonowi i Edycie za przywiezienie Eclipse’a. W ciągu tego czasu udało nam się zagrać w ponad 50 gier planszowych. Wychodzi, że była to mniej więcej jedna gra na tydzień. Czy to dużo, czy mało, nie nam oceniać. Ponadto obejrzeliśmy lub przeczytaliśmy niezliczoną ilość recenzji. W między czasie (lipiec 2013) powstał tenże blog. Wypadałoby podzielić się z Wami wszystkimi naszym Top 10 gier minionych 365 dni.
UWAGA: Obie listy i komentarze do gier powstawały niezależnie od siebie. Jest wielce prawdopodobne, że mogą się zdarzyć powtórzenia we wpisach :-)
*TOP 10 Sylwii*
10. Star Trek: Fleet Captains
Gdyby nie zafascynowanie światem Star Trek'a to gra ta nie znalazłaby swojego miejsca w moim domu. Ale ... no właśnie ale ... doskonałe odwzorowanie frakcji (Zjednoczona Federacja Planet, Klingoni i Romulanie z dodatku), no i klimat. O tak. Zdecydowanie. Gra posiada kilka niedociągnięć, ale zasługuje na 10 miejsce w rankingu. Kto grał i interesuje się Star Trek’iem wie, co mam na myśli. Wystarczy: „Live long and prosper” (Spock).

9. Police Precinct 
Przede wszystkich gra kooperacyjna – wcielamy się w policjantów starających się złapać mordercę w swoim mieście. Ażeby nie było za łatwo, ale też, aby nadać tej grze realizmu, w między czasie musimy zapanować nad porządkiem w całym mieście. Staramy się łapać drobnych złodziejaszków, nie pozwolić ażeby powstały gangi uliczne czy też rozwiązywać korki uliczne. Brzmi realistycznie i tak jest. Świetna gra wydana małym nakładem. Bardzo dobrze przyjęła się nie tylko w moim gronie graczy, ale też zyskała uznanie na całym świecie. Z tego też powodu niedawno z sukcesem zakończył się kickstarter’owy projekt jej drugiej edycji. Dokładnie te współczynniki wpłynęły na moją decyzję o usytuowaniu jej na 9 pozycji.

8. Exodus Proxima Centauri: Revised Edition
Gra typu 4X wydana po raz drugi po angielsku. Znalazła się w naszej kolekcji niedawno. Po kilku rozgrywkach zasłużyła sobie na 8 miejsce w moim rankingu. Kto wie, co będzie za rok. Na pewno pełne uroku plastikowe stateczki wpływają na moją decyzję, ale nie tylko. Gra bardzo dynamiczna i stanowiąca wyzwanie. Warto spróbować.

7. Eldritch Horror
To druga a zarazem ostatnia gra kooperacyjna na mojej liście. Niedawno trafiła do naszej kolekcji. Niesamowity kąsek dla fanów Lovecraft’a. Gra niezwykle klimatyczna. Wcielamy się w badaczy, którzy muszą ocalić świat przed zagładą. Jak to często bywa w grach kooperacyjnych jest to niezwykle trudne. Najczęściej powtarzane przeze mnie słowa w trakcie rozgrywki: „We all going to die” (w wolnym tłumaczeniu ... „wszyscy umrzemy/zginiemy”).  Zachwyt tą grą sprawił, że po dwóch rozgrywkach trafiła już na 7 miejsce.

6. Sid Meier’s Civilization: The Board Game
Skomplikowana gra cywilizacyjna. Posiada dużo ciekawych mechanik. Zachwyciła mnie od razu, mimo że nie grałam przedtem w jej pierwowzór (grę komputerową). Niezwykle barwnie wykonana, z dużą ilością zmiennych. Wszystko zależy od nas, nie ma w niej losowości. Uplasowała się na 6 miejscu. Dla niektórych to za wysoko, dla niektórych pewnie za nisko (prawdopodobnie nr 1 mojego męża).

5. Le Havre
Jedyna pozycja na naszej półce twórczości Uwe Rosenberga, bo według mnie większość jego gier jest taka sama. Pozycję 5 wypracowała sobie przede wszystkich poprzez swoją złożoność. Dlatego też zdaję sobie sprawę z tego, że nie jest gra dla każdego, jak Agricola. Posiada pewne mankamenty, jak żywienie swoich pracowników i naciąganą fabułę, ale poza tym doskonale sprawdza się na dwóch graczy. W skrócie: tyle możliwości ... tak mało czasu. Kto grał zrozumie. Kto nie grał, niech spróbuje.

4. City of Remnants
Gra posiadająca niezwykle ciekawie połączone ze sobą mechaniki. Na dodatek doskonale działające ze sobą – duży plus. Jeśli do tego dołączymy dobre wykonane i plastikowe figurki to zdecydowanie zasługuje na 4 miejsce w moje kolekcji.

3. Galaxy Trucker
Uwielbiam grać w tą grę. Szybka rozgrywka. Doskonale sprawdza się w dwie i cztery osoby. Im więcej graczy tym większy chaos. Niezwykle buduje się w niej napięcie poprzez budowę statków na czas. A na koniec i tak okazuje się, że nie mamy albo osłon a w gorszych wypadkach broni albo silników. Świetna i ekscytująca zabawa. Zasłużone miejsce na podium.

2. The Capitals
Zapewnie niektórzy z was zapoznali się z moją recenzją tej gry na Board Times. Jeśli nie to się wytłumaczę, czemu ta pozycja jest na podium. Świetna ekonomiczna i cywilizacyjna gra. Po kilku rozgrywkach staje się zrozumiała, ale nie prosta. Stworzenie miasta idealnego to wyzwanie. Gra dobrze sprawuje się w dwie i cztery osoby. Nie ma przestojów i zachęca do kolejnych rozgrywek.

1. Archipelago
Jedna z pierwszych gier w naszej kolekcji. Pomimo, iż w większą ilość graczy sprawdza się lepiej, to po dostosowaniu zasad do własnych potrzeb (rozgrywek dwuosobowych) jest niezwykle ciekawa. Odkrywanie nowych lądów, utrzymanie porządku w naszych szeregach oraz zapanowanie nad tubylcami – sądzę, że to doskonały skrót tego, co was czeka w tej grze. Dodatkowo gra wykonana jest na bardzo, bardzo wysokim poziomie. Wymaga strategii i opanowania. Może wydawać się niektórym zbyt długa, ale zachęcam. Mój numer jeden od wielu miesięcy.


Kilka słów podsumowania mojej listy - Z całą pewnością dla większości z Was są to pozycje mało znane i niedostępne. Z tego też powodu znalazły się na mojej liście. Głos tłumów do mnie nie przemawia. Lubię gry, w których występuje eksploracja i strategia. Nie przeszkadza mi wymagająca i długa rozgrywka. Wolę grać przeciwko sobie aniżeli w jednej grupie. Czas pokaże czy to się zmieni.

*TOP 10 Tomasza*
10. Eclipse
Wielokrotnie o tym wspominałem i powtórzę to ponownie: gra ta wciągnęła mnie w hobby. W związku z tym uważam, że należy się jej miejsce w tegorocznym TOP 10. Jest to gra o budowaniu swojego imperium w kosmosie, odkrywaniu nowych planet i technologii oraz okazjonalnie walczeniu z innymi graczami. Jak dla mnie jest w niej za dużo ekonomii, jak na tego typu grę. Czy w przyszłym roku zawita w tym rankingu? Naprawdę wątpię, ale pożyjemy i zobaczymy.

Wszyscy gracze chyba znają tę pozycję. Od młodości zawsze fascynowały mnie książki o rozbitkach na wyspie, a w tej grze właśnie się w nich wcielamy. Tyle gier już rozegrałem w nią z żoną, a nadal nie udało nam się sukcesem zakończyć wszystkich scenariuszy. Ech ta wyspa kanibali... Naprawdę cudowna klimatyczna gra.

W tej grze z kolei nie jesteśmy rozbitkami, a kolonizatorami nowych światów. Jest to gra, w której szczególnie cenię tematykę. Jako historyka zawsze interesował mnie fakt podbijania Nowego Świata i epoka wielkich odkryć geograficznych. Mimo, iż gra nie skaluje się dobrze na dwóch graczy, przy kilku modyfikacjach nadal jest bardzo dobrą pozycją. Poza tym ma ciekawy element kooperacyjny – jeśli gracze nie będą zupełnie ze sobą współpracować to wszyscy mogą przegrać grę.

Jako zagorzały fan Star Treka nie mogę pominąć tej gry. Ma ona sporo wad, ale pomimo tego bardzo ją doceniam. Najlepiej podsumuje ją jednym zdaniem: to co traci ona w mechanice nadrabia w klimacie. Live long and prosper!

6. Eldritch Horror
Myślałem, że Robinson jest bardzo klimatyczną grą dopóki nie zagrałem w Eldritch Horror. Wcielamy się w niej w grupę badaczy starających się powstrzymać zagładę świata, którą planują Wielcy Przedwieczni i ich słudzy. Niektórzy nazywają ją drugim Horrorem w Arkham, ale ja niestety nie mam porównania, ponieważ nigdy w nią nie grałem. Jest to gra ze wspaniałą opowieścią. Jak w nią gram to czuję się jakbym grał w dobrą sesję RPG. Polecam ją wszystkim miłośnikom prozy H.P. Lovecraft’a.

Jak byłem młody to sporo czasu spędziłem grając w Sim City. Nic dziwnego, że The Capitals przypadło mi do gustu, jako gra o budowaniu własnego miasta. Przepięknie wykonana gra, klimatyczna i płynna rozgrywka. Poza tym całkiem dobrze działa w dwie osoby.

Według mnie gra o wiele lepsza od Eclipse’a. Jest to pozycja o budowaniu imperium w kosmosie, która jest bardzo dynamiczna z ogromną ilością akcji. Takiej gry poszukiwaliśmy. Niestety brakuje w niej tak lubianej przeze mnie eksploracji. Mimo tego znajduje się zaraz za podium i w przeciwieństwie do Twilight Imperium III (którą ma przypominać) jest od dwóch osób.

Gra ta “zmusiła” mnie do obejrzenia z żoną programów naukowych na Discovery Channel oraz National Geographic na temat przyszłej kolonizacji kosmosu. I wiecie co? Elementy występujące w tej gry już powstają w laboratoriach NASA, aby zabrać przyszłe pokolenia na Marsa czy Wenus. Właśnie o tym jest ta gra – symuluje loty w kosmos w niedalekiej przyszłości. Naprawdę trzeba docenić autora tej gry za czas, który poświęcił na jej stworzenie. Mimo, iż nie skaluje się ona rewelacyjnie na dwóch graczy, jakoś zawsze ze zniecierpliwieniem czekam na kolejną partię w High Frontier.

Gra o dowodzeniu gangiem na odległej planecie. Co urzeka mnie w tej grze to fakt, iż mechanizmy w niej użyte (a jest ich bardzo wiele) dobrze współgrają z jej klimatem. Pomimo, iż partie są trochę długie zawsze mam ochotę w nią grać. Szkoda, że jest to tak słabo rozpowszechniona pozycja na naszym rynku.

Pośród tylu gier, w które udało mi się zagrać w tym roku nic nie przebija Sid Meier’s Civilization: The Board Game. Nie wiem czy przemawia do mnie sentyment do gry komputerowej i czasów młodości, czy ta pozycja po prostu trafia we wszystko to czego oczekuje od gry planszowej. Jest to, tak jak wersja komputerowa, 4X w pełnym wydaniu. Bardzo dobrze i dynamicznie działa ze wszystkimi dodatkami. Fakt, nacje są niezbalansowane i istnieją dziury w zasadach, ale moje zauroczenie tą grą przyćmiewa te elementy.

Kilka słów podsumowania mojej listy - Przyglądając się tej liście można wyciągnąć następujące wnioski. Po pierwsze bardzo lubię science-fiction, ponieważ połowa gier ma właśnie ten temat przewodni. Po drugie widać, że bardzo lubię coś odkrywać i badać. Większość gier na liście ma jakiś element eksploracji zawarty w swej mechanice. Widocznie na obecną chwilę właśnie te dwie rzeczy przemawiają do mnie najbardziej w grach planszowych. Zobaczymy jak to będzie w przyszłym roku.

Następny Top 10 sądzimy, że powstanie na przełomie grudnia i stycznia, tak aby wpisać się w kalendarz razem z innymi podsumowaniami roku. Jaką przyjmie formę? Prawdopodobnie taką jak teraz – naszych 10 ulubionych gier wszechczasów.

2 komentarze:

  1. W Waszych opiniach dotyczących Archipelago, zgodnie podajecie informacje o swoich modyfikacjach zasad gry. Czy możecie napisać coś więcej? Na razie gram w ten tytuł solo, ale jeżeli macie opracowany jakiś sposób na ulepszenie rozgrywki, to może napiszecie coś więcej?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W sumie dobry pomysł. Ten nasz wariant to w sumie nic odkrywczego, ale postaramy się jak najszybciej opisać go na naszym blogu. :-)

      Usuń