Start

Get your dropdown menu: profilki

Slider

piątek, 31 stycznia 2014

Sutter's Mill. Recenzja gry

Sutter’s Mill stara się nam przedstawić dzieje kalifornijskiego miasta Coloma w czasie gorączki złota w roku 1849. Właśnie temat tej gry, dla mnie słabo znany, był jednym z powodów zakupu tej pozycji do naszej małżeńskiej kolekcji. Poza tym po obejrzeniu kilku wideo recenzji w sieci, zaciekawiła mnie jedna, nietypowa mechanika występująca w tym tytule.


Czy za duża plansza to minus?

Jeżeli chodzi o zawartość pudełka to jest ona dość skromna. Mamy do dyspozycji znaczniki złota, pionki i karty w czterech kolorach, karty budynków oraz pomoce gracza. Wszystko bardzo solidnie i przejrzyście wykonane. Natomiast największe wrażenie robi duża plansza, która jest według mnie trochę przesadzona. To właśnie przez nią pudełko ma dziwne wymiary i wydaje się puste w środku. Pomijam fakt zajmowanego miejsca na stole. Z drugiej strony, to bardzo ładnie się ona prezentuje i wszystko się na niej mieści. Chcę też zauważyć, że poza pomocami gracza i oczywiście instrukcją, gra jest niezależna językowo. Skoro w dzisiejszych czasach wszystko można znaleźć w Internecie, to śmiało można zakupić dowolną wersję językową tej gry.

Zarażony gorączką złota

Doceniam w grach planszowych jedną rzecz. Mają one w większości przypadków odwzorowywać jakąś sytuację czy to prawdziwą czy fikcyjną. Czasami są one wzorowane na wydarzeniach historycznych, czasami na książkach lub filmach. Zazwyczaj lubię dowiedzieć się czegoś więcej na temat tła gry. Na przykład rozpoczynając przygodę z Zimną Wojną odświeżyłem sobie materiał dotyczący historii po 1945 roku (polecam Wojciech Roszkowski, Półwiecze. Historia polityczna świata po 1945 roku, wyd. PWN 2002, ss. 636). Z kolei Exodus Proxima Centauri zmotywował mnie do rozpoczęcia lektury „Obłoku Magellana” Stanisława Lema, ponieważ gra jest inspirowana tą pozycją. Natomiast High Frontier "zmusiło" mnie do poszerzenia wiedzy o obecnych planach kolonizacji kosmosu. To tylko trzy przykłady gier, które sprawiły, iż chciałem dowiedzieć się więcej na temat tła występującego  w danej pozycji.

Podobnie było z Sutter’s Mill. Przyznam, iż nigdy nie interesowałem się gorączką złota i kolonizacją Dzikiego Zachodu. Owa gra to zmieniła i jak zwykle zaczynając od informacji, które można znaleźć w Internecie, rozpocząłem poszerzanie swojej wiedzy na temat gorączki złota i rzeczy z nią związanych. Jak dla mnie jest to duży plus zarówno tej gry, jak i innych, które powodują chęć dowiedzenia się czegoś nowego.

Dowiedziałem się, iż wiele miasteczek, które powstawały w tamtym okresie istniały tak długo, dopóki istniała żyła złota w ich pobliżu. Czasami zdarzało się, że cała mieścina wyludniała się w przeciągu kilku dni. Tak powstawały słynne miasta duchów (ang. ghost town), znane przede wszystkim z amerykańskich westernów lub horrorów. Gra Sutter’s Mill ma właśnie odwzorowywać właśnie takie dzieje kalifornijskiego miasta Coloma.

Witamy w mieście Coloma!

Rozgrywka dzieli się na dwie części: rozbudowę i burzenie. Ciekawym elementem w grze jest to, że sami wybieramy kiedy rozpoczynamy naszą ucieczkę z miasta i przechodzimy z pierwszej fazy do drugiej. Kiedy zaczniemy to robić to już nie możemy wrócić do rozbudowy.

Każdy z graczy rozpoczyna grę w fazie rozbudowy z jednym poszukiwaczem złota, kilkoma samorodkami i talią kart w swoim kolorze - od dwójki do asa. Karty te symbolizują ilość naszych wpływów, które będziemy umieszczać w poszczególnych budynkach. W mieście Coloma znajduje się ich osiem, a kontrola nad poszczególnymi daje nam specjalną akcję. W związku tym warto jest zastanowić się, gdzie ulokować nasze karty.

Gracz w fazie rozbudowy może wybrać, który z dwóch zestawów akcji będzie wykonywać. Pierwszy zestaw to wydobywanie złota z żyły otaczającej miasto. Gracz otrzymuje złoto za każdego poszukiwacza, który znajduje się w odpowiednim obozie. Poza tym zyskuje złoto za kontrolę budynków. Uczestnik zabiera odpowiednią ilość (zakrytych) żetonów samorodków z planszy i musi wysłać swoich poszukiwaczy do miasta. Drugi zestaw akcji w rozbudowie to operacje w mieście. Można w nim kłaść karty wpływów w budynkach, sprowadzić większą ilość poszukiwaczy do miasta lub po prostu przemieszczać ich między budynkami i obozami wydobywczymi. Liczba tych akcji zależy od nas i im chcemy ich wykonać więcej, tym musimy zapłacić większą ilość złota do banku. Symbolizuje to bogacenie się osób zaopatrujących poszukiwaczy złota, ponieważ paradoksalnie to właśnie oni najbardziej wzbogacali się na gorączce złota.

Jeżeli gracz przechodzi do fazy burzenia to również ma do wyboru dwa zestawy akcji. Może nadal wydobywać złoto, podobnie jak w fazie budowania. Natomiast w drugim zestawie, nadal za opłatę w złocie, może dalej przemieszczać się po mieście i obozach, usuwać swoich poszukiwaczy z Colomy oraz swoje karty wpływów z budynków – dzieje się to w odwrotnej kolejności, niż były one kładzione, więc czasem może się zdarzyć, iż usuniemy wpływy przeciwnika. Zaraz przejdę do tego, dlaczego to ważne.

Rozgrywka kończy się, jak skończy się żyła złota i w tym momencie następuje podliczenie punktów. Punkty zyskuje się za każdy samorodek złota w swoim posiadaniu, dlatego trzeba uważnie planować ilość akcji, za które trzeba zapłacić. Zdobywa się też je za wycofane karty wpływów z budynków. W związku z tym ważne jest ile tych kart, w którym momencie i z jaką wartością umieścimy w mieście. Punkty natomiast traci się za nieusuniętych poszukiwaczy złota z miasta oraz za nieusunięte karty wpływów. Zwycięża oczywiście osoba z największą ich ilością.

Interesująca pozycja

W Sutter’s Mill podoba mi się próba odwzorowania gorączki złota właśnie poprzez mechanizm, który pozwala nam zdecydować, kiedy rozpoczniemy naszą ucieczkę z miasta i burzenie go. Poza tym mechanika pozwala nam samemu zadecydować, ilu chcemy mieć poszukiwaczy złota w Colomie. Im mamy ich więcej tym możemy wydobyć więcej złota, ale z drugiej strony będziemy musieli zapłacić więcej złota, żeby się poruszać po mieście. Według mnie są to zdecydowane plusy tej gry.

Minusem natomiast jest fakt, że nowi gracze w zasadzie nie będą wiedzieli co muszą robić. Wiem to po własnych kilku rozgrywkach. Poza tym gra nie za dobrze się skaluje na dwie osoby. W większą ilość graczy jest z całą pewnością więcej kombinowania i rozmyślania nad odpowiednim ruchem.

Podsumowując uważam, że Sutter’s Mill to ciekawa gra z bardzo interesującą tematyką. Niemniej zalecałbym zagranie w nią przed zakupem. Chyba, że będzie można ją kupić w okazyjnej cenie ;-).


Ocena zbiorcza według naszej skali:
I.
Klimat
5/6
II.
Losowość
5/6
III.
Błędy w grze
6/6
IV.
Złożoność
4/6
V.
Interakcja
5/6
VI.
Wykonanie
4/6
VII.
Cena
4/6
VIII.
Czas rozgrywki w dwie osoby
5/6
IX
Grywalność w dwie osoby
3/6

Końcowa nota: 4.55/6

Tekst ten pojawił się również w serwisie Board Times. "Plusy i minusy" i ocena gry znajduje się TUTAJ.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz