Start

Get your dropdown menu: profilki

Slider

piątek, 15 września 2017

Caverna: Cave vs Cave. Recenzja gry od Mayfair Games

Tytuł: Caverna: Cave vs Cave
Wydawca: Mayfair Games
Rok wydania: 2017
Liczba graczy: 1-2
Czas gry: 20-40

Kawerna: Rolnicy z jaskiń to gra, która zawojowała rynek gier planszowych dwa lata temu. Uwe Rosenberg stworzył coś, co miało zachęcić nowych graczy do zapoznania się z jego twórczością, a starym pokazać nową, bardziej skomplikowaną pozycję, aniżeli Agricola. Tak przynajmniej wygląda to z mojej perspektywy.
Pierwowzór opisywanej przeze mnie gry bardzo przypadł nam do gustu i wielokrotnie do niego powracaliśmy. Dlatego też zaintrygował nas fakt, iż autor podjął się stworzenia dwuosobowej Kawerny. W podsumowaniu postaram się nieco porównać te dwa tytuły. Dowiecie się również, czy opisywana przeze mnie pozycja ma jakieś szanse, aby przebić wieloosobową Kawernę w naszym domu.


Elementy

Plansza akcji
Plansza ta podzielona jest na cztery części. Pierwsze cztery pola zarezerwowane są dla kafelków początkowych, które w każdej rozgrywce są takie same. Pozwalają na aktywację budynku, kopanie w jaskini, pozyskanie podstawowych surowców czy też zakup nowych budynków. Kolejne pola przeznaczone są dla akcji z cyfrą dwa, trzy i cztery. Na początku gry one wszystkie są zasłonięte i odsłaniamy je w kolejnych rundach. Ich kolejność jest więc inna w każdej rozgrywce. Większość z nich jest wariacjami wyżej wspomnianych akcji, które dają akcje podstawowe – po prostu mają lepsze działanie (na przykład aktywacja dwóch lub trzech budynków w jednej turze).

Płytki pokoi/izb (my je czasami nazywamy budynkami...)
Każdy pokój posiada wartość punktową, którą przyniesie zawodnikowi, który będzie go miał w swojej jaskini, na koniec. Ponadto u góry ma podane wymagane surowce i jaki układ ścian musi posiadać miejsce, gdzie chcemy go zbudować. Na dole płytki pokoju znajdują się korzyści, jakie przyniesie nam, gdy z niego skorzystamy. Wiele z nich daje nam wybór pomiędzy dwoma akcjami.

Plansze jaskini
Każdy z zawodników otrzymuje swoją jaskinię, na której znajduje się tor przeznaczony dla surowców, jeden niezmienny pokój początkowy, jedno wolne pole na nowy pokój oraz 9 zakrytych kafelków pokoi. Te ostatnie, na początku gry każdy z zawodników przykrywa losowo wybranymi budynkami. W czasie rozgrywki będą oni je "wykopywać" i robić miejsce na budynki z akcjami.

Znaczniki
Dołączono także znaczniki ścian, które pozwalają zawodnikom spełniać wymagania konkretnych budynków. Ponadto dla gracza, któremu uda wykopać się wszystkie pokoje, przygotowano dodatkowy kafelek pokoju (w naszych dotychczasowych potyczkach, nie udało się nikomu tego osiągnąć). Każdy otrzymuje także swój zestaw surowców. Można wybrać wersje drewnianą albo tekturową. W czasie rozgrywki gracze manipulują nimi na planszy kopalni, przesuwając je na torze. Maksymalnie mogą posiadać ich po 9, a wyjątkiem jest złoto (maksymalnie 19).

Przebieg rozgrywki

Opis rozgrywki oprę o grę dwuosobową. O wariancie solo wspomnę na końcu. 
Każda gra trwa 8 rund. Gracze wykonują je naprzemiennie. Rundę rozpoczynamy od odsłonięcia kolejnej płytki akcji. Następnie zaczynając od pierwszego gracza każdy wybiera jedną z odsłoniętych płytek akcji i rozpatruje ją.
Dla klaryfikacji sytuacji, najlepiej, aby każdy z zawodników przesuwał je na swoją stronę. Dzięki temu wiadomo, kto wykonał ile tur. Ich liczba zależna jest od liczby krasnali widniejących przy płytkach akcji. Maksymalnie wykonamy więc cztery akcje. Dodatkowo wskazują to cyfry na kaflach akcji, które niejako dzielą grę na trzy etapy. Ponadto z każdej z nich można skorzystać tylko raz na rundę. Po wykonaniu akcji z płytki, to samo robi drugi gracz. Każda runda kończy się przemieszczeniem płytek akcji z powrotem na tor. Następnie przechodzimy do kolejnej rundy.
Po 8 rundach gra dobiega końca. Zawodnicy sumują wartości na płytkach pokoi oraz złoto (każde złoto to jednej punkt zwycięstwa). Wygrywa ten, kto zgromadził najwięcej punktów.

Wariant solo

Caverna: Cave vs Cave ma również wariant solo. Celem zawodnika jest zyskanie przynajmniej 50 punktów. Wówczas może on uznać, iż osiągnął sukces. Gra przebiega bardzo podobnie, a różnic jest niewiele. W przygotowaniu do rozgrywki usuwamy jedną z płytek z trzeciego etapu gry, która pozwala likwidować ściany z kopalni w zamian za trzy surowce. Ponadto odkładamy do pudełka trzy losowe budynki początkowe. Dodatkowo 9 pozostałych kafli budynków (czyli tych, które wyłożyłby drugi zawodnik w rozgrywce dwuosobowej) układamy w stos. W czasie gry, jeżeli w swojej turze wykopiemy dokładnie jeden pokój w kopalni, bierzemy wierzchni kafel ze stosu. W ten sposób zapewniamy sobie większą liczbę budynków w czasie jednoosobowej potyczki. 

Rozgrywka solo pozwala nam zapoznać się z zależnościami pomiędzy budynkami. Pomogła mi ona zrozumieć, jakie możliwości mamy w tej grze, gdy nikt nie podbiera nam akcji ani pokoi. W związku z tym, jak większość jednoosobowych gier, możemy nauczyć się, na czym oprzeć swoją kopalnię, w jaki sposób tworzyć sobie łańcuszek przemiału jednych surowców w inne, a w ostateczności, jak je przetworzyć na złoto – czyli punkty zwycięstwa.
Zauważyłam, że gra jednoosobowa wolniej rozwija się, a to zapewne dlatego, że początkowo mamy mniej budynków, które możemy zbudować w swojej kopalni, a nie warto marnować surowców na mało atrakcyjne budowle. Z tego powodu, najpierw musiałam skupić się na tym, aby powiększyć ich pule. Tak więc już w połowie gry, udało mi stworzyć się dość dobrze działający silniczek produkujący mi złoto, a to głównie za sprawą akcji, pozwalających przeprowadzać dwie i trzy aktywacje. W grze dwuosobowej są one rozchwytywane i kto pierwszy ten lepszy. W pojedynkę miałach okazję, w trzecim etapie gry, w rundzie, uruchomić aż 5 razy swoje budynki, co przynosiło mi dużo złota, które nawet wydawałam po to, aby kupować budynki. Rozgrywka jednoosobowa była satysfakcjonująca, dość otwarta i trwała krótki okres czasu. Dlatego też uważam, że ta wersja Kawerny ma również sporo do zaoferowania graczom.

Podsumowanie

Kawerna "dla dwóch graczy" opiera się na takiej samej mechanice co jej pierwowzór. Zamiast wysyłać naszych krasnali na karty akcji, to wybieramy pola akcji, kładąc je po swojej stronie planszy z kafelkami. Również blokujemy w ten sposób dostęp rywalowi do konkretnych akcji, co jest powieleniem tego, co było w Kawernie "wieloosobowej". Jest to worker placement w nieco odmiennej wersji wizualnej. Działa to praktycznie identycznie i stajemy przed takimi samymi dylematami: co najpierw zrobić, czym ubiec rywala, który budynek bardziej przyda się jemu, na co zbiera on surowce i jak mu w tym wszystkim przeszkodzić.
W wersji dwuosobowej Kawerny nie mamy kilku dróg do zwycięstwa. Tutaj celem jest zdobycie punktów poprzez stworzenie sobie łańcuszka przetwórstwa surowców w złoto oraz wybudowanie dobrze rozwiniętej kopalni, w oparciu o budynki, które przyniosą nam dużo punktów. Ponadto nie musimy wyżywiać rodziny krasnali, więc jedzenie nie ma takiego samego znaczenia. Nadal jest ono jednak ważne, bo jest surowcem niezbędnym do rozbudowy naszej kopalni.

Siłą napędową tej gry są budynki. One dają nam różne możliwości i punkty. Dlatego też ważną akcją w grze jest wykopywanie pokoi w kopalni. Jednak wiąże się to z niemałym ryzykiem. Budynki, które w ten sposób odsłonimy mogą przydać się także rywalowi. Z tego względu należy uważać, kiedy wykonamy tę akcję i być świadomi tego ryzyka, że przeciwnik zwinie nam dobry kafelek z przed nosa. W tym miejscu nadmienię, że każdy budynek jest inny. Dlatego też ich unikalność daje nam odczucie wyścigu. To między innymi wpływa na to, że Caverna: Cave vs Cave jest grą taktyczną. Nie wiemy, co przyniesie nam kolejna runda, czy nie pokaże się bardzo dobry budynek, w którego warto zainwestować, która akcja nam ujawni się, co zrobi rywal. Dostosowujemy się do sytuacji na bieżąco. Jesteśmy świadomi celu, ale w jaki sposób go osiągniemy, to już kwestia gry. Niejednokrotnie z tury na turę nasze plany zmieniały się pod wpływem tego, co nowego pojawiło się na stole oraz tego, co zrobił rywal.

Zapewne zauważyliście, że wspominam o kontroli przeciwnika. Tak, w tej grze mamy do czynienia z dużą interakcją i bacznym obserwowaniem, co robi rywal. Jest to istotny element tej gry. Cała rozgrywka opiera się o rywalizację, wyścig i doskonale ją napędzają coraz to lepsze akcje. Dlatego też gra nie nudzi się, jest bardzo dynamiczna i szybka. Ciągle coś się w niej zmienia. Jest to wielki plus Kawerny dla dwojga.

Uwe Rosenberg stworzył kolejną grę, w którą stajemy się lepsi z czasem. Poznanie jej pozwala tworzyć coraz to lepsze zestawienia budynków i opracowywać sobie szybko najlepszy ciąg przetwarzania produktów. Pomimo tego, że każdy z kafelek jest inny, a akcje w każdej grze są takie same, to regrywalność tej pozycji jest dość spora. Prostota zasad również sprawia, że łatwo powrócić do niej, po dłuższym czasie.

Ogólnie oceniamy grę bardzo pozytywnie. Ma proste zasady, dużą regrywalność, dynamiczną rozgrywkę i spore pole do popisu, jeśli chodzi o interakcję. Z tego względu, że najczęściej zasiadamy do stołu we dwoje, będzie ona częściej się na nim pojawiać, aniżeli Kawerna: Rolnicy z jaskiń.

Sylwia

Pomocnicza ocena zbiorcza według naszej zawiłej skali:
I.
Klimat
3/6
II.
Losowość
6/6
III.
Błędy w grze
6/6
IV.
Złożoność
6/6
V.
Interakcja
4/6
VI.
Wykonanie
6/6
VII.
Cena
6/6
VIII.
Czas rozgrywki
6/6
IX.
Ocena gry
5/6
Końcowa nota:  5.33/6


Grę udostępniło wydawnictwo:
http://www.mayfairgames.com/
Bardzo serdecznie dziękujemy!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz