Grę karcianą Call of Cthulhu zaczęliśmy zbierać jakiś czas
przed przejęciem tej marki przez Fantasy Flight Games. Biorąc pod uwagę
informacje znalezione na BGG było to w okolicach roku 2008. Oczywiście wtedy
byliśmy bardziej zainteresowani światem Warhammera i przez myśl nam nie
przeszło, żeby zainteresować się czy ta karcianka przypadkiem nie jest na
wymarciu. Nie mały wpływ na jej zakup miał fakt, iż byliśmy świeżo po lekturze
wielu opowiadań ze świata H.P. Lovecrafta. Kiedy na rynek trafiła FFG’owska
Living Card Game mieliśmy mieszane uczucia, ale zakupiliśmy zestaw startowy.
Kilka razy zagraliśmy łącząc oba zestawy i od 2009 roku Call of Cthulhu: The
Card Game kurzyło się po kątach wielu szaf. Jakiś czas temu postanowiliśmy
zajrzeć z powrotem do pudełka. Zaraz dowiecie się jakie były moje wrażenia.
