Start

Get your dropdown menu: profilki

Slider

sobota, 6 września 2014

Splendor. Recenzja gry od wydawnictwa REBEL.pl.

Tytuł: Splendor
Wydawca: REBEL.pl
Rok wydania: 2014
Liczba graczy: 2-4
Czas gry: 30 minut
Język: polski


Splendor to gra nominowana do Gry Roku 2014 (2014 Spiel des Jahres). Dzięki uprzejmości wydawnictwa REBEL.pl mieliśmy z mężem okazję sprawdzić, cóż za fenomen tkwi w tej grze. Ponadto przetestowaliśmy ją tylko w dwuosobowej rozgrywce i na tym oprę niniejszą recenzję.
Splendor jest grą przeznaczoną dla dwóch do czterech osób. Do gry dołączono instrukcję, niemalże w formie broszurki. Można powiedzieć, że zasady są zawarte na trzech stronach. Doceniam fakt, iż z tyłu zawarte zostały informacje o autorze gry (Marc Andre) i ilustratorze (Pascal Quidault). Szanuję ten gest, bo nieraz z lupą trzeba szukać, komu tak naprawdę należy gratulować, bo nie wydawnictwo jest najważniejsze. Powróćmy jednak do meritum, czyli głównego wątku. Czym gra z tak krótką instrukcją zachwyciła cały świat?

Porządek musi być.
Przyznać muszę, że jak na taką liczbę elementów to pudło jest za duże, a przynajmniej za wysokie. Jednak nie zrozumcie mnie źle. Nie płacicie za powietrze. W tym pudle panuje porządek. Jest wypraska na wszystkie elementy gry: żetony, karty rozwoju oraz płytki arystokratów. Nie ma więc możliwości, aby elementy rzucały się po pudle, wszystko ma swoje miejsce i idealnie tam pasuje. Znajdziemy tam dziesięć płytek arystokratów, które wykonane są starannie. Są grube, wystarczająco duże i przejrzyste. 
Ponadto dostajemy 90 kart rozwoju w trzech poziomach: pierwszym, drugim i trzecim. Różnią się one kolorami awersów oraz umieszczoną tam liczbą kropek. Im wyższy poziom karty, tym przynosi ona nam więcej prestiżu, ale uzyskanie jej wymaga większej inwestycji. Karty są duże, wyraźne i plastikowe. Wpływa to na ich wytrzymałość i małą giętkość. Dodatkowo mają zaokrąglone rogi, przez co trudniej wytrą się poprzez częste granie i tasowanie kart. 
Ostatnim elementem gry Splendor są znaczniki kamieni. Mamy po siedem żetonów: szmaragdów, diamentów, szafirów, onyksów i rubinów oraz pięć żetonów złota (jokery). Są one przede wszystkim duże (ponad 4 cm) i grube (około 5 mm). Wykonane są jak żetony pokerowe. Nawet kilkakrotnie w czasie rozgrywek złapałam się na tym, że zarządzałam nimi i obracałam, jakbym grała w pokera. Żetony te są też niezwykle ciężkie. Z ciekawości po rozpakowaniu gry zważyłam je i komplet siedmiu znaczników ważył 100 gram. 
Wykonanie gry jest więc zadowalające. Tomasz zamiast żetonów klejnotów wolałby szklane znaczniki, niczym w Spyrium, tylko większe, ale ja nie mam na co narzekać. Ideałem dla niego są szafiry z gry Sultaniya.
Spyrium
Sultaniya

Dla tych, co cenią klimat.
W grze Splendor przenosimy się do epoki Renesansu. Wcielimy się w rolę handlarzy i będziemy ze sobą rywalizować. Zwycięstwo przyniesie nam inwestowanie w kopalnie, udoskonalanie środków transportu, zatrudnianie wykwalifikowanego personelu. Z czasem sława i bogactwo przyjdą same, a u wizytę w Twoim imperium będą starać się najważniejsi ludzie tej epoki. Tak bynajmniej tło gry nakreśla instrukcja. Jednak klimatu to ja nie czułam. Jedyne co tworzy obraz tego, co robimy w grze są ilustracje na kartach rozwoju. To tak naprawdę one tworzą tło Splendoru. Również wizerunki książąt Renesansu na kafelkach arystokratów nawiązują do epoki. Wszystkie rysunki są niezwykle malownicze, nasycone barwami i niebanalne. Podoba mi się owoc pracy pana Pascala Quidault.

Kolekcjoner klejnocików.
Gra Splendor opiera się na tym, aby gromadzić klejnoty, które przyniosą później zyski, a z czasem sławę i pieniądze, czyli prestiż. Wygra najlepszy.
Najpierw zaznaczę, że w zależności od liczby graczy, przygotowanie do gry wygląda inaczej, co wpływa korzystnie na skalowalność tej pozycji.
W każdej rozgrywce układamy osobne stosy (w zależności od poziomów) z kartami rozwoju i odsłaniamy po cztery z nich. W czasie gry będziemy je rezerwować, bądź kupować.
Każdy gracz może w swojej turze wykonać jedną akcję. Wyborów jest mało, ale są one niezmiernie trudne. Po pierwsze gracz może pozyskać klejnoty. Można to zrobić na trzy sposoby:
-        wziąć trzy różne żetony z puli;
-        wziąć dwa takie same żetony z puli, pod warunkiem, że jest ich co najmniej 4 w stosie;
-       zarezerwować kartę rozwoju z wyłożonych lub ze stosu (w ciemno) i wziąć z puli żeton jokera. Karta ta wędruje na rękę gracza. Gracz może posiadać maksymalnie trzy karty na ręce.

Drugą akcją do wyboru jest zakup karty rozwoju. Jest to równoznaczne z zapłaceniem jej kosztu w postaci odpowiednich żetonów. Jeśli gracz posiada już jakiekolwiek zagrane karty, to przynoszą one mu bonus i generują odpowiedni klejnot. Dla przykładu gracz posiada zagraną kartę rubinu i dwie szafirów. Chce zakupić kartę za trzy rubiny i diament. Musi zapłacić do puli dwa żetony rubinów i jeden diamentu (lub użyć jokera/-ów w dowolnej kombinacji). Niektóre karty rozwoju przynoszą punkty prestiżu. Ich koszt jest większy a liczba otrzymanego prestiżu adekwatna do poniesionego kosztu. Rozgrywka toczy się do momentu, aż jeden z graczy zdobędzie piętnaście punktów prestiżu i każdy wykona taką samą liczba tur.
W grze Splendor występują też kafelki arystokratów. Na końcu tury każdego gracza sprawdzamy, czy postać zaszczyci nas swoją obecnością i przyjdzie do nas. Każdy arystokrata przynosi graczowi dodatkowe 3 punkty prestiżu. Należy zebrać przynajmniej tyle bonusów, ile wskazuje jeden z arystokratów.

Splendor grą dla każdego?
Gra Splendor jest dla każdego: zarówno tych początkujących, jak i tych zaawansowanych graczy. Jest to pozycja, którą łatwo wytłumaczyć nowym osobom, gdyż zasady są proste. Karty są niezwykle czytelne, ikonografia duża a ilustracje przyjemne dla oka. Jest to gra, którą zaawansowani gracze mogą z pewnością wziąć na spotkanie z rodziną i rozruszać niedzielne spotkanie przy obiedzie. Gra jest też niezależna językowo i nie występują w niej żadne napisy, więc nie wymaga ona od nowych graczy ciągłego pytania: „a co ta karta robi?”, „a co ten znaczek oznacza?”. Ponadto rozgrywka w grę Splendor jest krótka i nie dłuży się. Jest to gra dynamiczna, gdyż każdy gracz może wykonać tylko jedną akcję. Uważam jednak, że dla zaawansowanych graczy będzie to gra ściągana z półki przy sprzyjających okolicznościach. Nie twierdzę, że ta gra stanie się schematyczna, bo kart rozwoju z każdego poziomu jest wiele, więc przy każdej rozgrywce będzie ich inny układ. Sądzę jednak, że Splendor może się znudzić, bo jakby nie patrzeć gra jest trochę monotonna – praktycznie cały czas robimy to samo. 

Jeśli uważacie inaczej, to oczywiście macie do tego prawo i zaawansowany gracz zaawansowanemu graczowi nie jest równy. Nie można na tej samej szali postawić osoby, dla którego wymagającą grą jest Twilight Imperium z osobą, która uważa, że Neuroshima Hex! jest trudną grą. W naszym domu Splendor będzie grą z kategorii: lekka, przyjemna i ze strategią.
Jedyną interakcją występującą w grze jest zwinięcie sprzed nosa karty rozwoju przeciwnikowi. Jednakże w grze dwuosobowej występuje planowanie. Bez względu na liczbę graczy zawsze mamy po cztery karty rozwoju z trzech poziomów w grze. Szansę, że przeciwnik zabierze tą, na którą się czaimy są niższe niż w rozgrywce czteroosobowej. Rotacja kart rozwoju jest po prostu znacznie mniejsza. Dlatego też uważam, że w rozgrywce dwuosobowej będzie więcej strategii. Jednak czy ta strategia jest aż tak istotna? W co drugiej rozgrywce mieliśmy sytuację, w której Tomasz rezerwował sobie kartę, którą widział (zgromadzone klejnoty i karty rozwoju) będę chciała pozyskać. Dostał jokera, to fakt. Następnie dopełniał do czterech karty na stole i wychodziła karta jeszcze bardziej korzystna dla mnie. Stracił ruch i miejsce na ręce, bo karta rozwoju była mu niepotrzebna, a ja i tak zrobiłam to, co chciałam.
Uważam, że gra Splendor to bardziej łamigłówka, aniżeli gra z klimatem. Jednakże na pewno zagości ona na stole przy niejednym spotkaniu towarzyskim. Z całą pewnością wykonanie gry zasługuje na uwagę. Gra jest solidna i przykuje uwagę każdego. 
Rozgrywka w dwie osoby również była przyjemna. W gronie większej liczbie osób będzie ona mniej strategiczna i mało przewidywalna. Dlatego też nim zdecydujecie się na zakup, warto pograć w lokalnym sklepie czy też ze znajomymi. Trzeba też przeanalizować z iloma graczami najczęściej zdarza się Wam grać i sprawdzić tym samym, czy gra Splendor sprawdzi się w Waszym domu czy gronie przyjaciół.

Sylwia.


Pomocnicza ocena zbiorcza według naszej zawiłej skali:
I.
Klimat
3/6
II.
Losowość
5/6
III.
Błędy w grze
6/6
IV.
Złożoność
6/6
V.
Interakcja
4/6
VI.
Wykonanie
6/6
VII.
Cena
5/6
VIII.
Czas rozgrywki w dwie osoby
6/6
IX
Skalowanie na dwóch graczy
5/6

Końcowa nota:  5.11/6


Grę udostępniło wydawnictwo: 
http://wydawnictwo.rebel.pl/
Bardzo serdecznie dziękujemy!

1 komentarz:

  1. Splendor dobrze sprawdza się podczas rozgrywek z początkującymi graczami i to całkiem niezłe zaproszenie do grania w inne tytuły. I faktycznie - na dużo uwagi zasługuje wykonanie gry. Bardzo fajne ilustracje i dobrze wykonane żetony (trochę pokerowe ;) ). Świetna recenzja!

    OdpowiedzUsuń