Start

Get your dropdown menu: profilki

Slider

#htmlcaption1 #htmlcaption2 #htmlcaption3 #htmlcaption4 #htmlcaption5

wtorek, 6 maja 2014

Źródło - inspiracja czeka w Sieradzu. Recenzja.


Tytuł: Źródło
Wydawca: Urząd Miasta Sieradza
Rok wydania: 2013
Liczba graczy: 3-6 (można grać we dwoje)
Czas gry: 60-160 minut
Język: polski

Zaczęło się od tego, iż otrzymaliśmy maila o treści brzmiącej mniej więcej: „dajcie nam swój adres, a my wyślemy wam grę”. Kiedy już pierwsze zdziwienie minęło, grzecznie odpisaliśmy firmie Locativo, że chcielibyśmy się dowiedzieć więcej na temat tej bliżej nieokreślonej gry. Niby czemu mamy podawać nasze dane obcym osobom? Nie, żeby trudno było je znaleźć w Internecie, ale trzeba dmuchać na zimne. Po kilku dniach otrzymaliśmy odpowiedź, że chodzi o grę o tytule Źródło. Po zastanowieniu przekazaliśmy nasze dane i po tygodniu otrzymaliśmy grę.


Geneza Źródła.
Gra została wydana przez Urząd Miasta Sieradza, który w ten sposób postanowił wydać dotacje unijne na promocję miasta. Trzeba przyznać, że to dość nowatorski pomysł, bo zazwyczaj włodarze ograniczają się do jakiś kubków, smyczy lub innych bliżej nieokreślonych małych gadżetów. W związku z tym, należą się im wielkie brawa. Źródło miało swoją premierę z okazji rewitalizacji sieradzkiego rynku. Powstało jej 1000 egzemplarzy. Autorami gry są Piotr Idziak i Krzysztof Tkaczyk, który również zaprojektował oprawę graficzną. Swoją drogą, to rysunki w grze bardzo przypadły mi do gustu.

Co w Źródle?
Zacznijmy od samego pudełka, w jakim otrzymujemy grę. Przypomina ono karton do butów, czy pizzy i z całą pewnością nie jest to standardowe opakowanie na grę planszową. Przynajmniej w obecnych czasach. Niemniej jest ono solidne, mieści wszystkie elementy i zawiera opis fabuły, ale zabrakło na nim chociażby wymienienia autora gry. Dane na ten temat można znaleźć tylko na ostatniej stronie instrukcji.
Komponenty pod względem wykonania dzielą się dwa typy. Z jednej strony mamy grube kafelki planszy, bardzo ładną planszę pomocniczą, standardowe kostki czterościenne, solidne karty i znaczniki. Z drugiej znajdujemy cieniutkie karty postaci i lokacji oraz drugą planszę pomocniczą. Zapewne rozeszło się o budżet przeznaczony na grę, ale i tak jestem pod wrażeniem całości. Gdyby gra znalazła się na sklepowych półkach, to sądzę, że jej wartość szacowałaby się na 100-150 złotych.
Najgorzej w tym wszystkim wypada instrukcja. Ja, jako gracz, jestem w stanie zrozumieć mniej więcej zasady, pomimo tego, że są one nie poukładane.  Niemniej jeśli gra trafiła do osoby nie mającej styczności z nowymi planszówkami, to może mieć ona problem z rozgryzieniem, o co w grze właściwie chodzi. Dobrym przykładem jest to, iż w instrukcji zaczyna się opis tury i nagle przechodzimy do omawiania kart w grze. Niektóre elementy się powtarzają, ale to akurat dobrze. Jest też wiele niejasności w zasadach i terminy różnią się od tego, co znajdziemy na elementach gry, a co jest napisane w instrukcji. Niemniej można w grę swobodnie pograć.

Źródło inspiracji.
W grze Źródło część graczy wciela się w poszukiwaczy, którzy starają się znaleźć legendarne Źródło Inspiracji, które znajduje się w Sieradzu. Źródło to ma dawać wielką moc, która objawia się wyjątkowymi zdolnościami i kreatywnością w jakiejś dziedzinie. Niemniej z tym darem spływa nieuleczalna tęsknota za Sieradzem. Jeśli ktoś się napije ze Źródła, to tylko w tym mieście będzie czuł się naprawdę szczęśliwy.
Pozostali uczestnicy są duchami historycznych postaci związanych z miastem. Są to Cyprian Bazylik, Ary Sternfeld i Antoni Cierplikowski. Starają się oni nie dopuścić poszukiwaczy do Źródła. W tym celu wysyłają na nich lunatyków i mgłę oraz starają się ukryć komnatę ze Źródłem na kolejne 100 lat.

Poszukiwanie Źródła.
Gra jest przeznaczona od 3 do 6 graczy. Nie przeszkadza to jednak w zagraniu w dwie osoby. Wystarczy przyjąć dowolny wariant zawarty w instrukcji, co do ilości graczy. Pierwszy gracz będzie kontrolować Poszukiwaczy, a drugi Duchy. Spróbuję przybliżyć Wam elementy rozgrywki, tak jak nam się je udało zrozumieć z dość nieprecyzyjnej instrukcji. Postaram się to zrobić jak najkrócej, z racji zawiłości niektórych zasad.
Grę rozpoczynamy od ułożenia planszy. Każda strona otrzymuje połowę kafelków gry i naprzemiennie układa z nich schematyczny układ Sieradza. W jego środku zawsze musi się znajdować rynek. Jest to dość istotna część gry, ponieważ w tym momencie ustala się, którędy będzie można wejść do konkretnych budynków. Następnie Duchy ustawiają cztery lokacje specjalne – areszt, wieża zegarowa, szpital i dom kata. W tym ostatnim rozpoczyna grę Strażnik – postać kontrolowana przez Duchy. Jedna strona konfliktu otrzymuje kości wskazówek jednego koloru (zielony lub czerwony) i rozkłada je na planszy. Są to elementy potrzebne w zwycięstwie Poszukiwaczy. Obok planszy rozkładamy wszystkie pozostałe karty. Każdy z graczy otrzymuje swoją startową talię i przedmioty początkowe. Możemy rozpocząć grę.
Gra dzieli się na dwie fazy: Poszukiwań i Ostatecznego Starcia. Poszukiwacze zwyciężają, gdy uda im się dotrzeć do Źródła w Ostatecznym Starciu. Duchy zwyciężą, jeśli doprowadzą wskaźnik czasu do świtu lub wyeliminują wszystkich Poszukiwaczy w trakcie drugiej fazy.
Cała mechanika gry oparta jest na zagrywaniu kart i obraca się wokół Pierwszego Gracza, który zmienia się z tury na turę. Wykonuje on zawsze kilka kroków. Po pierwsze decyduje się czy odświeża swoje karty na ręce – wszystkie użyte wcześniej przez niego karty powracają do niego. Jeżeli to zrobi, to zmienia się pora w grze na korzyść przeciwnej frakcji. Gracze Poszukiwaczy muszą uważać, bo mogą w ten sposób doprowadzić do zwycięstwa Duchów. Jeżeli Pierwszy Gracz jest Poszukiwaczem, to w następnym kroku ma możliwość wykorzystania znalezionych wcześniej Wskazówek, aby przybliżyć odnalezienie Źródła. Na sam koniec Pierwszy Gracz musi zagrać kartę z ręki. Kiedy to uczyni należy zwrócić uwagę na jej Wagę. Determinuje ona, jakie karty mogą zagrać inni gracze. Zawsze muszą to być karty o mniejszej Wadze, niż ta zagrana przez Pierwszego Gracza. Jeśli Waga pierwszej karty to 5, to pozostali gracze mogą zagrać tylko karty o wadze od 0-4. Kiedy już to wszyscy uczynią, to rozpatruje się ich efekty od najniższej do najwyższej.
Karty Poszukiwaczy zazwyczaj wprowadzają efekty związane z poruszaniem się. Ruch jest istotny, bo tylko w ten sposób mogą oni zdobywać nowe Wskazówki i karty do swoich talii. Poszukiwacze poza tym mogą znaleźć wszelkiego rodzaju Artefakty i Przedmioty Badawcze pomocne w lokalizacji Źródła.
Karty Duchów mają za zadanie uprzykrzyć życie drugiej stronie. Mogą oni wysyłać złowieszczą Mgłę lub Ektoplazmę. Pierwsza sprawia, iż zatrzymuje ona ruch Poszukiwaczy. Poza tym mogą z niej wychodzić Lunatycy, którzy wywołują szaleństwo wśród Poszukiwaczy i wylądowanie w szpitalu. Ektoplazma wspomaga ruch pionów kontrolowanych przez Duchy. Oprócz tego, jeżeli jakiś Poszukiwacz na nią wejdzie, to zabiera jej znacznik ze sobą. Jeśli w jakimś momencie będzie miał dwa takie żetony, to szaleje i ląduje w szpitalu. Duchy mają jeszcze możliwość kontrolowania Strażnika, który będzie poruszał się po planszy i aresztował Poszukiwaczy. Efekt aresztowania i wylądowania w szpitalu jest bardzo podobny i odwleka odnalezienie Źródła.
Należy jeszcze nadmienić, iż każda z postaci ma jakąś zdolność specjalną. U Duchów są to warunki uzyskania nowych kart do swoich talii. Poszukiwacze mają umiejętności wspomagające ich poszukiwania.
Tak w największym możliwym skrócie prezentuje się rozgrywka. W jej trakcie poznajemy historię Sieradza oraz biografię trzech sławnych mieszkańców tego miasta.

Wrażenia
Nie wiem o co chodzi, ale grając Duchami odnoszę wrażenie, że tylko odwlekam fakt, iż Poszukiwacze znajdą wszystkie wskazówki i przejdziemy do Ostatecznego Starcia. Wydaje mi się, że jedynym sposobem na zwycięstwo Duchów jest fakt, że muszą dobrze rozłożyć Mgłę, Lunatyków i Ektoplazmę przed Ostatecznym Starciem. Chyba, że te znaczniki się ściąga wcześniej, ale tego w instrukcji nie ma napisanego. Na pewno nie jest bardzo trudno doprowadzić znacznik czasu do Dnia, bo zazwyczaj karty na ręce w miarę równo kończą się Duchom i Poszukiwaczom. Poza tym Poszukiwacze mają możliwość „cofania czasu” przy wieży zegarowej.
Domyślam się, że może gra miała być stworzona właśnie w ten sposób. Ma nas ona zachęcić do odwiedzenia Sieradza i zapoznania się z jego historią. W ciągu rozgrywki przebrnie się przez wszystkie karty z informacjami historycznymi i poznamy ciekawsze miejsca w mieście. Patrząc na to z tej perspektywy, to gra w 100% spełnia swoją rolę. Z punktu widzenia historyka bardzo to doceniam.
Jako gracz oczekiwałbym dopracowania zasad i wyrównania szans Duchów i Poszukiwaczy. Gdyby to się stało, to Źródło mogłoby swobodnie zawitać na półki sklepowe. Niestety, póki co, nie ma takich planów. Naprawdę nie spodziewałem się znaleźć w nim tak dobrej gry. Doceniam Urząd Miasta Sieradza, że postanowił w ten sposób promować miasto. Jeżeli będziecie mieli okazję zagrać kiedyś w Źródło, to spróbujcie.

O nawiedzonym Strażniku...
Na sam koniec poruszę sprawę fabuły i mechanizmów w grze... Kto jak kto, ale ja nie pozwolę sobie ominąć tego tematu ;-) Konkretnie chodzi o dwie rzeczy. Zacznijmy od Strażnika. Jego rysunek przedstawia osobę w mundurze współczesnej Staży Miejskiej. Fakt, iż w grze kontrolują go Duchy, może nasuwać przypuszczenie, że ta służba porządkowa w Sieradzu jest… nawiedzona ;-) Według mnie trochę dziwny pomysł. Poza tym rozpoczyna on zawsze swój ruch z domu kata… Nie znalazłem informacji, że Straż Miejska w Sieradzu ma swoją siedzibę w tym historycznym budynku. Z drugiej strony patrząc, to nic dziwnego, że Strażnik aresztuje biegających nocą po mieście Poszukiwaczy, którzy bredzą coś o legendarnym Źródle… Nie rozumiem również, czemu trzy sławne historyczne postaci związane z Sieradzem próbują powstrzymać odnalezienie Źródła. To też nie stawia ich w pozytywnym świetle.
To wszystko nie zmienia faktu, że Sieradz wpadł na bardzo nietypowy (i dla nas bardzo dobry!) sposób na promocję miasta. Z chęcią powitałbym więcej takich produkcji osadzonych w innych miastach.

Tomasz „Jose” Waldowski

Ocena zbiorcza według naszej skali:
I.
Klimat
4/6
II.
Losowość
5/6
III.
Błędy w grze
3/6
IV.
Złożoność
5/6
V.
Interakcja
6/6
VI.
Wykonanie
5/6
VII.
Cena
0/6
VIII.
Czas rozgrywki w dwie osoby
4/6
IX
Grywalność w dwie osoby
4/6

Końcowa nota: 4.5/6

Dziękujemy firmie Locativo i Urzędowi Miasta Sieradza za udostępnienie gry do recenzji.

7 komentarzy:

  1. Krzysztof Tkaczyk8 maja 2014 15:20

    Autorów gry, a nie autora. Proszę o korektę. Jestem też wpółautorem pomysłu, a nie tylko grafiki.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O przepraszam. Rzeczywiście mój błąd. Tekst był pisany "na raty" i zapomniałem to zmienić. Już wprowadzam korektę :-)

      Usuń
  2. Krzysztof Tkaczyk9 maja 2014 13:14

    Uprzejmie dziękuję.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo proszę. Przy okazji ponownie gratulujemy pomysłu i wykonania gry :-)

      Usuń
  3. Panie Krzystofie, a będzie można Źródło normalnie kupić?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tego co my się dowiedzieliśmy, to niestety nie...

      Usuń
    2. Dzięki za odpowiedź. Trzeba będzie u znajomych w Sieradzu popytać... :)

      Usuń