Start

Get your dropdown menu: profilki

Slider

#htmlcaption1 #htmlcaption2 #htmlcaption3 #htmlcaption4 #htmlcaption5

wtorek, 23 czerwca 2015

Speed Snacks. Recenzja gry od wydawnictwa Pegasus Spiele.

Tytuł: Speed Snacks
Wydawca: Pegasus Spiele
Rok wydania: 2015
Liczba graczy: 2
Czas gry: 15-30 minut (w zasadzie zależy od nas ;-) )
Język: angielski, niemiecki

Uważni czytelnicy wiedzą, że prowadzimy we dwoję pizzerię. W związku z tym staramy się unikać wszelkiego rodzaju gier planszowych związanych z gastronomią. Jednak od czasu do czasu sięgamy po takie tytuły z czystej ciekawości. ;-) W przeszłości zrecenzowaliśmy Pressure Cooker oraz Królewskiego Kucharza. Teraz wydawnictwo Pegasus Spiele poprosiło nas o przeanalizowanie ich najnowszej, dwuosobowej pozycji, która nosi tytuł Speed Snacks.


Frytki proszę!
Omawiany tytuł do gra karciana, więc w pudełeczku znajdziemy, uwaga niespodzianka, karty. Grafika na nich nie urzekła mnie, ani nie odstraszyła. Według mnie jest standardowa, czytelna i kreskówkowa. Instrukcja do gry jest napisana poprawnie, ale zauważyłem w wersji angielskiej kilka literówek. Muszę jeszcze zaznaczyć, że gra jest niezależna językowo, więc wystarczy, że ktoś zna język angielski lub niemiecki i zapozna się z zasadami.
W Speed Snacks prowadzimy bar z przekąskami. Staramy się zyskać jak najwięcej prestiżu, najlepiej realizując zamówienia naszych klientów. Z opisu fabuły dowiadujemy się, że w Austrii poziom restauracji nie jest mierzony w gwiazdkach, ale w czapkach kucharskich/toczkach (ang. toque). W związku z tym teraz wiemy coś nowego, co może nam się przydać w naszych podróżach po świecie.

Rozgrywka podstawowa.
Speed Snacks to dwuosobowa gra „spostrzegawczo-szybkościowa” (nie znam lepszego określenia na tego typu gry, po angielsku są one nazywane: speed games). Uczestnicy siadają naprzeciwko siebie, po czym tasujemy talię kart do gry. Na kartach znajduje się 6 rodzajów dań: sushi, kebab, frytki, pizza, hamburger, hot dog. Każda z nich występuje w 11 kopiach. Poza tym w talie wtasowywane jest 5 kart „pośpieszcie się!”. Stos kart układamy na środku stołu i możemy rozpocząć rozgrywkę.
Gracze równocześnie dobierają karty z talii. W Speed Snacks gramy tylko jedną ręką i w każdym momencie gry możemy trzymać wyłącznie jedną kartę. Kiedy mamy kartę na ręku to:

  1. Jeśli jest to karta z daniem to zagrywamy ją:
a)     odkrytą na stos zamówień na środku stołu. W trakcie rozgrywki powstanie pięć takich stosów. Oczywiście można zakrywać karty na wyłożone wcześniej karty.
b)     zakrytą w swojej kuchni. W trakcie gry może powstać pięć takich stosów. Nie można ich podglądać, ale oczywiście można kłaść na nie nowe karty.

  1. Jeśli jest to karta „pośpieszcie się!”, to kładzie się ją na jeden z odkrytych stosów zamówień. Od tego momentu nie można dokładać nowych kart na ten stos. Runda kończy się, jak zostanie wyłożonych 5 kart „pośpieszcie się!” – po jednej na każdym ze stosów. Wówczas następuje podliczenie punktów.
Gracze odkrywają wierzchnie karty ze stosów ze swojej kuchni. Jeżeli karta ta pasuje do jednego lub więcej stosów zamówień, to zawodnicy otrzymują za to punkty. Jeżeli  nie uda się Wam posiadać tej samej karty to nie tracicie punktów. Rundę wygrywa osoba, która uzyska większą liczbę punktów. Wówczas dostaje ona jedną kartę z czapką kucharską (prestiżem). W przypadku remisu obaj uczestnicy dostają po karcie. Grę wygrywa osoba, która zbierze 5 czapek.

Moduły.
Do gry zostały dołączone 4 moduły. Można je swobodnie ze sobą łączyć i używać wedle swojego uznania. Urozmaicają i komplikują one rozgrywkę.

Moduł 1 – Inspekcja zdrowia, czyli przychodzi Sanepid.
Do talii dań wtasowywanych jest 10 kart karaluchów. Kiedy wyciągniemy karalucha z talii, to musimy go położyć na jednym z naszych stosów w kuchni. Po zakończeniu rozgrywki, ale przed podliczeniem punktów, każdy z uczestników wskazuje jeden stos w kuchni przeciwnika. Wówczas sprawdzamy ile jest w nim karaluchów i za każdego traci się jeden punkt. W związku z tym musimy pamiętać, aby rozkładać nasze karaluchy w miarę równomiernie. Natomiast jeżeli mamy karalucha na wierzchu stosu, a przeciwnik go nie wskazał, to nic się nie dzieje.

Moduł 2 – Danie dnia.
Na początku rundy na stole wyłożonych jest 6 kart, które przedstawiają dania z gry. W trakcie rozgrywki gracz może wziąć jedną i tylko jedną z nich. W czasie podliczania otrzymuje on 1 punkt za każdą kartę tego dania na wierzchu stosu u siebie w kuchni. W związku z tym można uznać te karty za „prywatną misję” do wypełnienia. Jeśli nam się poszczęści to możemy ładnie połączyć ją z zamówieniami wspólnymi. Za niezrealizowanie dania dnia nie ma ujemnych punktów.

Moduł 3 – Zestawy XXL.
Karty z zestawami XXL kładzie się obok talii, z której dobieramy karty. W trakcie rundy możemy pociągnąć wierzchnią kartę z tego stosu. Na nich widnieją 3 sztuki jakiegoś dania (np. 3 kebaby). W trakcie rozgrywki musimy położyć na niej dokładnie 3 karty odpowiadające temu zestawowi XXL. Jeśli się pomylimy lub położymy za mało kart to tracimy 3 punkty w trakcie podliczania. Natomiast realizacja zestawu XXL daje nam dodatkowe 3 punkty w trakcie punktowania rundy. Oczywiście nie możemy podglądać kart, które tam odłożyliśmy, ani samego zestawu XXL po jego pociągnięciu. Według mnie moduł ten jest zbyt prosty. Zazwyczaj na początku ciągnie się jedną kartę, patrzy się co należy tam dołożyć i stopniowo w trakcie rundy odkłada się stosowne karty (o ile się na nie trafi). Skoro na zestawach XXL widnieją 3 te same dania, to nie sprawia to większego problemu w ich zapamiętaniu. Lepszym pomysłem byłoby umieszczenie jakiegoś „mixu” dań np. frytki, kebab, hamburger lub 2 sushi i frytki. Wtedy gracze mieliby większą zagwozdkę.

Moduł 4 – Menu.
Jest to najbardziej skomplikowany moduł w Speed Snacks. Co rundę każdy z graczy otrzymuje dwie karty menu, które trzyma w ręce, której nie używa do dobierania innych kart. Na kartach menu widnieją dwa dania. Jeżeli na koniec rundy na wierzchu stosów kuchni gracza widnieją dania z menu, to gracz odkłada daną kartę na bok. W przyszłości może odrzucić:
a)     1 zrealizowaną kartę menu, aby dodać 1 punkt do swojej punktacji w danej rundzie;
b)     2 zrealizowane karty menu, aby zmienić wierzchnią kartę dania z jednego swojego stosu w kuchni na inne danie;
c)      3 zrealizowane karty menu, aby zdobyć jedną czapkę kucharską.
W rundzie można wykorzystać tylko jedną z trzech powyższych opcji. Według mnie wariant ten wprowadza najwięcej zamieszania i z całą pewnością nie łączyłbym go z więcej niż jednym modułem.

Jedna runda w grę podstawową (bez modułów) wygląda tak:


Wrażenia.
Od razu zaznaczę, że Speed Snacks, z racji wykonywanego zawodu, to gra nie dla nas. Według mnie gry planszowe powinny odciągać nas od szarej codzienności, a nie o niej przypominać. Niemniej postaram się spojrzeć na nią, jakbym był osobą, która nie ma nic wspólnego z gastronomią. :-)
Od razu sam sobie zaprzeczę, gdyż muszę się odnieść do klimatu tej gry. Jakby nie patrzeć mam doświadczenie w tej branży. ;-) To, co dzieje się na stole poniekąd ma jakiś sens. Wykładamy zamówienia, które musimy zrealizować w kuchni. Kwestię inspekcji zdrowia pominę milczeniem, bo znalezienie robactwa w lokalu raczej kończy się zamknięciem go, przynajmniej na jakiś czas i ukaranie mandatem. Tu nawet nie tracimy wcześniej zdobytego prestiżu (czapek kucharskich), tylko kilka punktów. To jest jedyny mankament dotyczący klimatu w grze. Jeżeli ktoś z Was nie pracował w gastronomii, a chce poznać, jak to jest, gdy 5 klientów przychodzi jednocześnie do lokalu, to Speed Snacks pomoże Wam w tym doświadczeniu. ;-) Od tego momentu w 100% przełączam się na tryb recenzencki i zaczynam analizować grę.
Wydaje mi się, że gra jest troszeczkę za monotonna. Z rundy na rundę robimy to samo, przy użyciu tych samych kart. Prawda, że niektóre moduły to lekko modyfikują, ale nie ma w rozgrywce jakiś diametralnych zmian. Sądzę, że  po prostu granie do pięciu zwycięstw to troszeczkę za dużo. Jednak możemy swobodnie ustalić z naszym przeciwnikiem, ile partii zagramy. Jednak nie miałem do czynienia z wieloma grami „zręcznościowo-szybkościowymi”, więc może muszą one tak wyglądać.
W tytuł ten grywałbym raz na jakiś czas i z całą pewnością nie ze wszystkimi modułami. Nowym graczom prezentowałbym wersję podstawową i ewentualnie przy drugiej rozgrywce wprowadzał danie dnia lub zestawy XXL. Uważam też, że według standardowych zasad można  swobodnie grać z dziećmi. Jednak wątpliwe jest to, czy karty to wytrzymają. :-)
Z całą pewnością tytuł ten spodoba się osobom lubiącym gry, które wymagają od uczestników spostrzegawczości i dobrej pamięci. Jeżeli nie przeszkadza ci robienie czegoś pod presją czasu, to również Tobie przypadnie do gustu ta pozycja. Natomiast jeśli wolisz dokładnie przeanalizować wszystkie swoje ruchy, to raczej trzymaj się od Speed Snacks z daleka.

Tomasz

Pomocnicza ocena zbiorcza według naszej zawiłej skali:
I.
Klimat
4/6
II.
Losowość
1/6
III.
Błędy w grze
6/6
IV.
Złożoność
6/6
V.
Interakcja
5/6
VI.
Wykonanie
6/6
VII.
Cena
6/6
VIII.
Czas rozgrywki w dwie osoby
4/6
IX.
Ocena gry
3/6

Nota końcowa: 4.55/6

Grę udostępniło wydawnictwo: 
http://www.pegasus.de/

Bardzo serdecznie dziękujemy!
...and something for our international readers:
Pros:
+ for people who like speed games
+ for people who want to feel the pressure of owning a bar and making yours customers happy  ;-)
+ modules (replayability)
+ the game is language independent
+ base game should be good for children

Cons:
- not for people (like us!) who are owning a bar ;-)
- despite modules the game feels a bit monotonous but I am not an expert on speed games...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz