Start

Get your dropdown menu: profilki

Slider

#htmlcaption1 #htmlcaption2 #htmlcaption3 #htmlcaption4 #htmlcaption5

środa, 27 grudnia 2017

Podwójne TOP 5 gier, które zaskoczyły nas w 2017 roku

Zbliża się koniec roku. Trzeba przyznać, że nie poznaliśmy w nim tak wielu gier, jak w poprzednich latach. Dokładnie było to 34 tytuły. Statystycznie i tak wychodzi, że były to 2,83 nowe gry na miesiąc. Czy to dużo, czy mało – nie mnie oceniać. W każdym razie nadszedł ten czas, w którym chcemy podsumować ostatnie dwanaście miesięcy. Jak zawsze podzielimy to na trzy odsłony. Dziś możecie poznać 5 gier, które nas zaskoczyły.

💗TOP 5 SYLWII💗

Miejsce 5. Wiarusi
Autor: Fabien Riffaud, Juan Rodriguez
Wydawca: Rebel.pl   
Liczba graczy: 2-5

Wiarusi to gra o bardzo unikalnej tematyce. Wcielamy się w rolę żołnierzy pod okupacją, którzy nawzajem motywują się do działania i walki. Zdecydowanie jest to czynnik, który wpłynął na moją decyzję, o pojawieniu się tej gry na liście zaskoczeń. Ponadto zaciekawiła mnie kreskówkowa oprawa graficzna, opierająca się na odcieniach brązu i błękitu. Świetnie to kontrastowało z czerwienią zastosowaną na symbolach kart. Nie jest to gra dobrze działająca w dwie osoby, bo jej zamysł jest inny. Potyczka czteroosobowa jest pełna emocji i mamy szansę współpracować i to nasz motywuje. 


Miejsce 4. Thrash'n Roll
Autor: Krzysztof Matusik, Aleksander Biela
Wydawca: Game Fabrica
Liczba graczy: 2-4

Thrash'n Roll jest grą o ciekawej i unikalnej tematyce. Prowadzimy zespół muzyczny i staramy się zdobyć z nimi sławę. Nagrywamy płyty, rywalizujemy o najlepsze albumy i wyjeżdżamy w trasę. To wszystko wykonujemy poprzez używanie swoich kości akcji. Jest to bardzo prosta gierka od polskiego wydawcy, z płynną rozgrywką. Nieco mogłaby mieć lepiej dopracowane zasady, ale to jedyny jej mankament. Na uwagę zasługują również grafiki, które nawiązują do prawdziwych zespołów trash metalu. Bardzo pozytywnie oceniam tę grę.

Miejsce 3. Coldwater Crown
Autor: Brain Suhre
Wydawca: Bellwether Games
Liczba graczy: 2-4

Coldwater Crown to planszówka, która zwróciła naszą uwagę dzięki unikalnej tematyce. Uczestniczymy w zawodach poławiania ryb z czterech różnych stawów. W każdym z nich znajdują się inny gatunki ryb. Różnią się one także wagą, co ma znaczenie w biciu indywidualnych rekordów, za co gracze mogą otrzymać dodatkowe punkty. Prosty mechanizm dociągania przynęt z worka zostaw wpleciony w tę tematykę. Wszystko rozgrywa się o to, co dobierzemy i z którego stawu będziemy chcieli łowić. Polecić mogę tę grę każdemu, nawet osobom, które nie są zaznajomione z wędkarstwem.

Miejsce 2. Caverna: Cave VS Cave
Autor: Uwe Rosenberg
Wydawca: Mayfair Games
Liczba graczy: 2

Kawerna dla dwóch graczy zdobyła moją sympatię dzięki kilku czynnikom. Zajmuje mało miejsca na stole i ma krótszy czas rozgrywki aniżeli jej pierwowzór. Ponadto rządzi się tymi samymi prawami co wieloosobowa Kawerna. Mamy planowanie swoich akcji, obserwację poczynań rywala oraz ciągłe liczenie surowców i sprawdzanie co nam się bardziej opłaca. Do tego dochodzi optymalizacja ruchów, więc mamy w niej wszystko to, co w wieloosobowej Kawernie. Dlatego jeżeli gracie głównie we dwoje, to spróbujcie Caverna: Cave VS Cave, bo to dobra alternatywa.

Miejsce 1: Wind The Film! 
Autor: Saashi 
Wydawca: Saashi & Saashi 
Liczba graczy: 2-4 

Wind the Film! to kolejna mała karciana gierka w naszej kolekcji, do której bardzo chętnie powracam. W swojej turze dobieramy od jednej do trzech kart ze stołu. Następnie zmieniamy położenie jednej z nich, a potem zagrywamy je do swojego tablo. W nim tworzymy ciągi kart, rosnący albo malejący, selekcjonując je według koloru. Mamy siedem kolorów talii, a w każdej z nich karty ponumerowane od jeden do dwanaście. W związku z tym gra ta wymusza na nas zwracanie uwagi na karty, które już się pojawiły w grze, aby nie czekać na tę, która już pojawiła się w czasie rozgrywki. Gra ta wymaga dobrych i przemyślanych decyzji i to właśnie zachwyciło mnie w tej karciance.


😈TOP 5 TOMASZA😈

Miejsce 5: Wind The Film! 
Autor: Saashi 
Wydawca: Saashi & Saashi 
Liczba graczy: 2-4 

Jest to drugi tytuł, po grze Coffee Roaster (click), od japońskiego wydawnictwa Saashi & Saashi, w który mieliśmy przyjemność zagrać. Większość pozycji, które do tej pory poznaliśmy, pochodzących z kraju kwitnącej wiśni lub Dalekiego Wschodu ma w sobie bardzo specyficzną elegancję. Muszę przyznać, że trudno ją mi dokładnie opisać. W Wind The Film! Zastosowano bardzo specyficzny mechanizm manipulacji kartami na ręce, który pomimo prostoty, stawia nasz umysł przed wyzwaniem. Wiem, że tytuł jest niedostępny na polskim rynku. Jeśli jakimś dziwnym trafem uda się Wam go spotkać, to zagrajcie chociaż jedną partię.


Miejsce 4: It’s Mine 
Autor: Unai Rubio 
Wydawca: Mont Taber 
Liczba graczy:

Zawsze uważałem, że mechanizm draftu raczej nie sprawdza się w grze dwuosobowej. Całkiem przyjemnym tytułem dla dwóch graczy jest na przykład Pośród Gwiazd. Jednak nie jest ona aż tak bardzo zachwycająca. Bardzo sceptycznie podchodziłem do It’s Mine, bo tytuł ten opiera się na mechanice przekazywania sobie kart. Byłem bardzo pozytywnie zaskoczony, gdy okazało się, że jest w tej grze wystarczająco strategii, taktyki i regrywalności, aby zapewnić nam sporo frajdy. W momencie pisania tego tekstu, tytuł ten jest dostępny w jednym z polskich sklepów. Mogę ją śmiało Wam polecić.


Autor: Isaias Vallejo 
Wydawca: Daily Magic Games 
Liczba graczy: 2-4 

Valeria: Card Kingdoms jest to tytułem czerpiący garściami z gry Metropolia (click). Tę z kolei można śmiało porównać do sławnego Catanu. Co w związku z tym najbardziej mnie zaskoczyło w Valeria: Card Kingdoms? Prawdopodobnie najbardziej to, że przy takich prostych i znanych mechanizmach można nadal dobrze się bawić. Poza tym jest ona przepięknie zilustrowana i ładnie wydana, co również poprawia odbiór całej gry.


Miejsce 2: Tavarua 
Autor: Cody Miller 
Wydawca: Far Off Games 
Liczba graczy: 1-6 

Tavarua to bardzo specyficzny tytuł. Instrukcja napisana jest moim zdaniem bardzo kiepsko. Kiedy przez nią przebrnąłem i zagraliśmy pierwszą partię, to byłem zaskoczony tym, że jej zasady są banalnie proste. Poza tym byłem pod wrażeniem, jak tematyka współgra z mechanizmami. Przynajmniej na tyle, na ile ja rozumiem sport, jakim jest surfing. W każdym razie jestem tym tytułem bardzo pozytywnie zaskoczony i ze wstydem muszę przyznać, że za długo odwlekałem rozegranie pierwszej partii w niego.


Autor: Thomas Klausner, Timo Multamäki, Kevin Wilson 
Wydawca: Dragon Dawn Productions 
Liczba graczy: 1-6

Z jednej strony wiedziałem, że tytuł ten miał być dość nietypowym dungeon crawlerem. Z drugiej strony byłem dosłownie w szoku, jeśli chodzi o jego poziom trudności. Jest on naprawdę wymagający, a niektóre scenariusze wydają się (i dla nas nadal są) niemożliwe do przejścia. To jest prawdopodobniej największe zaskoczenie, jeśli chodzi o ten tytuł. W związku z tym jeżeli szukacie bardzo trudnego, bardziej euro-łamigłówkowego, niż losowego-ameritrashowego dungeon crawlera, to polecam zainteresować się tym tytułem.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz