Start

Get your dropdown menu: profilki

Slider

#htmlcaption1 #htmlcaption2 #htmlcaption3 #htmlcaption4 #htmlcaption5

poniedziałek, 28 września 2015

Speakeasy. Recenzja gry od wydawnictwa Capsicum Games.

Tytuł: Speakeasy
Rok wydania: 2014
Liczba graczy: 2
Czas gry: 20 minut
Język: francuski, angielski


Speakeasy to pozycja, która jest wzorowana na tradycyjnej chińskiej grze Lu Zhan Jun Qi. Dosłownie można przetłumaczyć tytuł oryginału jako „szachy piechoty” lub „szachy bitw lądowych”. Można również powiedzieć, że gra ta jest kuzynem popularnej na zachodzie gry Stratego. Wydawnictwo Capsicum Games postanowiło odświeżyć ten abstrakcyjny tytuł, zmodyfikować lekko zasady i nadać jej tematykę czasów prohibicji. Nie będę porównywać zasad Speakeasy do oryginału i Stratego. Skupię się wyłącznie na recenzowanym tytule.


Czym jest speakeasy?
Tytuł gry to określenie na lokal, który nielegalnie sprzedaje alkohol. Słowo to powstało pod koniec XIX wieku. Nazwa ta ma swoją etymologię w tym, iż o takich placówkach nie można było mówić publicznie lub nawet za głośno nie odzywać się będąc w nich, aby sąsiedzi nie zaalarmowali policji. Nie trudno domyślić się, że najwięcej takich lokali powstało w czasach amerykańskiej prohibicji. Gra Speakeasy próbuje nas przenieść w tamten okres. Dwa gangi rywalizują o to, aby znaleźć placówkę z alkoholem drugiego gracza. Oczywiście wszystko to dzieje się w bardzo abstrakcyjny sposób.

W pudełku z grą znajdziemy planszę przedstawiającą miasto, która jest pokryta siatką ścieżek oraz 50 drewnianych bloczków – po 25 w kolorze każdego gracza. Wykonanie gry jest solidne, oznaczenia na bloczkach bardzo czytelne, a siatka na planszy, która utrzymana jest w klimatach Art Deco, jest wystarczająco widoczna.

Abstrakcyjna rozgrywka.
Oprócz wspomnianej wcześniej sieci połączeń między lokacjami na planszy, jest podzielona ona na kilka typów miejsc:
  • ulice: pionki w grze mogą poruszać się o jedno pole. Wyjątkiem od tego są ulice, gdzie dany pionek może poruszyć się w linii prostej przez wszystkie wolne pola ulicy.
  • zaułki: są zwykłymi polami
  • budynki: pionki w nich nie mogą być atakowane, ale mogą z nich atakować
  • bary: po każdej stronie planszy są dwa bary. W jednym z nich gracz jest zobligowany usytuować swój pionek speakeasy.
Każdy z graczy ma po 25 pionków, które potajemnie wystawia się po swojej stronie planszy – tak, aby przeciwnik nie widział awersów naszych bloczków. Są trzy reguły dotyczące wystawiania: speakeasy musi być w jednym z barów; lalunie muszą stać na ulicach, w barze lub zaułkach najbliżej gracza; nie można wystawiać pionków w budynkach.
Jest kilka rodzajów pionków:
  • o wartości od 1 do 8: reprezentują one struktury naszego gangu. Silniejsze (o wyższej cyfrze) pokonują słabsze. W przypadku remisu oba pionki są niszczone.
  • dzieciaki: mogą skręcać na pustych ulicach, pokonują lalunie, ale są niszczone przez wszystkie pozostałe pionki.
  • lalunia: pokonuje wszystkie pionki oprócz dzieciaków, ale jest zawsze niszczona. Nie może ruszać się. Można powiedzieć, że jest miną.
  • FBI: pokonuje wszystkie pionki, ale też siebie niszczy. Może się ruszać, więc jest ruchomą miną.
  • The Speakeasy: nasz tajny lokal. Nie może ruszać się i jest niszczony przez wszystkie pionki. Po jego stracie przegrywamy grę.

Celem gry, jak już wspomniałem, jest doprowadzenie jednego ze swoich pionków w miejsce, gdzie znajduje się speakeasy przeciwnika. Tury w grze wykonuje się naprzemiennie. W jej trakcie poruszamy jeden pionek, o jedno pole (wyjątek ulice). Nie możemy wejść na miejsce, gdzie stoi nasz bloczek, a jeśli wejdziemy na miejsce z pionkiem przeciwnika to następuje walka - po prostu odsłaniamy naszych „żołnierzy”, porównujemy właściwości i odpowiednio usuwamy ich z gry. Co ciekawe pionki usunięte z gry są tajne, więc musimy dobrze pamiętać co zabiliśmy.

Wrażenia.
Sylwia po przeczytaniu instrukcji stwierdziła, że to takie Manewry Morskie (swoją drogą mamy egzemplarz tej gry w swojej kolekcji). Rzeczywiście można wysnuć taką analogię, ale trafniejszym byłoby porównanie Manewrów Morskich do Lu Zhan Jun Qi. W końcu ta chińska gra jest o wiele starsza. ;-) Chyba, że potraktujemy Manewry Morskie, jako morską wersję Stratego... Już kończę ten temat. :-)

Pomimo swojej prostoty, Speakeasy wymaga troszeczkę wysiłku od naszych szarych komórek. Jak już wcześniej wspomniałem, musimy pamiętać jakie piony zbiliśmy przeciwnikowi. Oprócz tego musimy również troszeczkę blefować i wpuszczać naszego rywala w maliny oraz oczywiście przewidywać jego ruchy. Spore pole do popisu dają też dzieciaki: oprócz tego, że niszczą lalunie, to mogą posłużyć jako samobójczy zwiadowcy identyfikujący pionki wroga. Podobnie jest z FBI, którzy znajdą ciekawe zastosowanie zarówno w ataku, jak i w obronie. W trakcie rozgrywki trzeba też dobrze wykorzystywać budynki, które chronią nasze pionki. Na przykład po naszej stronie planszy możemy w nich przechowywać bloczki do kontrataku. Jest sporo możliwości w tej prostej grze.

Wszystkie nasze rozgrywki w Speakeasy były dynamiczne i z całą pewnością nie dłużyły się. Czasami jednak gra długo się „rozkręca”, gdyż żadna ze stron nie chce przejść do ofensywy. Potrafię sobie też wyobrazić osoby grające w tę pozycję, które długo będą analizować wszystkie posunięcia. Takim graczom, oprócz szachowego zmysłu, przyda się zegar. ;-)
Jak zapewne wiecie, nie jesteśmy fanami gier abstrakcyjnych. Wszystkie w jakie do tej pory graliśmy są dla nas pozycjami „raz na jakiś czas”. Speakeasy nie jest tu wyjątkiem. Jednak jeżeli szukacie gry o prostych zasadach, ze sporą ilością blefu i elementami dedukcji, to tytuł ten jest jak najbardziej dla Was.

Tomasz

Pomocnicza ocena zbiorcza według naszej zawiłej skali:
I.
Klimat
2/6
II.
Losowość
-/6
III.
Błędy w grze
6/6
IV.
Złożoność
6/6
V.
Interakcja
6/6
VI.
Wykonanie
6/6
VII.
Cena
4/6
VIII.
Czas rozgrywki w dwie osoby
5/6
IX.
Ocena gry dla początkujących
4/6

Nota końcowa: 4.88/6

Grę udostępniło wydawnictwo: 
http://www.capsicumgames.com/

Bardzo serdecznie dziękujemy!

...and something for our international readers:
Pros:
+ simple rules
+ elements of bluff and deduction
+ solid components and nice Art Deco board
+ somewhat demanding gameplay

Cons:
- replayability (unless you really like simple abstract games)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz