Start

Get your dropdown menu: profilki

Slider

piątek, 3 czerwca 2016

Domek. Recenzja gry od wydawnictwa REBEL.pl

Tytuł: Domek
Wydawnictwo: REBEL.pl
Rok wydania: 2016
Liczba graczy: 2-4
Czas gry: 30 minut
Język: polski

Domek, jak sama nazwa wskazuje, jest to gra w której zawodnicy będą z kart budować swój wymarzony dom. Upiększać go będą takimi dodatkami jak fortepian, obrazy, maszyna do lodów, czy wanną z hydromasażem.
Za wydanie tej gry odpowiedzialne jest polskie wydawnictwo REBEL.pl. Domek stworzył polski autor – Klemens Kalicki. Czy ten debiut umożliwi mu karierę w świecie gier planszówkowych? Przeczytajcie moją recenzję.

W pudełku z Domkiem...
W tym dość przestrzennym pudle znajduje się ładna wypraska, w kształcie domku! Dzięki niej elementy gry ma przypisane swoje miejsce i nie latają one w jego wnętrzu. 

Przygotowano dla graczy:
  • tor dobierania kart;
  • notesik na punktację końcową;
  • drewniany duży znacznik pierwszego gracza, oczywiście w kształcie domku;
  • 4 plansze dla zawodników, również w kształcie domku. Podzielone są one na 3 poziomy. Najniżej znajduje się miejsce na zakryte karty dachu oraz dwa pola na pomieszczenia piwniczne. Kolejne dwie kondygnacje składają się z pięciu miejsc na karty. Na nich będą powstawać takie pomieszczania jak: salon, kuchnia, łazienka, pokój dla dziecka, sypialnia czy biblioteczka;
  • 10 żetonów wyposażenia, które gracz może uzyskać poprzez wzięcie z toru dobierania odpowiedniej karty;
  • 4 płytki pomocy, wyjaśniające ile punktów zawodnik otrzymam za dachy na koniec gry oraz co musi mieć w swoim domu, aby zyskać dodatkowe bonusy;
  • karty pomieszczeń: pomieszczenia, aneksy i pomieszczenia piwniczne;
  • karty dodatków: dachy, karty wyposażenia, narzędzi i pomocników.

Jakość elementów jest bardzo dobra. Sposób ułożenia instrukcji jest dość specyficzny. Główne zasady są zarysowane na początku a dopiero później wyjaśnione jest, jak wykładać karty czy co się w ogóle na nich znajduje. Jednak nie przeszkadza to w zrozumieniu zasad. Ponadto instrukcja ułożona jest bardzo przestronnie i można łatwo znaleźć potrzebne informacje.
Kto by nie chciał mieć w garażu takiego auta ?!

Co zrobić, aby zbudować wymarzony domek?
W każdej rozgrywce biorą udział wszystkie karty. Należy je podzielić na dwa stosy: karty pomieszczeń i dodatków. Na torze dobierania są specjalne miejsca, gdzie trzeba je umieścić.
Na początku każdej rundy wykładamy odpowiednie karty na 4 pola u góry (karty dodatków) i 5 na dole (karty pomieszczeń).
Rozgrywka trwa 12 rund. Swoje tury zawodnicy wykonują naprzemiennie, zaczynając od gracza rozpoczynającego. Każdy musi wybrać jedną z kolumn na torze dobierania i wziąć znajdujące się tam dwie karty (albo jedną i wtedy otrzyma znacznik pierwszego gracza). 

Następnie trzeba kartę pomieszczenia dołożyć na swoją planszę domku. W zasadzie można ją położyć na każdym wolnym miejscu, na jednej z dwóch górnych kondygnacji (w przypadku pokoi) albo w piwnicy (jeżeli jest to ciemno zielona karta, czyli pomieszczenie piwniczne). Jednak należy to robić rozsądnie, bo nie można ich już w czasie gry przełożyć na inne miejsce (no chyba, że uda się Wam zdobyć odpowiednie narzędzia albo pomocnika). W czasie budowy obowiązują też ograniczenia: poniżej dokładanej karty nie może być pustego pola i nigdy nie można przekroczyć maksymalnej wielkości pomieszczenia (zaznaczono to na każdej karcie). Może się też zdarzyć, że nie będziecie mogli (albo chcieli) nigdzie dołożyć wziętej karty. Wówczas kładziecie ją rewersem do góry w swoim domku i od tego momentu traktowana jest jako puste pomieszczenie. Na koniec gry jest ono warte 0 punktów, ale jeżeli zyskacie wykwalifikowanego pomocnika, to może uda Wam się je zaadoptować. 

Gdy każdy z zawodników weźmie parę kart, to pozostałe należy odrzucić i rozpocząć kolejną rundę, od wyłożenia nowych kart na tor dobierania.
Dodatkowo w rozgrywce z dwoma i trzema konkurentami, na początku każdej rundy, pierwszy gracz, musi odrzucić z gry parę sąsiadujących ze sobą kart (czyli jedną kartę pomieszczenia i jedną dodatków). Wówczas bycie pierwszych zawodnikiem jest nawet opłacalne, ale o tym wypowiem się w podsumowaniu.

Po 12 rundach, czyli gdy stosy dobierania będą puste, przechodzimy do finalnego podliczenia punktów. Otrzymujemy je za:
  • wybudowane pokoje (od 1 do 9 punktów),
  • dach (zestaw 4 tych samych kart dachów wart jest 8 punktów, a dach wielokolorowy tylko 3);
  • kartę dachu z oknem (każda warta dodatkowo 1 punkt);
  • żetony wyposażenia,
  • bonusy funkcjonalności domu (za dwie łazienki w domu – każdą na innej kondygnacji można zdobyć 3 punkty lub/i jeżeli w domu mamy łazienkę, kuchnię i sypialnie dodatkowo 3 punkty).
Zwycięża ten zawodnik, który zebrał największą liczbę punktów. W przypadku remisu wygrywa ten, kto ma na kartach najwięcej poukrywanych dzieci.

Aż 12 rund?
Rozgrywka w Domek trwa 12 rund. Jednak są one bardzo płynne, dynamiczne i przebiegają bez przestojów. Każdy zawodnik po dwóch rundach wie, co mniej więcej trzeba robić, aby uzyskać dużą liczbę punktów. Oczywiście czasami bierzemy to, co wyszło, bo kolejność pojawiania się kart jest losowa. Niejednokrotnie mieliśmy sytuację, że w pierwszej rundzie pojawiła się łazienka, więc wziął ją pierwszy gracz. Kolejna karta z nią ukazała się w końcowym etapie gry i Tomasz mi dokuczał, że bez toalety i wanny skończę (ah, jaki retro domek). Podobną sytuację mieliśmy z pomieszczeniami piwnicznymi, ale to znacznie utrudniało grę, bo blokowało rozbudowę wyższych kondygnacji (zasada dotycząca pustego pola). Trzeba więc się z tym liczyć, że losowość może dać się we znaki. Nieraz uda nam się stworzyć wielką sypialnie, czy salon i zdobyć większą liczbę punktów, a w innej rozgrywce dodatkowe punkty zdobędziemy za cztery takie same karty dachów albo dodatkowe wyposażenie. Trzeba się z tym liczyć. Jednak nie przeszkadza to w przebiegu rozgrywki. W dwójkę zajmowała nam ona 20 do 30 minut, czyli tle, ile napisano na pudle.

Oprawa graficzna
Ilustracje w tej grze są tym, co najbardziej nas zachwyciło. Są one barwne i ładne. Bartłomiej Kordowski spisał się świetne. Każda karta ma inny obrazek, co zasługuje na szczególną uwagę. Oczywiście do tego dochodzą przeróżne poukrywane smaczki (nie chodzi mi o pochowane dzieci pod pierzyną czy w wannie) zahaczające o szeroko pojętą popkulturę.

Czy to jest gra dla wymagających graczy?
W rozgrywce dwuosobowej i trzyosobowej dochodzi możliwość odrzucania kart innym. Miałam nadzieję, że doprowadzi to do jakiś poważnych i decydujących decyzji. Jednak są one oczywiste. Jeżeli rywalowi brakuje jednej karty salonu, aby dostać 9 punktów, to bez względu na wszystko odrzucę mu go, a nie łazienkę, które ma już dwie. Jednak, gdy mamy już mniej więcej zarysowany plan domku, to warto być tym pierwszym, właśnie po to, aby trochę pobruździć przeciwnikowi. Jednak nie sprawia to, że w grze podejmujemy bardzo ważne decyzje. Są one dość oczywiste, jak już wcześniej wspomniałam. Dlatego też gracze zaawansowani nie znajdą w Domku żadnych rewelacji. Gra jest przyjemna, ale nie wymaga wielkiego zaangażowania myślowego. Możemy trochę pokombinować z pomocnikami i narzędziami, jeśli uda się nam ich zdobyć. Są to pomocne karty i mogą sprawić, że szala zwycięstwa przechyli się na naszą stronę. Jednak podkreślam, że nie planujemy zbytnio, bo wszystko zależy od tego, co pojawi się w kolejnej rundzie. Możemy liczyć na szczęście i na tym oprzeć całą grę. Nie mamy też możliwości nasłania walca, aby rywalowi zburzył domek :-)

Dla kogo jest to gra?
Jak napisano na pudełku, Domek to gra rodzinna i zgadzam się z tym w 100%. Zasady są banalnie proste: weź dwie karty i dołóż je w swoim domku. Do tego dochodzi szybka tura gracza, więc nikt się nie znudzi. Dlatego też jest idealna do grania z dziećmi. Właśnie takiej grupie odbiorców polecam Domek. Za niewielkie pieniądze dostaniecie grę prostą, idealną na rodzinne oczekiwanie na obiad, z piękną oprawą graficzną i dobrą jakością elementów. Wyczekuję kolejnych projektów Klemensa Kalickiego.

Sylwia

Pomocnicza ocena zbiorcza według naszej zawiłej skali:
I.
Klimat
3/6
II.
Losowość
5/6
III.
Błędy w grze
6/6
IV.
Złożoność
6/6
V.
Interakcja
5/6
VI.
Wykonanie
6/6
VII.
Cena
6/6
VIII.
Czas rozgrywki w dwie osoby
6/6
IX
Skalowanie na dwóch graczy
4/6
Końcowa nota:  5.22/6


Grę udostępniło wydawnictwo: 
http://wydawnictwo.rebel.pl/

Bardzo serdecznie dziękujemy!

2 komentarze:

  1. My również czekamy na kolejne projekty Klemensa Kalickiego, bo "Domek" ma szansę stać się jedną z fajniejszych gier familijnych. Idealny przede wszystkim do gry z dziećmi, ale i na nas oprawa graficzna zrobiła duże wrażenie :). Świetna recenzja!

    OdpowiedzUsuń