Start

Get your dropdown menu: profilki

Slider

sobota, 16 lipca 2016

YINSH. Recenzja gry od wydawnictwa REBEL.pl

Tytuł: YINSH
Wydawca: HUCH!/REBEL.pl
Rok wydania: 2016
Liczba graczy: 2
Czas gry: 30-60 minut
Język: m.in. polski – wydanie międzynarodowe

YINSH to jedna z gier cyklu GIPF. Seria ta zawiera sześć dwuosobowych, abstrakcyjnych tytułów. Jej autorem jest Kris Burm. Gra YINSH została w 2004 roku wyróżniona nagrodą Mensa Select Award. Jest ona również najbardziej docenioną na BoardGameGeek grą z całego „projektu GIPF”. Pokrótce zaprezentuję Wam zasady oraz poznacie moją opinię na jej temat.


Pierścienie i piony
W pudełku znajdziemy planszę standardowej wielkości, dziesięć pierścieni – po pięć białych i czarnych oraz masę okrągłych pionów. Są one z jednej strony białe, a z drugiej czarne. Wykonanie pierścieni i pionów jest solidne – wykorzystano wytrzymałe tworzywo sztuczne. Instrukcja do gry napisana jest poprawnie, posiada przykłady obrazujące istotne oraz nietypowe sytuacje i dzięki temu bardzo łatwo opanować zasady do YINSHa.

Pięć w rzędzie
Na stole rozkładamy planszę. Naniesiono na nią sieć linii. W rozgrywce będziemy skupiać się na ich skrzyżowaniach. Każdy z uczestników otrzymuje pięć pierścieni w jednym kolorze. Grę zaczynają białe.

Na początku naprzemiennie uczestnicy wystawiają swoje pierścienie na planszy. Kiedy już to zrobią, w swojej turze gracz musi poruszyć jeden z nich, a na jego miejscu pozostawić okrągłego piona, wskazującego jego kolor. Mamy kilka zasad dotyczących ruchu pierścieni:
- poruszamy się po linii prostej;
- jeżeli przeskoczymy innego piona lub ciąg pionów, to zatrzymujemy się na polu zaraz za nimi. Co więcej, w tej sytuacji, „przeskoczone” piony obracane są na drugą stronę: z białych na czarne i z czarnych na białe;
- nie możemy przeskoczyć przez inny pierścień.

Celem gry jest jest ułożenie pięciu swoich pionów w ciągłej linii prostej – można powiedzieć, że tak jak w kółko i krzyżyk. Wówczas zdejmujemy je z planszy oraz jeden ze swoich pierścieni. Wygrywa osoba, która jako pierwsza zrobi to łącznie trzy razy.

Czemu teraz?
Jesteśmy stroną zajmującą się graniem w dwie osoby. Dlaczego teraz zajmuję się takim docenionym na świecie tytułem, jakim jest YINSH? W największym w skrócie – nie jestem fanem abstrakcyjnych gier. Jednak w żadną z nich nie odmówię partii. Sylwia natomiast nie ma smykałki do tego rodzaju tytułów i raczej od nich stroni. W związku z tym nie za bardzo mam z kim grać w tego typu gry. Jednak na całe szczęście dla Was, nasi drodzy czytelnicy, udało mi się ją namówić do kilkunastu partii. Dzięki temu możecie przeczytać ten tekst. Co więcej mam zamiar zaprezentować tę grę mojemu ojcu – miłośnikowi szachów i warcabów. Sądzę, że może być nią zaintrygowany.

Abstrakcja doskonała?
Nie tak dawno temu napisałem i opublikowałem tekst o rzetelności recenzenta (click). Był tam poruszony temat tego, ile razy należy zagrać w dany tytuł, przed napisaniem recenzji. Mam spory dylemat z YINSHem, gdyż pomimo tego, że rozegraliśmy z Sylwią wiele partii, to nadal gra ta mnie zaskakuje. W związku z tym na pewno nie odkryłem wszystkich strategii prowadzących do zwycięstwa. Ba! Twierdzę nawet, że tylko zarysowałem powierzchnię tej gry. W teorii ten tekst nie powinien powstać, ale jednak sądzę, że na tyle poznałem tę grę, iż mogę podzielić się w Wami moją opinią.
Bez wątpienia gra ma bardzo proste reguły – w zasadzie, to w naszej kolejce ruszamy pierścień, zostawiamy pion i tyle. Jednak nie może być to ruch nieprzemyślany. Nasze posunięcia już zaczynamy planować w trakcie wystawiania naszych pierścieni na planszę. Od pierwszego jego umieszczenia zaczyna się pewnego rodzaju reakcja łańcuchowa w naszej głowie: ja zrobię to, mój przeciwnik zareaguje tak lub tak, ja następnie zrobię to... Jest to typowe dla każdej strategii abstrakcyjnej.

Kluczem jest obserwacja przeciwnika. Wiele razy drobne rozkojarzenie spowoduje niezauważenie przez nas dobrego ruchu, który może wykonać nasz przeciwnik. Bez odpowiedniego skupienia, sądzę, że nie należy zasiadać do partii w YINSH. Same rozgrywki w tę grę są dla mnie, o dziwo, bardzo emocjonujące. Naprawdę czuję się pewną satysfakcję z tego, że na przykład uda nam się wymusić na przeciwniku ruchy, które doprowadzą nas do zwycięstwa. Ponownie jest to coś, co znajdziemy w strategiach abstrakcyjnych. Jednak YINSH posiada pewną, można powiedzieć nietypową, dynamikę. Gdy w niego gramy, nie tylko musimy myśleć o tym, gdzie ruszymy nasze pierścienie i zostawimy nasz pionek. Należy brać też pod uwagę możliwość przeskakiwania przez inne pionki, a co z tym idzie obrotem ich na drugą stronę. Wielokrotnie też będziemy robić tak, aby obracać swoje piony, gdyż będzie to w danym momencie korzystne. Do tego jeszcze dochodzi blokowanie ruchów przeciwnika, poprzez umiejętne lokowanie naszych pierścieni. Dzięki temu YINSH jest dynamiczny i poniekąd wymusza na nas myślenie na wielu płaszczyznach: ruch pierścienia, obrót pionów, ruchy przeciwnika i ich blokowanie. To tylko bardzo uproszczony „schemat” tego, co oferuje nam YINSH. Nie ukrywam, że po rozgrywkach w omawiany tytuł, bardzo chętnie zapoznałbym się z innymi tytułami z projektu GIPF. Poniekąd mnie on zafascynował i teraz rozumiem, czemu jest tak doceniony na świecie. Jednak zanim to nastąpi, muszą mi się obrzydzić partię w YINSHa.
Podsumowując wszystko w jednym zdaniu – tytuł ten, to najlepsza abstrakcyjna strategia, w jaką dotychczas grałem. Przypominam, że nie jestem fanem gatunku, a co z tym idzie ekspertem w temacie. Jednak YINSH ma pewien magnetyzm w sobie – chcę do niego powracać. Taka moja reakcja na tę grę jest bardzo nietypowa, gdyż zazwyczaj po paru partiach w strategie abstrakcyjne mam ich dosyć na długi czas. Co więcej, Sylwii również się on podoba, a zazwyczaj to ona reaguje dosłownie alergicznie na tego typu tytułu. To tylko i wyłącznie dobrze świadczy o YINSHu.

Tomasz

Ocena zbiorcza według naszej zawiłej skali:
I.
Klimat
-/6
II.
Losowość
-/6
III.
Błędy w grze
6/6
IV.
Złożoność
6/6
V.
Interakcja
6/6
VI.
Wykonanie
6/6
VII.
Cena
6/6
VIII.
Czas rozgrywki w dwie osoby
6/6
IX
Ocena gry
5/6

Końcowa nota: 5.85 /6


Grę udostępniło wydawnictwo: 
http://wydawnictwo.rebel.pl/

Bardzo serdecznie dziękujemy!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz