Start

Get your dropdown menu: profilki

Slider

środa, 20 stycznia 2016

Andromeda. Recenzja gry od wydawnictwa Galakta


Tytuł: Andromeda
Wydawca: Galakta
Rok wydania: 2015
Liczba graczy: 2-4
Czas gry: 40 minut
Język: polski

Andromeda to tytuł, który wygrał w 2014 konkurs dla autorów, organizowany przez wydawnictwo Galakta. W grze znajdziemy mechanizm „ja dzielę, ty wybierasz” i właśnie przez to zwróciliśmy uwagę na tą pozycję. Nie mieliśmy nigdy okazji zagrać w grę z taką mechaniką. Jest ona połączona z kontrolą stref (area control), tajnymi i jawnymi misjami, rzucaniem kostkami i przypisywaniem akcji. Sprawdziliśmy, jak ta mieszanka działa, gdy przy stole znajdzie się dwójka graczy.


Tajemniczy statek
W dalekiej przyszłości, w czasach kiedy ludzkość już dawno wymarła, naszym zakątkiem wszechświata rządzi Galaktyczna Rada Starszych – takie kosmiczne ONZ. Pewnego razu na orbicie pojawia się tajemniczy wrak statku. Na jego burtach widnieje napis Andromeda, który ktoś potrafił odczytać, pomimo „oznaczeń dalekich od stosowanych obecnie”. Naukowcy stwierdzili, że należy on do starożytnej cywilizacji i postanowili wysłać na niego wielorasową ekspedycję, w celach badawczych. Oczywiście każdy gatunek kosmitów ma własne, chytre plany co do statku i chce przejąć jego tajemnice dla siebie. Każdy gracz w grze wciela się w jedną z tych ras.

Zielone ludziki są? Są!
Pierwsze co zwróciło moją uwagę, to oprawa graficzna gry. Jest ona fenomenalna, a odpowiedzialny jest za nią Piotr Rossa. W pudełku znajdziemy duże, grube kafelki, z których będziemy budować statek. Dla każdego gracza przygotowano 16 plastikowych kosmitów, którzy będą poruszać się po pokładzie. Do dyspozycji mamy też specjalne kości z akcjami oraz talie kart zawierających zadania, specjalne technologie oraz rasy. Należy zwrócić uwagę, że zarówno instrukcja, jak i pudełko, podaje błędną informację dotyczącą liczby kart zadań – w rzeczywistości w grze jest ich 30, a nie 31. Taką informację przekazało nam wydawnictwo Galakta. Wykonanie gry oceniam bardzo pozytywnie i z całą pewnością warta jest ona swojej ceny.
Instrukcja jest napisana poprawnie i nie ma większych problemów z jej zrozumieniem. W przykładzie zawierającym opis przygotowania oferty (część gry), mogłyby być imiona przy wizerunkach kosmitów biorących udział w grze. O, taki mały szczegół, a ułatwiłby analizę przykładu. :-)

Podział rozkazów, czyli kilka słów o zasadach gry
W Andromedę może grać od dwóch do czterech graczy. Na początku każdej rozgrywki budujemy statek z zakrytych płytek pomieszczeń. Losowo ustalamy również, jakie technologie będą dostępne w trakcie całej gry. Każdy z uczestników otrzymuje dwie karty ras kosmitów i wybiera jedną z nich. Różnią się one od siebie początkowymi zasobami (liczbą pionków na statku i gotowych do teleportacji) oraz specjalną zdolnością. Przygotowujemy również pulę kostek, która zależna jest od liczby graczy. Z talii zadań tworzony jest stos 7 zadań wspólnych, a każdy z uczestników otrzymuje dwa zadania prywatne, z których wybiera jedno. Znacznik pierwszego gracza otrzymuje osoba, która najbardziej przypomina kosmitę...
Rozgrywka trwa 7 tur lub do momentu, gdy któryś z graczy osiągnie odpowiednią liczbę punktów zwycięstwa, która zależna jest od liczby osób biorących udział w grze. Na początku każdej tury ujawniane jest nowe zadanie wspólne. Podzielona jest ona na 4 fazy:

1. Faza podziału rozkazów
Gracz, który posiada znacznik pierwszego gracza rzuca wszystkimi kostkami, a następnie przygotowuje „ofertę” dla każdego z uczestników. Osoba ta bierze wybrane przez siebie kości oraz kartę kolejności o najniższym numerze i podaje ją graczowi po lewej. W skrócie – gracz „oferujący” wybiera akcje i kolejność w turze dla innych uczestników. Kiedy otrzymamy ofertę, to możemy ją przyjąć lub odrzucić. Jeżeli nikt jej nie przyjmie, to musi ją wziąć gracz, który ją przygotował. Natomiast, jeżeli ją weźmiemy, to dobieramy dodatkową kostkę z puli. Kiedy już wszyscy otrzymają kości i karty kolejności, to przechodzimy do kolejnej fazy.

2. Faza wykonywania akcji
Według kart kolejności, gracz wykonuje akcje z kości, które otrzymał. Należy zauważyć, że aktywny gracz wykonuje całą swoją fazę, zanim zrobi to kolejny uczestnik. Faza ta składa się z kilku etapów:
a) Zaraza
Jeżeli otrzymaliśmy kości z symbolem zarazy, to musimy usunąć odpowiednią liczbę naszych kosmitów ze statku.
b) Wykonanie akcji
Na kościach akcji dostępne są takie symbole jak: szkolenie (sprowadzenie kosmitów z puli na naszą kartę), wsparcie (sprowadzenie kosmitów z naszej karty do lokacji z naszym teleporterem), szkolenie/wsparcie, ruch (mamy do rozdysponowania 3 punkty ruchu), użycie technologii (aktywujemy jedną z dostępnych kart technologii i wprowadzamy jej efekty w życie. Każda technologia może być użyta tylko raz w turze). Kość akcji, po jej użyciu, odkładamy na środek stołu. Zawsze możemy też odrzucić kość akcji, aby wykonać eksplorację (odkryć nowe pomieszczenie) lub dostać 1 punkt ruchu. W ciągu tej fazy możemy też aktywować specjalną zdolność dowolnego pomieszczenia, które kontrolujemy – mamy więcej kosmitów, niż pozostali gracze. Kontrolowanie pomieszczeń daje też punkty zwycięstwa.
c) Sprawdzenie zadań
Na końcu swojej tury gracz sprawdza, czy wypełnił jakieś misje – wspólne i/lub prywatne. Można spełnić kilka misji jednocześnie. Zadania mogą polegać na kontrolowaniu jakiś pomieszczeń poprzez odpowiednią liczbę kosmitów lub wykonaniu jakiś konkretnych akcji w swojej turze. Po wykonaniu misji przeważnie będziemy musieli usunąć jakiś naszych kosmitów ze statku, do naszej puli. 

3. Faza sprawdzenia punktów
Po tym, jak wszyscy wykonają swoje tury, to sprawdza się liczbę punktów zdobytych przez uczestników. Za każdą wykonaną misję jest 1 punkt, a za kontrolowane pomieszczenia można otrzymać od 0 do 2 punktów. Jeżeli jakiś gracz osiągnął odpowiednią ich liczbę (zależną od liczby graczy), to wygrywa grę. W przeciwnym wypadku przechodzimy do następnej fazy.

4. Faza porządkowania
Przygotowujemy w niej kolejną turę gry: odkrywamy kolejne wspólne zadanie, przekazujemy znacznik pierwszego gracza, uczestnicy otrzymują nową misję jeśli jakąś wykonali lub ewentualnie mogą odrzucić posiadane zadanie, by wziąć inne. Jeżeli był to koniec tury 7, to kończy się gra i wygrywa osoba z największą liczbą punktów.
Pragnę zaznaczyć, że jest to bardzo zwięzły opis rozgrywki. Nie poruszyłem chociażby specjalnych zdolności pomieszczeń i ras kosmitów. Mam nadzieję, że w wystarczający sposób zarysował on Wam rozgrywkę w Andromedę.

„Dam mu to, to on tego nie weźmie, a jeśli mu zaoferuję to, to ja zostanę z niczym...”
Muszę przyznać, że jeszcze nigdy nie grałem w grę z mechanizmem „ja dzielę, ty wybieraj”. Było to dla mnie bardzo interesujące doświadczenie. Wydaje mi się nawet, że całkiem dobrze działa on w gronie dwuosobowym. Gracz przygotowujący ofertę, czyli rzucający tymi siedmioma kostkami musi się chwilę zastanowić, które i ile kostek najpierw zaoferować. Oprócz tego, że proponuje on pierwszeństwo w wykonywaniu tury przeciwnikowi, to jeszcze musi wybrać takie akcje, które nie będą ani za dobre, ani za złe. Poza tym musi mieć on na uwadze to, co sam chce zrobić w swojej turze z ewentualnych akcji, więc musi też przeanalizować ten aspekt oferty. Jest to zdecydowanie najważniejszy i najlepszy element gry.
Niestety sam ten mechanizm nie nadrabia innych braków w skalowaniu się gry oraz jej losowości. Należy zauważyć, że jest niewiele dobrych gier z area control dla dwóch gracz – do tego tematu jeszcze powrócę. Niektóre zadania w grze dwuosobowej są bardzo trudne lub nad wymiar łatwe do wykonania. Z całą pewnością ułatwieniem jest mniejsza liczba kosmitów przeciwników przebywających na statku. Z kolei  trudniej wykonać zadanie, które wymaga dotarcia do pomieszczenia, które ma jedno wyjście, pięcioma kosmitami. W grze dwuosobowej jest tylko jedna taka lokacja. Poza tym zauważyliśmy, że w naszych rozgrywkach bardzo mało kosmitów biegało po statku (kontrolowaliśmy istotne aktualnie dla nas lokacje), a wszystko było wykonywane na bieżąco, bez planowania.
Wynika to tylko i wyłącznie z jednej rzeczy – losowości. Nigdy nie wiemy jakie kostki dostaniemy w następnej kolejce, więc nie możemy za bardzo planować, na którym zadaniu się skupić. Kiedy dostajemy misje na rękę, to zawsze będziemy starali się brać tę, którą uda nam się wykonać w maksymalnie dwie tury. Bardzo pomocne w realizacji zadań „prywatnych” jest  kontrolowanie mostku kapitańskiego, który pozwala dobierać i wymieniać karty misji. Oczywiście jeśli mamy szczęście, a w naszych rozgrywkach wiele razy się tak zdarzało, to dostaniemy akurat takie zadanie, które będzie wymagało minimalnego wysiłku z naszej strony. Nieraz wydawało mi się, że gra przypominała wyścig (przypuszczam, że taka była intencja autora), ale polegającym na tym, kto będzie miał więcej szczęścia w dociągu kart. Oczywiście są dostępne misje „ogólne”, ale jakoś w naszych rozgrywkach zawsze schodziły one na drugi plan, przeważnie z powodu trudności ich realizacji – kolejny losowy aspekt. 
Sylwia stwierdziła, że Andromeda jest bardzo abstrakcyjna. Muszę przyznać jej rację. Nasi kosmici to zasoby, którymi musimy dobrze zarządzać, aby wszystkich nie stracić. Chociaż też nie można tego zaplanować, bo nie wiadomo jakie kostki będą dostępne w przyszłej rundzie. Eksploracja tajemniczego statku  kosmicznego też nie jest wyczuwalna. Każdy uczestnik stara się tylko wymyślić jakieś combosy z kontrolowanymi pomieszczeniami. Właśnie ten aspekt skojarzył mi się z inną grą, która też zwyciężyła w konkursie dla autorów, organizowanym przez wydawnictwo Galakta. Mam tu na myśli Metallum. Wspomniana gra zdecydowanie lepiej wykorzystuje mechanikę area control, ale nie ma się co temu dziwić, gdyż jest ona stworzona wyłącznie dla dwóch graczy. Poza tym jest też ona o wiele mniej losowa, a przez to bardziej strategiczna.
Andromeda z całą pewnością jest regrywalna. Zapewnia to losowe rozlokowanie pomieszczeń na statku, różne technologie, kosmici oraz wspomniana losowość w zadaniach i rzutach kośćmi. Jeżeli chodzi o specjalne umiejętności ras, to wydają się one dość wyważone i przydatne, gdy zaistnieje ku temu odpowiednia sytuacja. Z całą pewnością nie destabilizują one gry.
Nie mieliśmy okazji zagrać w Andromedę w więcej niż dwie osoby. W związku z tym mogę jedynie przypuszczać, że lepiej będzie się w nią grało w większą liczbę graczy. Jednak nie oznacza to, że gra dwuosobowa jest nieprzyjemna. Jeżeli lubicie szukać combosów, przepychać się w celu kontroli lokacji, myśleć taktycznie i nie graliście jeszcze w grę z mechanizmem „ja dzielę, ty wybierasz”, to szczerze polecam Wam chociaż raz zagrać w Andromedę.

Tomasz

Ocena zbiorcza według naszej skali:
I.
Klimat
3/6
II.
Losowość
3/6
III.
Błędy w grze
6/6
IV.
Złożoność
6/6
V.
Interakcja
6/6
VI.
Wykonanie
6/6
VII.
Cena
6/6
VIII.
Czas rozgrywki w dwie osoby
4/6
IX
Skalowanie na dwóch graczy
4/6

Końcowa nota: 4.88/6


Grę udostępniło wydawnictwo: 

http://galakta.pl/


Bardzo serdecznie dziękujemy!

...and something for our international readers:
Pros:
+ interesting mix of area control and “I split, you choose” mechanics
+ tactical gameplay and opportunities to make some combos
+ fantastic graphic design and good quality of components
+ replayability

Cons:
- randomness
- non-thematic

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz