Start

Get your dropdown menu: profilki

Slider

#htmlcaption1 #htmlcaption2 #htmlcaption3 #htmlcaption4 #htmlcaption5

środa, 6 stycznia 2016

BANG! The Duel. Recenzja gry od wydawnictwa dVGiochi.

Tytuł: BANG! The Duel
Wydawnictwo: dVGiochi
Rok wydania: 2015
Liczba graczy: 2
Czas gry: 60 minut
Język: angielski, włoski


BANG! The Duel to dwuosobowa gra, która oparta jest na klasycznym systemie BANG!. Nie mieliśmy okazji zagrać prędzej w żadną z tych pozycji. Wychwalana jest ona na całym świecie, jako dobra gra z elementami dedukcji. Przekonacie się z recenzji, czy spodobała się nam jej najnowsza dwuosobowa odsłona.


Wyjęty spod prawa
Jeden z zawodników staje po stronie Stróża Prawa (Szeryfa), a drugi Bandytów. Każdy z graczy otrzymuje swój zestaw kart do gry (po 40 dla każdego) oraz po 12 kart Postaci. Jednocześnie zawodnicy będą dysponowali dwoma postaciami: jedną na froncie, drugą jako wsparcie. Zadaniem każdej ze stron będzie pokonanie swoich rywali za pomocą zagrywanych kart. Wygra ten, który zabije wszystkich bohaterów przeciwnika.

Za garść dolarów
Elementy gry wykonane są na dobrym poziomie. Dla każdego przygotowano specjalny znacznik, do oznaczania Aktywnego Bohatera. Na osobnych kartach wypisano ikony występujące na kartach do gry. Są one bardzo instynktowne i bez problemu można je zapamiętać. Każdy z zawodników otrzymuje też kartę obrazującą, jakie karty można zagrywać, na które postaci. Rysunki na kartach przypadły mi do gustu. Kojarzą mi się ze scenami ze starych westernów. Za ich wykonanie odpowiedzialna jest Rossana Berretta.


Bardzo dziki zachód
Jeden z graczy stanie po stronie dobra, a drugi zła. Losowo wybierzcie cztery z dwunastu dostępnych postaci. Niewybrani bohaterowie nie wezmą udziału w rozgrywce. Następnie wylosujcie dwie z czterech postaci. Określcie, który z nich będzie Aktywnym Bohaterem. Tylko on będzie mógł korzystać ze swojej zdolności. Każda postać ma też punkty życia, które oznaczcie za pomocą znaczników pocisków (od 3 do 5). Pozostali bohaterowie tworzą rezerwę i wezmą udział w grze, gdy ktoś umrze. Zawodnicy otrzymują też swoje talie kart. Zużyte karty będą tworzyły wspólny stos. Gdy którejś ze stron one skończą się, należy go potasować. W ten sposób, na pewnym etapie rozgrywki, będziecie dociągać karty z jednej talii. 
 
Bandyci startują posiadając 5 kart na ręce, a Stróż Prawa 4 i zaczyna rozgrywkę.
W każdej turze należy po kolei wykonać trzy fazy:
- pociągnąć dwie karty,
- zagrać karty i ewentualnie poruszyć raz znacznikiem Aktywnego Bohatera,
- odrzucić karty z ręki.
W fazie zagrywania kart należy przestrzegać kilku reguł:
- możemy zagrywać tylko jedną kartę BANG! (w czerwonej ramce) na Aktywnego Bohatera rywala;
- możemy zagrywać dowolną liczbę kart Akcji (w brązowej ramce) na dowolną postać, oprócz Nieaktywnego Bohatera rywala;
- możemy zagrywać dowolną liczbę kart Ekwipunku (w niebieskiej ramce) na swojego Nieaktywnego Bohatera i Aktywnego Bohatera rywala.

W tej fazie również macie możliwość zamieniania w dowolnym momencie Aktywnego Bohatera z Nieaktywnym. Daje to możliwość odciągnięcia go z linii frontu i ocalenia mu życia. Poza tym Aktywny Bohater to jedyna postać, która może używać swojej umiejętności specjalnej (z małymi wyjątkami). Również tylko na swojego Nieaktywnego Bohatera możecie zagrywać karty Ekwipunku. W grze występują też inne karty, które rywale mogą na siebie zagrywać i działają one albo na Aktywnego albo Nieaktywnego Bohatera. Jest to więc bardzo ważna decyzja. 
 
Jeżeli zdecydujecie się, że nie chcecie już zagrywać żadnych kart, Wasza tura dobiega końca. Musicie odrzucić karty z ręki, aby nie mieć ich więcej niż wartość życia posiadanego Aktywnego Bohatera. Jednak nigdy liczba kart na ręce nie spadnie Wam poniżej dwóch.
Jeżeli któryś w Waszych bohaterów straci ostatni punkt życia, to jego karta jest usuwana z gry a karty Ekwipunku odrzucane na stos. Natychmiast bierzecie kolejną postać z rezerwy i dobieracie dwie karty. Jeśli był to Wasz ostatni bohater, to przegrywacie.


Milion sposobów, jak zginąć na Zachodzie
Gra jest dobrze skonstruowana. Mamy dwie opozycyjne strony, z nieco inną talią kart, która z czasem staje się wspólna. Bardzo spodobał mi się ten zabieg. Pozwala on nie tylko lepiej poznać umiejętności rywala, ale też daje większe pole do popisu. Ponadto lubimy gry, które nastawione są na niesymetryczne rozgrywki. Świetnym pomysłem jest aż 12 postaci dla każdej ze stron, co wpływa znacznie na regrywalność tej pozycji, bo możecie zawsze grać innym zestawem postaci. 
 
Bandyci mają skonstruowaną drużynę w taki sposób, aby manipulowała w różny sposób kartami: mogą zarówno dociągnąć więcej, jak zabierać rywalowi. W związku z tym zauważyliśmy, że ich indywidualna talia bardzo szybko kończy się i zaczynają korzystać ze wspólnej puli. Przeciwnie jest z Szeryfem. Również posiada w swojej drużynie postaci, które pozwalają manipulować kartami na ręce, ale ma ich mniej. W związku z tym grając po stronie „dobra” bardzo często brakowało nam kart. Nie mieliśmy się czym bronić, czego przetrzymywać na kolejną rundę, do czasu, aż zaczęliśmy korzystać ze wspólnej talii.  
Również każda ze stron dysponuje innym zestawem broni. Bandyci mają Nóż, Remingtona i Schofielda. Stróże Prawa posiadają Winchesterem i Peacemakerem. Mają też Fanning, który zadaje tyle obrażeń, ile cel ma kart Ekwipunku (zapewne zauważyliście ten zabieg na filmach, gdy rewolwerowiec macha nad bronią ręką, co zwiększa szybkostrzelność – to właśnie jest fanning :-) ). Drużyna Szeryfa posiada też Derringera, przed którym Bandyci mogą obronić się czymkolwiek. Jest to wszystko utrzymane w dobrym klimacie westernowym. Zabawa jednak z czasem staje się zbyt filmowa. BANG! The Duel przekształca się w spaghetti western. Mam na myśli tylko przeciągającą się i trwającą wiecznie grę. Rozgrywka z czasem coraz bardziej spowalnia. Pierwsza nasza gra jeszcze nas intrygowała, bo zapoznawaliśmy się z umiejętnościami naszych postaci i kart w talii. Po kilku rozgrywkach, jak wszystko było jasne, to rozgrywka stawała się za monotonna: „Ciągnę dwie karty, zagrywam jedną, dwie a czasem żadnej. Strzelam z Colta do Twojego Aktywnego Bohatera, ty mi z Kapelusza odbijasz. Okay, to spróbuję z Noża – zagrywasz kartę Chybienia. Super. To nic nie zrobiłam w swojej turze. Teraz ty, i tak w kółko.” Ciężko odłożyć z tury na turę karty, które zaowocują super strzałem w kolejnych etapach gry. Jak się ma farta, to można pozbawić rywala wszystkich kart z ręki i wtedy zagrać Indian, którzy powodują, że każdy traci 1 punkt życia, chyba, że odrzuci kartę. Są wśród obu talii takie smaczki, ale jest ich zbyt mało, aby stworzyła się tutaj dynamiczna rozgrywka. Mnie właśnie z tym kojarzyły mi się pojedynki: Bang, Bang i leżysz! Tego nie znalazłam w tej grze.
Oczywiście możecie zmodyfikować zasady i zagrać, że każdy będzie miał tylko dwie postaci, co znacznie skróci rozgrywkę. Jednak instrukcja nie przewiduje takiego obrotu sprawy. Wręcz przeciwnie, zaznacza, że można wziąć więcej niż czterech bohaterów, aby wydłużyć grę. Ja tego nie polecam. Może naszym błędem jest potraktowanie tej pozycji zbyt poważnie. Skoro ma być to gra „imprezowa”, to strzelamy tym co mamy z tury na turę i nie opracowujemy zagrań na kolejne. Możliwe, że to był nasz błąd.
Instrukcja napisana jest bardzo przejrzyście. Nie mieliśmy problemów ze zrozumieniem i zapamiętaniem zasad do gry. Reguły posiadają też dobrze rozpisany timing (kto, co, i kiedy może zagrywać). Bardzo mnie to zdziwiło, gdyż niewielu autorów porusza ten aspekt. Podoba mi się też spis kart, który wyjaśnia kilka wątpliwych kwestii, na jakie napotkaliśmy w czasie swoich pierwszych rozgrywek. To samo tyczy się postaci. Plusem są też dobrze skonstruowane pomoce dla graczy.
Czas rozgrywki to jedyne zastrzeżenie jakie mam do BANG! The Duel. Cieszę się, że miałam okazję w nią zagrać, bo to kolejna gra na liście, w którą dotychczas nie mogliśmy cieszyć się we dwoje, a była wychwalana w „świecie planszówkowiczów”. Posiada ona kilka dobrych elementów, ale nas niestety nie zachwyciła. Uważam, że zarówno fani systemu BANG!, jak i osoby, które nie miały dotychczas z nim do czynienia, powinny rozegrać całą grę, przed zakupem swojego egzemplarza.

Sylwia.
Pomocnicza ocena zbiorcza według naszej zawiłej skali:
I.
Klimat
4/6
II.
Losowość
4/6
III.
Błędy w grze
6/6
IV.
Złożoność
6/6
V.
Interakcja
6/6
VI.
Wykonanie
6/6
VII.
Cena
5/6
VIII.
Czas rozgrywki w dwie osoby
3/6
IX
Ocena gry
4/6
Końcowa nota:  4.88/6


Grę udostępniło wydawnictwo: 
http://www.dvgiochi.com/
Bardzo serdecznie dziękujemy!

and something for our international readers:

Pros:
+ very good rule book
+ quite simple rules
+ replayability
+ very nice graphic design

Con:
- too long: at least our games were

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz