Start

Get your dropdown menu: profilki

Slider

poniedziałek, 29 lutego 2016

La Granja. Recenzja gry od wydawnictwa G3

Tytuł: La Granja
Wydawca: G3
Rok wydania: 2015
Liczba graczy: 1-4
Czas rozgrywki: 90 minut
Język: polski

Pamiętam, że jakiś czas temu oglądałem angielską video prezentację gry La Granja. Przyznam, że byłem zafascynowany mechanizmem użycia kart w różnych celach. Wtedy nie znałem wielu tytułów wykorzystujących ten mechanizm. Jednak jakoś wyszło, że nie zdecydowaliśmy się na zakup tej pozycji. Całkiem niedawno do sklepów trafiła polska edycja tej gry, za której wydanie jest odpowiedzialne wydawnictwo G3. Z tekstu dowiecie się, czy ten tytuł jest warty uwagi.


Znowu farma, ale tym razem na Majorce!
Tytuł gry to hiszpańskie słowo oznaczające farmę, czy też gospodarstwo rolne. Oczywiście w La Granja będziemy takowe prowadzić, a jakżeby inaczej. Dla odmiany jednak przeniesiemy się na Majorkę i będziemy sobie zarządzać naszym dobytkiem w okolicy miasta Esporles. Niestety jednak, w przeciwieństwie do innych gier o tym temacie, klimat w niej jest bardzo słabo wyczuwalny. Mechanizmy biorą górę od samego początku rozgrywki.

Drewniany cylinderek to świnia, wino, a nawet stragan!
Opis komponentów zacznę od drewnianych cylinderków, które otrzymuje każdy gracz, do zarządzania swoją farmą. Poza tym, że się turlają, to nie mam do nich żadnych zastrzeżeń. Mają one symbolizować wszystkie dobra, które produkujemy i przetwarzamy na farmie, a przez to powodują, że wspomniany klimat bardzo szybko zanika. Pewnie się czepiam, ale wolałbym, żeby świnka przypominała świnkę, a stragan byłby jakimś domkiem. Jednak wiem, że po pierwsze podniosłoby to cenę gry, po drugie spowolniło i tak już dość długą rozgrywkę, a po trzecie wymagałoby kilku zmian w oznaczaniu elementów graczy na planszy głównej. Więc niestety trzeba postawić na ekonomiczność i funkcjonalność.
Poza tym w pudełku mamy wiele tekturowych elementów: żetony punktów zwycięstwa i srebra, płytki osiołków oraz dachów. Instrukcja mówi, że znaczniki rzemieślników mają być z jednej strony mają być jaśniejsze. Niestety ja tego na nich nie widzę. Każdy z graczy dostaje również dość specyficznie ukształtowaną planszę. Jest ona taka, gdyż będziemy pod nią wsuwać karty, które mają czworakie zastosowanie podczas gry. Muszę przyznać, że jest to kolejne bardzo praktyczne rozwiązanie w grze. Wspomniane karty są przejrzyste i raczej nie ma się wątpliwości co do ikon znajdujących się na nich. Cała ikonografia w grze z początku troszeczkę przytłacza, ale po pierwszej rozgrywce staje się zrozumiała.
Instrukcja jest napisana poprawnie, chociaż mogłaby być troszeczkę inaczej poukładana, co ułatwiłoby zrozumienie zasad gry. Jednak co najważniejsze, to jest dobrze przetłumaczona. Niestety karty do gry nie uniknęły kilku drobnych błędów.

Rozgrywka
W La Granja może grać od dwóch do czterech osób. Istnieje również wariant jednoosobowy, którym nie będę się zajmować. Celem gry jest oczywiście zdobycie jak największej liczby punktów zwycięstwa. Koniec rozgrywki następuje po sześciu rundach.
Wiele elementów w rundzie, gracze mają wykonywać jednocześnie. W moim pobieżnym opisie postaram się to zobrazować, krok po kroku, z perspektywy jednego gracza.
Faza farmy
Tura rozpoczyna się od możliwości zagrania przez nas jednej karty na naszą planszę – farmę. W zależności od tego, gdzie ją zagramy, to daje nam ona inne korzyści:
- po lewej zagrywamy pola, które produkują winogrona, oliwki i zboże;
- po prawej zagrywamy rozszerzenia, które pozwalają nam przeprowadzić więcej dostaw do wioski, trzymać więcej kart na ręce, otrzymywać przychód pieniędzy lub mieć więcej miejsca na świnie;
- u góry tworzymy wózki z wymaganiami, które jeśli spełnimy (zapełnimy je odpowiednimi towarami), to zostaną one wysłane do wioski, postawią stragan i dadzą nam skrzynkę – takiego, powiedzmy, jokera;
- na dole są one pomocnikami, którzy dają nam specjalne zdolności, które można użyć w różnych momentach gry.
Wszystkie te cztery możliwości znajdują się na każdej karcie w grze.

Po zagraniu kart dobieramy je do naszego limitu ręki. Następnie otrzymujemy dochód, o ile mamy odpowiednie rozszerzenia farmy lub zdobyliśmy żetony rzemieślników. Mogą to być pieniądze, towary lub skrzynki. W kolejnym etapie rozmnażają nam się świnie (o ile mamy ich parę i miejsce w chlewiku) oraz nasze pola dają plony (zboże, winogrono, oliwki). Ostatnią rzeczą w fazie farmy jest możliwość zakupu znacznika dachu. Jest to jednorazowa zdolność, dająca różnego rodzaju korzyści (surowce, pieniądze, akcje), za którą płacimy srebrem. Dodatkowo zyskujemy za to punkty zwycięstwa.
Faza dochodu
Jeden z graczy rzuca w niej odpowiednią liczbą kości, zależną od liczby graczy i układa je, według wyników, na planszy. Następnie gracze według kolejności, naprzemiennie biorą je i wykonują przypisane im akcje:
1 – dostajemy świnię;
2 – zagrywamy kartę z ręki (według zasad z początku tury) lub otrzymujemy plon do spichlerza;
3 – otrzymujemy dwa różne plony;
4 – otrzymujemy 4 srebra;
5 – mamy możliwość przetworzenia (ulepszenia) dóbr i/lub przesunięcia naszego znacznika na torze sjesty;
6 – możemy wykonać dostawę lub wziąć srebro.
Każdy z graczy weźmie dwie kości. Na końcu zostanie jedna, z której skorzystają wszyscy uczestnicy.

Faza transportu
W niej wybieramy, ile dóbr z naszej farmy chcemy dostarczyć na nasze karty wózków i/lub na planszę główną oraz jak wysoko chcemy się przesunąć na torze sjesty. Zależność jest taka, że im wykonamy mniej dostaw, tym wyżej przesuniemy się na torze sjesty oraz na odwrót. Tor sjesty określa kolejność wykonywania akcji przez graczy, która będzie obowiązywać od tego momentu, czyli od fazy transportu.
Dobra wysyłamy na planszę główną żeby zdobyć żetony rzemieślników z budynków oraz punkty zwycięstwa – otrzyma je pierwszy gracz, który wypełni wymogi danego budynku. Każdy budynek w mieście ma określone towary, jakich szuka i kiedy je wszystkie wyślemy to dostajemy żeton, który będzie nam dawał przychód lub jakąś zdolność specjalną.
Kiedy zapełnimy odpowiednimi towarami wózek, to stworzy on stragan na rynku głównym o konkretnej wartości. W trakcie jego umieszczania usunie on znaczniki przeciwników o mniejszej wartości, za co otrzymamy punkty. Poza tym zyskamy jeszcze skrzynkę-jokera. Na koniec tej fazy możemy jeszcze dopłacić srebrem za dodatkowe dostawy.

Faza punktacji
Każdy z graczy otrzymuje punkty w zależności od swojego położenia na torze sjesty oraz za stragany na rynku. Na koniec tury odkrywane są nowe znaczniki dachów.
Żeby nie było za prosto, to każdy gracz w dowolnym momencie może wykonać takie rzeczy jak: kupno lub sprzedaż zasobów za srebro, przetworzenie (ulepszenie) zasobów za srebro oraz skorzystanie ze skrzynek. Skrzynki w największym skrócie dają nam możliwość wykonania akcji od 1 do 5 z fazy dochodu, bez opcji przesunięcia się na torze sjesty.
To bardzo zwięzły opis tury, który jak zawsze wyszedł za obszerny, niż powinien. Jednak znajdują się w nim niezbędne rzeczy potrzebne do zrozumienia podstawowych mechanizmów w La Granja.

Na polu sucho, a w mózgu burza
La Granja to bardzo dobra, ale przede wszystkim, wymagająca gra. W jej trakcie musimy tworzyć swojego rodzaju łańcuszki produkcyjne, które w ostateczności pozwolą nam zdobyć punkty zwycięstwa. Co za tym idzie, musimy troszeczkę pogłówkować w naszych kolejkach oraz planować wszystko z dość sporym wyprzedzeniem, biorąc pod uwagę to, jakie karty mamy na ręce, co mamy już zagrane i gdzie wysyła surowce nasz przeciwnik na planszy głównej. To tylko kilka elementów, które musimy opanować, grając w La Granja. Wiadomo, że im lepiej, szybciej i efektywniej wszystko wykonamy, tym mamy większe szanse na zwycięstwo w grze.
Nasze plany może jednak troszeczkę uprzykrzyć losowość wynikająca z kostek. Z jednej strony nie powinniśmy opierać na nich swoich działań, ale z drugiej akcje dostępne z nich są tak ważne, że ciężko nie brać ich zupełnie pod uwagę. Jednak może się zdarzyć, że inny uczestnik gry weźmie potrzebną nam kostkę lub żadna z nich nie będzie wskazywała odpowiedniej liczby oczek, abyśmy mogli wykonać wymaganą akcję.

Mam w zasadzie tylko jedno zastrzeżenie do gry. Być może wynika to z moich wcześniejszych doświadczeń, ale gdy tylko zobaczę, że w grze można coś robić „w dowolnym momencie”, to już wiem, że będzie to stwarzało nieprzyjemne sytuacje. La Granja również nie uniknęła, związanych z tym aspektem, problemów z timingiem (kolejnością wykonywania akcji), zwłaszcza, że niektóre fazy gracze mają wykonywać jednocześnie. Przyznam, że nieraz stwarzało to dziwne sytuacje, biorąc pod uwagę zdolności specjalne niektórych kart.
Interakcja w grze występuje, ale nie jest ona jakoś specjalnie negatywna. Pojawia się ona w we wspomnianym, dość ważnym etapie gry – doborze kostek akcjami. Poza tym to raczej każdy z uczestników robi coś u siebie na farmie i okazjonalnie zabierze komuś potrzebną płytkę dachu lub zniszczy komuś stragan na planszy głównej. Swoją drogą, to śmialiśmy się, że stragany te palone są przez mafię z Majorki, a my prowadzimy tak naprawdę gang handlujący produktami rolnymi... Wspomniane akcje na głównej planszy można porównać do swojego rodzaju wyścigu: kto pierwszy dostarczy odpowiednie towary do budynków rzemieślniczych oraz kto będzie pierwszy na najlepszych miejscach na stragany na rynku. W związku z tym w La Granja występuje również taka, pozytywna moim zdaniem, presja czasu.
Jeżeli zdecydujecie się na zakup La Granja, to musicie naprawdę wziąć pod uwagę fakt, że jest to gra wymagająca, która raczej nie wybacza błędów. Zaczniecie być w nią „dobrzy” dopiero po kilku rozgrywkach i wtedy będziecie widzieli więcej możliwości na tworzenie różnego rodzaju combosów. Z tym wszystkim związany jest dość spory, nawet we dwoje, czas rozgrywki. Mnie akurat to bardzo nie przeszkadzało, bo lubię długie gry. Z całą pewnością uważam, że jest to tytuł godny uwagi, gdyż w trakcie każdej partii, daje nam bardzo wiele możliwości do pokombinowania. Polecam La Granja każdemu, kto chce spróbować zagrać w bardziej wymagającą pozycję z ciekawymi mechanizmami.

Tomasz

UWAGA! Na jednym zjdęciu są widoczne plastikowe kubeczki, w których znajdują się elementy gry - nie są one dołączone do La Granja :-)

Pomocnicza ocena zbiorcza według naszej zawiłej skali:
I.
Klimat
3/6
II.
Losowość
5/6
III.
Błędy w grze
5/6
IV.
Złożoność
5/6
V.
Interakcja
4/6
VI.
Wykonanie
6/6
VII.
Cena
6/6
VIII.
Czas rozgrywki w dwie osoby
4/6
IX.
Skalowanie na dwóch graczy
5/6

Nota końcowa: 4.77/6

Grę udostępniło wydawnictwo: 
http://www.g3poland.com/

Bardzo serdecznie dziękujemy!
...and something for our international readers:
Pros:
+ replayability
+ very demanding gameplay
+ you have to make many interesting decisions during gameplay (four ways to play cards etc.)
+ practical design

Cons:
- non-thematic
- maybe a little bit too long

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz