Start

Get your dropdown menu: profilki

Slider

#htmlcaption1 #htmlcaption2 #htmlcaption3 #htmlcaption4 #htmlcaption5

piątek, 12 lutego 2016

Grand Austria Hotel. Recenzja gry od wydawnictwa Mayfair Games


Tytuł: Grand Austria Hotel
Wydawca: Mayfair Games
Rok wydania: 2015
Liczba graczy: 2-4
Czas gry: 60-90 minut
Język: angielski (niezależna językowo)

Gra Grand Austria Hotel miała swoją premierę na targach SPIEL'15. Jej autorami są Virginio Gigli (Dolina Królów) oraz Simone Luciani (Tzolk'in, Dungeon Bazar) i w związku z tym podchodziliśmy do tego tytułu z dość wysokimi oczekiwaniami. Zobaczcie, czy warto zainteresować się tym tytułem.


Kawiarnia, czy hotel?
W grze przenosimy się do dziewiętnastowiecznego Wiednia i tam wcielamy się w rolę właściciela kawiarni przy hotelu. Naszymi gośćmi będą wszelkiego rodzaju ważne, wiedeńskie persony oraz turyści. Zadaniem graczy jest spełnienie ich zamówień oraz znalezienie im odpowiedniego pokoju w hotelu. Pomóc nam w tym pomoże również zatrudnienie odpowiedniego personelu. Wszystko robimy po to, aby z małej kawiarni przeistoczyć się w tytułowy Grand Austria Hotel.
Z grami euro bywa tak, że ich mechanizmy niekiedy nie współgrają z poruszaną tematyką lub tę tematykę można zastąpić jakąś inną. Tu akurat pasuje ta druga opcja, gdyż w trakcie jednej z rozgrywek stwierdziliśmy, że prowadzenie tego hotelu-kawiarnii równie dobrze można by zamienić na zarządzanie schroniskiem dla zwierząt... Przywożą nam zaginione zwierzątko, my je opatrujemy i umieszczamy w odpowiedniej budzie/klatce. ;-) Wróćmy jednak do gry.

Kawa, strudel, ciasto i wino... w kostkach
Wykonanie gry jest na dobrym poziomie. Tekturowe elementy są grube, karty mają białe obwódki i nie niszczą się, a ikonografia jest przejrzysta. Kostki dołączone do gry oczywiście turlają się. ;-) Szkoda tylko, że zamiast cube'ów, symbolizujących kawę, strudle, ciasta i wino, nie użyto jakiś innych materiałów. Wiem, że podniosłoby to cenę gry, ale z całą pewnością wzmocniło by wyczuwalność jej tematyki. Grając zawsze się śmiejemy, że temu klientowi daję drewno (brązowe kostki), a temu kamień (białe kostki). ;-) Jednak w żadnym wypadku nie ma to żadnego wpływu na rozgrywkę i jest to wyłącznie moim marudzeniem...
Niestety gra nie uniknęła błędów. Kilka z nich znajdziemy w instrukcji, gdzie opis kart nie zgadza się z ikonografią. Niektóre rzeczy, jak na przykład akcja pasowania w swojej turze lub zdolności gości/personelu, mogłyby być też lepiej opisane. Brakuje też przykładów poszczególnych akcji. Czasem trafialiśmy też na problem z timingiem – kolejnością wykonywania akcji. Nie uniknięto również błędu na jednej z planszy graczy: tapety pokoi nie odpowiadają kolorom drzwi, co może być mylące. 

Bardzo miłym aspektem wykonania jest to, że karty „zielonych” gości są turystami. Wydawca, autorzy i rysownik postanowili wpleść w tę grę postaci z innych tytułów Mayfair Games/Lookout Spiele (np. Kawerna, Isle of Skye), a także projektantów (np. Marco Polo, Dolina Królów). Oczywiście nie rozpoznaliśmy ich wszystkich.

Tu miał być krótki opis rozgrywki...
Mój zarys rozgrywki oprę na rozgrywce dwuosobowej. Naszym celem w Grand Austria Hotel jest zdobycie jak największej liczby punktów. Będziemy o to rywalizować poprzez siedem rund. W trzeciej, piątej i siódmej nastąpi też specjalnej punktowanie u Cesarza, gdzie możemy otrzymać nagrodę lub karę. W jednej rundzie, każdy z graczy wykona dwie tury. Ich kolejność jest dość specyficzna: pierwszy gracz, drugi gracz, drugi gracz, pierwszy gracz. Co rundę jest również zmieniana osoba będąca pierwszym graczem. O tej kolejności jeszcze wspomnę później.
Każdy z uczestników dostaje swoją planszę hotelu, gdzie ma 3 miejsca na gości w kawiarni, licznik pieniędzy, miejsce na cube'y (kuchnię) oraz gotowe do przygotowania pokoje w trzech kolorach – żółtym, czerwonym i niebieskim. Na rękę otrzymujemy również 6 kart personelu, które zalecam wydraftować między sobą, aby zminimalizować losowość. Do dyspozycji są dwie plansze główne. Na jednej z nich zaznaczamy nasze punkty, nasz prestiż u Cesarza (oraz kary i nagrody w rundzie 3,5,7), kładziemy karty Polityk (misje, za które można zdobyć punkty) oraz karty dostępnych gości, gotowych do sprowadzenia do naszej kawiarni. Druga z nich to miejsce na kostki, które określają aktualnie możliwe do wykonania akcje.
Runda w grze przebiega w następujący sposób:
Pierwszy gracz rzuca kostkami (ich liczba jest zależna od liczby graczy) i układa je na planszy, według tego co wskazują oczka. Następnie każdy wykonuje swoją turę, we wspomnianej wcześniej kolejności. Kiedy przychodzi nasza kolejka to możemy:
I. Spasować, wówczas tura wróci do nas po tym, jak wszyscy wykonają swoje pozostałe akcje. Jest to trochę zawiłe i opiszę to poniżej na przykładach.
II. Wykonać turę, co wiąże się z:
a) Możliwością wzięcia gościa z planszy głównej i umieszczenia go w naszej kawiarni. Oczywiście możemy to zrobić, o ile mamy w niej miejsce i fundusze (za „nowszych” gości należy płacić). Kiedy go bierzemy, to uzupełniamy kolejkę gości. Karty gości występują w czterech kolorach i według nich chcą być umieszczani w pokojach. Wyjątkiem są zieloni, którzy będą mieszkać w dowolnym pokoju. Każdy gość ma jeszcze na karcie trzy rzeczy: punkty zwycięstwa, specjalną zdolność oraz wymogi dotyczące zamówienia. Zakomodować możemy go dopiero w momencie, gdy spełnimy jego zamówienie. Wówczas lokujemy go w wybranym pokoju, otrzymujemy punkty i mamy możliwość wykonania specjalnej zdolności. Możemy uzyskać dodatkowe pieniądze, zatrudnić personel po zniżce, przygotować więcej pokoi, otrzymać prestiż u Cesarza itd.
b) Wzięciem kostki i wykonaniem akcji do niej przypisanej. W grze występuje 6 rodzajów akcji. Każda z nich jest przypisana do liczby oczek, a ich „siła” (ile razy możemy wykonać tę akcję za jednym razem) zależna jest od liczby kostek o tej samej liczbie oczek. W związku z tym możemy:
1. Wziąć strudle i ciasta, tak by liczba ciastek nie przekroczyła liczby strudli.
2. Wziąć wino i kawę, tak by liczba kostek kawy nie przekroczyła liczby kostek wina.
(wszystkie kostki-jedzenie umieszczamy na kartach gości lub u siebie w kuchni).
3. Przygotować pokój. Nowy pokój musi sąsiadować z innym, a jego cena jest zależna od piętra. Następnie bierzemy odpowiedni żeton i kładziemy go stroną „wolną” do góry. Teraz możemy tam przyjąć gościa.
4. Wziąć pieniądze lub poruszyć się na torze prestiżu u Cesarza (to drugie jest ważne w rundach 3,5,7).
5. Zatrudnić personel i koszt tej akcji obniżyć o liczbę kostek znajdujących się aktualnie na tym polu.
6. Zapłacić 1 koronę i wykonać dowolną akcję ze wcześniej opisanych. Jej moc jest zależna od liczby kości z wynikiem 6, a nie od kostek leżących przy danej akcji.
Kiedy już zdecydujemy się wziąć kostkę, to kładziemy ją na specjalnej płytce kolejności wykonywania akcji. Jest to ważne w przypadku pasowania graczy. W ciągu swojej tury mamy też możliwość wykonania „darmowych” akcji. Pozwalają one nam:
- „wzmocnić” o 1 siłę akcji, poprzez zapłacenia 1 korony (tylko raz na turę);
- wysłać gościa do pokoju, o ile spełniamy jego zamówienie. Umieszczamy go wówczas w pokoju o odpowiednim kolorze. Jeżeli zapełnimy „grupę” pokoi to możemy otrzymać dodatkowe profity w postaci pieniędzy  (czerwone), prestiżu (żółte) lub punktów (niebieskie);
- zapłacić 1 koronę i przenieść 3 kostki z kuchni na kartę gości;
- użyć umiejętności „raz na turę” personelu. Poza tym personel ma zdolności dające punkty na koniec gry, działające cały czas oraz jednorazowe;
- umieścić swój dysk na karcie Polityki (o ile spełniliśmy wymagania tej „misji”).
Gra nie określa w jakiej kolejności powinniśmy wykonywać czynności w naszej turze, więc zazwyczaj robimy tak, aby było dla nas jak najlepiej. Następnie swoją turę wykonuje gracz będący następny w kolejce.
Po tym, jak wszyscy wykonali swoje akcje, to powracamy do graczy pasujących. Patrzymy kto ma najniższy odkryty numer na swoich płytkach kolejności i to on wykonuje swoją „pasującą” turą jako pierwszy. Odrzuca on wówczas jedną z dostępnych jeszcze kości i resztę przerzuca. Następnie decyduje czy wykonuje turę, czy ponownie pasuje itd.
Na końcu rundy 3,5 i 7 jest „punktowanie Cesarza”. Sprawdzamy kto zdobył ile prestiżu i naliczamy mu odpowiednie punkty. Następnie cofamy wszystkich o liczbę pól odpowiadających danej rundzie. Jeżeli ktoś zatrzyma się za nisko to otrzyma karę. Ci co ulokują się na wyższych polach nic nie tracą lub zyskują, a ci co jeszcze wyżej dostają specjalny bonus.
Na koniec gry naliczane są dodatkowe punkty za zajęte pokoje (zależne od piętra), pieniądze i kostki w kuchni, personel dający punkty na koniec gry oraz tracimy je za gości pozostałych w kawiarni. Osoba z największą liczbą punktów wygrywa.

Miał być krótki opis rozgrywki, bo w gruncie rzeczy jest to prosta gra, a wyszło tak jak zawsze... Po prostu nie da się tego zwięźlej opisać...

To o co chodzi z tym pasowaniem?
Jak już wspomniałem, mieliśmy małą zagwozdkę, związaną z pasowaniem. Musieliśmy trochę poszukać na BGG i upewnić się, czy dobrze rozumiemy grę. Najlepiej zobrazować tę akcje na przykładzie. Tych niestety zabrakło w instrukcji...
G – gracz A – akcja.
Przykład 1
G1A1 – wykonuje turę
G2A1 – wykonuje turę
G2A2 – pasuje
G1A2 – wykonuje turę
Po wykonaniu drugiej akcji pierwszego gracza, wracamy do gracza drugiego. Usuwa on jedną kostkę, resztę przerzuca i decyduje czy ponownie pasuje (kolejny przerzut), czy wybiera akcję – wykonuje turę.
Przykład 2
G1A1 – pasuje
G2A1 – pasuje
G2A2 – pasuje
G1A2 – wykonuje turę
Po wykonaniu drugiej akcji pierwszego gracza, wracamy ponownie do niego. Usuwa on jedną kostkę, resztę przerzuca i decyduje czy ponownie pasuje, czy wybiera akcję. Cokolwiek zrobi, przechodzimy do gracza drugiego i jego pierwszej akcji. Usuwa on jedną kostkę, resztę przerzuca i decyduje czy ponownie pasuje, czy wybiera akcję. Cokolwiek zrobi, przechodzimy do gracza drugiego i jego drugiej akcji. Ten proces powtarzamy, aż do momentu wykonania akcji (umieszczenia kostek na płytkach kolejności) przez wszystkich graczy.
Mam nadzieję, że chociaż trochę rozjaśni Wam to przebieg tury w Grand Austria Hotel.

Trochę długo, ale bardzo satysfakcjonująco
Grand Austria Hotel to gra bardzo przyjemna, ale należy zaznaczyć, że rozgrywki zajmują dość dużo czasu. Nasze dwuosobowe partie trwały około 90 minut i niekiedy poprzez paraliż decyzyjny powstawał minimalny downtime (długie czekanie na swoją turę). Wynikał on również z faktu, iż gracze w zasadzie wykonują po dwie tury naprzemiennie. Nie zmienia to faktu, że jest to gra ciekawa i wymagająca skupienia, jednak nie chciałbym w nią grać w więcej niż dwie osoby.
Jest to również tytuł taktyczny, a nie strategiczny. Można by pomyśleć, że jakąś strategię opracujemy opierając się o nasz personel, który daje punkty na koniec gry lub o karty Polityki. Jednak rzuty kostką i zdolności gości pojawiających się przy stolikach z całą pewnością zweryfikują ją w ciągu rozgrywki. Ja podchodziłem do tej gry „na bieżąco” i zawsze starałem się wykonywać dostępne działania na podstawie tego, co znajduje się na planszach. Wokół dwóch aspektów trzeba obmyślać swoje posunięcia: jacy goście czekają w kolejce oraz jakie kości są dostępne. To są najważniejsze rzeczy, które pomogą nam stworzyć, jak najlepsze combo. Te z kolei wiążą się z kolejnymi decyzjami, jak zarządzanie pieniędzmi i surowcami (cube'ami dań), zatrudnianiem personelu, przygotowaniem pokoi, odpowiednią akomodacją gości oraz prestiżem u Cesarza. Nie zapomnijmy, że należy też obserwować poczynania naszego przeciwnika i rywalizację o karty Polityki. Jak sami widzicie, Grand Austria Hotel to dość wielowarstwowa gra, a to duży plus.
W naszych rozgrywkach również dochodziło do sytuacji dość losowych. Niekiedy połączenie gość-kostki-personel tworzyło coś, co raczej było niewyważone – takie mega combo, które dawało jednemu z graczy dość sporą przewagę na początku gry. Dotyczy to zwłaszcza personelu, który daje pasywne zdolności przez całą grę, więc im szybciej ich zatrudnimy, tym lepiej, bo więcej razy z niego skorzystamy. W związku z tym należy mieć na uwadze również ten aspekt gry.
Mnie bardzo spodobała się ta pozycja. Nie przeszkadza mi w mniej dość długi czas rozgrywki. Pomimo tego, że w zasadzie robimy od początku do końca w zasadzie to samo, to jest to bardzo wciągające i satysfakcjonujące. Śmiało polecam Grand Austria Hotel. Będą się przy nim dobrze bawić zarówno zapaleni gracze, jak i osoby, które grają w gry planszowe raz na jakiś czas.

Tomasz
Pomocnicza ocena zbiorcza według naszej zawiłej skali:
I.
Klimat
4/6
II.
Losowość
4/6
III.
Błędy w grze
4/6
IV.
Złożoność
6/6
V.
Interakcja
5/6
VI.
Wykonanie
6/6
VII.
Cena
6/6
VIII.
Czas rozgrywki
5/6
IX.
Skalowanie na dwóch graczy
5/6
Końcowa nota:  5.00/6

Grę udostępniło wydawnictwo:
http://www.mayfairgames.com/
Bardzo serdecznie dziękujemy!
...and something for our international readers:
Pros:
+ good quality of components
+ nice graphic desing
+ simple rules and quite demanding gameplay
+ excellent for two players

Cons:
- some mistakes and not enough examples in rulebook
- quite long (some people will suffer from analysis paralysis)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz