Start

Get your dropdown menu: profilki

Slider

#htmlcaption1 #htmlcaption2 #htmlcaption3 #htmlcaption4 #htmlcaption5

środa, 17 lutego 2016

King Chocolate. Recenzja gry od wydawnictwa Mayfair Games

Tytuł: King Chocolate
Wydawca: Mayfair Games
Rok wydania: 2015
Liczba graczy: 2-5
Czas rozgrywki: 40 minut
Język: angielski (niezależna językowo)

Niewielu ludzi nie lubi czekolady. Jeszcze więcej nie wie, z czego i jak powstaje. Zanim czekolada trafi na sklepowe półki, owoc kakaowca musi przejść przez sześć kroków. W tej grze będziecie mieli okazję dowiedzieć się właśnie co nieco o tym procesie. Każdy zawodnik wcieli się w rolę przedsiębiorcy, który spróbuje zarobić majątek na owocach kakaowca. Waszym zadaniem będzie zrobić to tak, aby część pracy wykonali za Was konkurenci. Czasem zarobicie oboje, jednak musicie to zrobić tak, abyście Wy zarobili więcej. Jak? Czytajcie recenzję gry King Chocolate autorstwa Stefana Alexandra.


Uwaga! W pudełku nie znajdziecie czekolady...
W pudle znajduje się:
-         5 zasłonek, na których umieszczono skrócony opis tury;
-         startowy pierścień;
-         42 płytki produkcji (składają się one z dwóch heksów);
-         15 płytek startowych (po 3 dla każdego z graczy);
-         85 znaczników kakao;
-         20 pracowników (po 4 dla każdego z graczy w pięciu kolorach);
-         90 znaczników monet, o nominałach 1, 5 i 20.
Elementy wykonane są poprawnie. Wszystkie tekturowe płytki są wystarczająco grube. Ciekawie zaznaczono etapy produkcji czekolady za pomocą kresek, a nie cyframi rzymskimi czy arabskimi. Niektóre płytki produkcji mają miejsca na jeden, a niektóre na dwa owoce kakaowca. Ponadto każda z nich składa się z dwóch różnych etapów produkcji (nigdy z dwóch tych samych).
Instrukcja jest napisana poprawnie. Nie miałam problemów ze zrozumieniem żadnych zasad. Co ciekawe, pierwsza i ostatnia jej strona jest stworzona tak, aby imitowała pozłotko od czekolady.

Bądź miły dla konkurencji i działaj jej kosztem!
Każda tura dzieli się na dwa kroki. Tury wykonywane są naprzemiennie przez wszystkich zawodników.
Krok 1 (obowiązkowy): Gracz wybiera jedną z posiadanych płytek produkcji i wykłada ją na stół tak, aby przynajmniej jednym bokiem stykała się z inną płytką. Nie musimy dokładać płytek kolorami. Oczywiście jest to wskazane, bo naszym zadaniem jest stworzenie jak największych grup pól jednego rodzaju. Nigdy nie możemy dołożyć płytki do dwóch istniejących grup, które posiadają już pracowników. 
Może zaistnieć sytuacja, że na początku swojej tury gracz nie będzie miał żadnej płytki. Wówczas wybiera ze stołu dwie i jedną z nich dokłada na stół. Następnie jego tura dobiega końca. Ażeby uniknąć takiej niefortunnej sytuacji, na zasłonkach umieszczono informację, że jeśli gracz nie posiada w kroku drugim żadnego kafelka, to musi go pobrać. Jest to taki ukłon autora w stronę zawodników, aby pamiętali, że jeśli tego nie zrobią, to karą będzie utrata całego kolejnego kroku. 
Krok 2: Zawodnik posiada 3 punkty akcji, które może wydać na następujące akcje (w dowolnej kolejności i liczbie, nie przekraczając 3 punktów akcji):
-      położenie pracownika i wypełnienie grupy (2 punkty akcji) – zawodnik kładzie jednego swojego pracownika z zasobów do jednej z grup na stole, która jeszcze go nie posiada. Grupa składa się z jednego lub większej liczby pól (heksów) o tym samym poziomie produkcji. Następnie w każde kółko w tej grupie gracz kładzie jeden znacznik owocu kakaowca.
-    produkcja (1 punkt akcji) – składa się ona z 6 etapów (strąki, ziarna, wypiekanie, kruszenie, rozpuszczanie, sprzedaż). Gracz może transportować owoce kakaowca z grupy kontrolowanej przez siebie (wtedy dostaje 1$ za każdy przetransportowany cube) albo rywala (wtedy rywal dostaje 1$ za każdy przetransportowany cube). Zawodnik musi jednak pamiętać o ciągu produkcyjnym. Należy transportować owoce z kroku I do II. Nie można od razu z I do III. Taki transport wymaga użycia dwóch punktów akcji. Ponadto trzeba pamiętać, że musi być miejsce w grupie, do której przenosimy cube’y na każdego z nich. Dlatego staramy stworzyć się jak największe grupy, aby za jedną akcją przemieścić jak najwięcej owoców kakaowca. Zawsze transportujemy owoce z jednej grupy do drugiej. Nie możemy do kilku od razu. Akcja produkcji pozwala też na zasadzenie owoców kakaowca w jednej grupie pierwszego etapu (z jedną kreską).
-    przemieszczenie pracownika (1 punkt akcji) – zawodnik zawsze może przesunąć swojego pracownika z jednej grupy do innej. Jednak akcja ta nie powoduje przyrostu kakao.
-        pociągnięcie płytki (1 punkt akcji) – na stole zawsze leżą 4 wyłożone płytki. W tej akcji zawodnik może wziąć jedną z nich. Natychmiast uzupełnia pulę do 4. Gracz nigdy nie może posiadać za zasłonką więcej niż 4 płytek produkcji.
Rozgrywka w King Chocolate toczy się do momentu, w którym nie będzie można uzupełnić płytek produkcji na stole do czterech. Wygra ten, któremu udało się zgromadzić największy majątek.

Jak zostać królem czekolady?
Gra King Chocolate to pozycja abstrakcyjna, w której gracze tworzą sami planszę. To, jakie będziemy mieć wyniki finansowe, zależne jest od tego, jak ją stworzą. Bardzo szybko przy naszym stole zagościły sformułowania: „biorę cube’y z grupy III do grupy IIII”, a nie „moje wypieczone ziarna kakaowca poddaje kruszeniu”. Z tury na turę wykładamy płytki tak, aby stworzyć jak największe grupy, by móc owoce kakaowca transportować w jak największej liczbie z i do niej. Oczywiście ma to swoje wytłumaczenie klimatyczne. Każdy przedsiębiorstwa stara się stworzyć jak największe zaplecze produkcyjne, aby wypuścić na rynek za jednym razem wiele tabliczek czekolady. Jednak, tak jak już wyżej wspomniałam, mechanika w tej grze bierze górę. 
Ciekawym pomysłem jest wprowadzenie sześciu etapów produkcji czekolady, przy puli czterech pracowników na zespół. Gra z góry narzuca nam współpracę z konkurentami. Prędzej czy później będziemy zmuszeni przetransportować kakaowce z grupy rywala, aby móc zarobić potem za nie większą sumę pieniędzy. Oczywiście możemy przenosić owoce z nie pozajmowanych grup, jednak są one najczęściej mniejsze, przez co mniej ekonomiczne. Takie jest założenie autora. Jednak w praktyce w naszych potyczkach wyglądało to inaczej. W wieloosobowej rozgrywce powinniśmy bacznie obserwować, który z zawodników prowadzi. Wówczas stajemy przed dylematem, czy w czasie transportowania owoców z czyjejś grupy wesprzemy lidera, czy tego, który nam najmniej zagraża (czytaj: posiada najmniej pieniędzy). 
Rozgrywka dwuosobowa jest jednak do tej gry nie stworzona. Wiadomo, że jeśli przetransportujemy od rywala 5 cube'ów do naszej grupy, to damy mu 5$. Jeżeli dalej będziemy je przemieszczać to też zarobimy 5$. Jaki w tym jest sens? Musimy zrobić tak, aby w końcu te owoce kakaowca stworzyły większą grupę i w ten sposób zarobimy więcej. Czy jest to jednak możliwe? Tak, ale niezwykle trudne i z matematycznego punktu widzenia, bardzo ciężkie do obliczenia. W szczególności jeśli weźmiemy pod uwagę losowe płytki produkcji, które pojawiają się do wzięcia (w różnych połączeniach heksów i z różną liczbą pól na owoce).
Absolutnie nie polecam rozgrywki dwuosobowej. Jest to żmudne i mało przyjemne doświadczenie. Monotonia wykonywania tego samego z tury na tury i marne przychody tylko pogłębiały ten niesmak. Do tego wszystkiego należy dodać, że gra strasznie się dłuży. Przy braku ekonomiczności w transporcie owoców kakaowca od rywala, każdy stara się zrobić swój łańcuszek z pracownikami i kilka większych grup niczyich. Gra też wydaje się trwać wiecznie, gdyż bez względu na liczbę graczy, zawsze rozgrywka toczy się do momentu, aż niemalże wszystkie płytki produkcji zostaną użyte. Generalnie sama teoria King Chocolate jest interesująca, ale niestety wykonanie bardzo kuleje.
Gra posiada bardzo proste zasady. Mamy w niej trochę planowania i zarządzania płytkami produkcji. Można nawet powiedzieć, że to, jak ona będzie trudna zależne jest tylko od graczy, którzy siądą do rozgrywki. Inaczej będzie się Wam grało z ciocią i wujkiem, a inaczej z zaawansowanymi planszoholikami. Doskonale sprawdzi się, jako prezent dla miłośnika czekolady. Jednak ma ona swoje minusy, o których wspomniałam powyżej. Polecam więc najpierw zagrać w tę grę zanim zdecydujecie się na zakup.


Sylwia


Pomocnicza ocena zbiorcza według naszej zawiłej skali:
I.
Klimat
1/6
II.
Losowość
6/6
III.
Błędy w grze
6/6
IV.
Złożoność
6/6
V.
Interakcja
3/6
VI.
Wykonanie
5/6
VII.
Cena
3/6
VIII.
Czas rozgrywki w dwie osoby
2/6
IX.
Skalowanie na dwóch graczy
2/6
Końcowa nota:  3.77/6
Grę udostępniło wydawnictwo:
http://www.mayfairgames.com/
Bardzo serdecznie dziękujemy!
...and something for our international readers:
Pros:
+ simple rules

Pros/cons:
+/- non-thematic abstract game

Cons:
- definetely not for two players
- too long
- there’re no changes in game rules depending on the numer of players (setup, number of tiles etc.)
- strange game mechanics

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz