Start

Get your dropdown menu: profilki

Slider

#htmlcaption1 #htmlcaption2 #htmlcaption3 #htmlcaption4 #htmlcaption5

środa, 24 lutego 2016

Castellion. Recenzja gry od wydawnictwa Z-Man Games

Tytuł: Castellion
Wydawca: Z-Man Games
Rok wydania: 2015
Liczba graczy: 1-2
Czas rozgrywki: 15-30 minut
Język: angielski (niezależna językowo)

W grę Castellion po raz pierwszy mieliśmy okazję zagrać na targach w Essen przy stoisku wydawnictwa Z-Man Games. Rozrywka urzekła nas swoją prostotą i różnymi poziomami trudności. Ponadto spodobała nam się ta łamigłówkowa otoczka tej pozycji.
Autorem Castelliona jest Shadi Torbey, znany z gry Onirim, Sylvion czy Urbion. Przy wszystkich tych projektach współpracował on z Élise Plessis, bardzo uzdolnioną artystką. Podoba mi się, w jaki sposób jej rysunki nadają surrealistycznego, bardzo pokręconego klimatu. Stosuje też niezwykle jaskrawe barwy i nie boi się ich używać łamiąc niejednokrotnie ogólnie przyjęte zasady (jak niebieskie koty, czy wiewiórki w okularach). W bardzo dziwaczny sposób przedstawia zwierzęta i wkomponowuje je w bardziej pokręcone pejzaże. Jednak czy tym razem ten duet stworzył grę wartą uwagi? Czytajcie.


Świat snów ...
W grze Castellion wcielacie się w rolę obrońców tytułowego zamku. Możecie to zrobić sami (wybierając rozgrywkę jednoosobową) albo współpracując z drugą osobą. Nieważne, jak to zrobicie. Ważne jest to, aby zebrać jednostki i ustawić ich w odpowiednich formacjach. Skuteczna obrona pozwoli Wam obronić się przez siejącą postrach Groźbą.


Kolejne pokręcone pudełko
Pudełko jest takiego samego rozmiaru co Sylvion i druga edycja gry Onirim. Świetnie więc te gry będą ozdabiały kolekcję planszoholika. Ponadto ma takie specjalne zamknięcie wewnątrz i okienka, przez które (jak dobrze włożycie instrukcję) widać głównych bohaterów Castelliona. W pudełku znajdują się elementy, które pozwalają grać na 3 poziomach trudności oraz jeden mini dodatek:
  • 90 różnych kafelków,
  • 27 kart Egzaminu, dla 3 wariantów rozgrywki,
  • 1 pionek kotka (pionek Groźby).
Mamy 3 rodzaje kafelków:
  • z niebieskim tłem: to takie bezpieczne jednostki,
  • z różowym tłem: wśród nich możecie wylosować jednostki, ale też zegarki (zdrajcy), które symbolizują zbliżający się atak;
  • z fioletowym tłem: używane są w mini dodatku.

W grze występują 4 rodzaje jednostek:
  • Prorocy (kafelek z wizerunkiem kota) – pozwalają pociągnąć 4 kafelki, z których w dowolnej kolejności będziemy mogli korzystać w następnych 4 turach;
  • Kameleony (kafelek z zielonym zwierzątkiem) – pozwalające zamienić ten kafelek z innym ze stosu odrzuconych, zachowując ten sam kształt (trójkąt, kwadrat i kółko);
  • Kuglarze (kafelek z pomarańczowym ognikiem – moje skojarzenie) – pozwalają zamienić pozycję dwóch kafelków znajdujących się obok siebie;
  • Pirotechnicy (kafelek brązowy z kominem) – mają dwa efekty: najpierw musimy usunąć ze swojego zamku jeden dowolny kafelek, a następnie przemieścić jeden dowolny kafelek z zamku, na inne miejsce.

W wariancie podstawowym nie posiadają oni specjalnych mocy.
Do każdego poziomu dopasowano nowe karty próby. Są one coraz trudniejsze i ich efekt musimy zastosować przy coraz to mniejszej liczbie zdrajców. Oznacza to, że będziemy musieli coraz szybciej stworzyć formacje obronne.
Instrukcja napisana jest poprawnie. Zawiera wiele przykładów i jest dobrze uporządkowana. Każdy wariant opisano według tego samego schematu, czyli najpierw ogólny przebieg rozgrywki, a następnie zmiany, jakie musimy wprowadzić w rozgrywce dwuosobowej.

Obroń zamek przed siejącą postrach kreaturą!
Najpierw opiszę podstawowe zasady, jakimi rządzi się Castellion, w oparciu o rozgrywkę jednoosobową.

Poziom wprowadzający
Rozgrywkę zaczynamy od wyłożenia karty Egzaminu o poziomie I i II oraz wybieramy losową z poziomu III (jedną z pośród trzech). Są to nasze takie zadania, które musimy mieć wykonane, gdy wyciągniemy z puli odpowiednią liczbę kafelków zdrajcy (od 2 do 5). 
 
Ażeby je zrealizować, gracz musi stworzyć formacje, które wskazano na tych kartach. Może to być linia pozioma/pionowa składająca się z 4 tego samego koloru jednostek albo kwadrat, utworzony także z 4 jednostek tego samego rodzaju. Liczba tych formacji jest różna i zależy od poziomu karty.
Następnie tasujemy kafelki z niebieskim tłem i układamy je w zakryty stos. Przypominam, że wśród nich nie ma zdrajców. To samo robimy z płytkami z różowym tłem. Możecie je wrzucić do pudełka i z niego je pobierać. Jest to dobre rozwiązanie, jeżeli macie mało miejsca na stole. 
 
W turze zawodnik musi pociągnąć jeden kafelek – wybiera, z której puli. Następnie może wykonać odpowiednią akcję:
  1. Wylosowany kafelek jest zdrajcą – należy go odłożyć obok aktualnej karty Egzaminu. Jeżeli jest to 5 płytka z 5 wymaganych, to gracz sprawdza, czy udało mu się ukończyć postawione mu zadanie. Jeżeli zakończył Egzamin sukcesem, to kontynuuje grę, starając się ukończyć kolejny poziom. Warunkiem koniecznym jest też posiadanie na każdym etapie fundamentu, czyli sześciu kafelek na spodzie w linii poziomej. Zawodnik przegrywa grę, jeżeli chociaż jedna z wymaganych konstrukcji nie powstała w jego zamku.
  2. Wylosowany kafelek jest obrońcą – wówczas zawodnik ma dwie możliwości:
    a. odrzuca go na osobny stos: można to zrobić jeżeli jego dołożenie złamałoby obowiązujące zasady układu albo, gdy po prostu jest on nam niepotrzebny. Jednak należy pamiętać, że nie powróci on już nigdy do stosu dociągu.
    b. dokłada go do zamku, przestrzegając 4 zasad:
  • zamek nie może być większy niż siatka 6x6;
  • nigdy nie można dołożyć kafelka obok innego o tym samym kształcie (nie dotyczy to fundamentu, czyli sześciu kafelek na dole);
  • każdy kafelek należy dokładać nad inny (nie dotyczy to fundamentu, czyli sześciu kafelek na dole);
  • każdy kafelek należy dokładać obok innego (nie można tworzyć luk).
Rozgrywka kończy się sukcesem, jeżeli zawodnikowi udało się pomyślnie ukończyć wszystkie poziomy z kart Egzaminu.

Inne warianty
Każdy wariant posiada swoją talię kart Egzaminu. Zadania, przed którymi stajemy są coraz trudniejsze. Nieraz są one nawet tajne. Jednak do pomocy dostajemy jednostki ze specjalnymi zdolnościami (opisałam je powyżej). Mamy też możliwość odrzucania płytek zdrajców kosztem naszych jednostek. Najbardziej zaawansowany wariant wprowadza też bonusy za formacje, które zbudujemy. Pozwalają one między innymi na odtajnienie kart Egzaminu albo zmniejszają koszt odrzucenia kafelka zdrajcy.

Rozgrywka dwuosobowa
Castellion jest stworzony dla jednej osoby. Jednak opracowano wariant dwuosobowy, który, moim zdaniem, znacznie ułatwia rozgrywkę. Wszystkie zasady są takie same. Jednak każdy Egzamin musi wykonać tylko jeden zawodnik. Wyjątkiem jest też wprowadzenie specjalnej karty, za pomocą której zaznaczamy, który gracz przeszedł pierwszy Egzamin. Nie może on wówczas wykonać drugiego, lecz przygotowuje się na trzeci. Jest też możliwość przekazywania sobie kafelków, kosztem odrzucenia jednego ze swojego zamku. Pozostałe zasady pozostają bez zmian.
W każdej z naszych potyczek było tak, że do pewnego momentu zamek jednej osoby był w wielkim nieładzie, tylko po to, aby drugi zawodnik stworzył to, co przedstawiała karta Egzaminu. Prościej było też poświęcić 4 kafelki, aby odrzucić kafelek zdrajcy. Wariant ten jest po prostu przyjemniejszy, ale też musimy się nagimnastykować. Nie jest on bezmyślny. Stawia nas jednak przed innymi dylematami.

Rozgrywka jednoosobowa
Castellion w pojedynkę jest znacznie trudniejszy. Nie możemy niszczyć swojego zamku bezmyślnie. Każdy kafelek, który wylosujemy powinien być położony tak, aby w przyszłości nam się przydał. Najgorzej dla zawodnika będzie, jak na chwilę się rozproszy i dołoży w złe miejsce płytkę, która później zamiast mu pomóc, będzie przeszkadzać. Skupienie się w Castellionie ma większe znaczenie w wariancie podstawowym. Jednak kiedy gramy ze specjalnymi umiejętnościami kafelek, to mamy większe pole do manewrowania nimi.
W rozgrywce jednoosobowej większą moc mają Kuglarze i Pirotechnicy. Ich specjalne umiejętności pozwalają na manewrowanie kafelkami w czasie gry. Niejednokrotnie mogą uratować rozgrywkę. W rozgrywce dwuosobowej są oni najmniej przydatni.

Ogólne przemyślenia
Castellion to świetna gra, zarówno dla dwojga, jak i w wariancie solo. Bez względu na liczbę graczy, narzuca liczenie kafelków, które wyszły i tych które jeszcze pozostały w puli. Ponadto znaczenie mają kafelki „bezpiecznie”. Trzeba wyczuć dobrze moment, aby zacząć ich używać. Nabierają one znaczenia, gdy potrzebujemy kilku płytek, aby ukończyć powierzone nam zadania, a liczba kafelek zdrajców jest duża.
Muszę jeszcze wspomnieć o wykonaniu. Gra stworzona jest na bardzo wysokim poziomie: począwszy od grubych kafelek, po dobrej jakości karty. Do tego dochodzą nieco surrealistyczne rysunki, które dopełniają Castellion. Do gry dołączono też pomoce dla zawodników, wyjaśniające zasady budowania oraz umiejętności płytek. Brakuje jednak zasad specjalnych formacji w wariancie zaawansowanym. Pomimo tego karty te są bardzo pomocne.
Jeśli więc cenicie dynamiczne i ekscytujące rozgrywki jednoosobowe (albo dwuosobowe), to powinniście spróbować zagrać w Castellion. Każda rozgrywka jest nieprzewidywalna. To budujące się napięcie jest naprawdę ekscytujące. Nigdy nie wiecie, czy uda Wam się na czas stworzyć solidną obronę i wygrać. Do tego dochodzą warianty o różnym stopniu trudności, co znacznie wpływa na regrywalność tej pozycji. Polecam.

Sylwia

Pomocnicza ocena zbiorcza według naszej zawiłej skali:
I.
Klimat
2/6
II.
Losowość
3/6
III.
Błędy w grze
6/6
IV.
Złożoność
6/6
V.
Interakcja
-/6
VI.
Wykonanie
6/6
VII.
Cena
5/6
VIII.
Czas rozgrywki w dwie osoby
6/6
IX.
Ocena gry
5/6
Końcowa nota:  4.87/6
Grę udostępniło wydawnictwo: 
http://zmangames.com/home.php
Bardzo serdecznie dziękujemy!

...and something for our international readers:

Pros:
+ good quality of components
+ nice graphic desing
+ simple rules
+ dynamic gameplay
+ replayability
+ variants

Proc/Con:
+/- easier with two people, more difficult solo

1 komentarz:

  1. Uwielbiamy Onirim, wiec Castellion i Silvion kupilsmy bez wahania. Nie moge sie doczekac, zeby zagrac!

    OdpowiedzUsuń