Start

Get your dropdown menu: profilki

Slider

#htmlcaption1 #htmlcaption2 #htmlcaption3 #htmlcaption4 #htmlcaption5

wtorek, 11 października 2016

Wywiad z Kamilem Matuszakiem z wydawnictwa Let's Play

„Gry planszowe bawią, cieszą i inspirują nas od wczesnych lat dzieciństwa. Są także świetną i ważną częścią życia towarzyskiego w każdym wieku. Staramy się tworzyć wiele różnorodnych, często krótkich, ale emocjonujących gier, które zadowolą szeroką rzeszę fanów tej rozrywki i za każdym razem będą ciekawe. Lubimy element zaskoczenia, dlatego czasem poruszamy tematy kontrowersyjne... Mamy nadzieję, że gdy poznasz nasze gry - znajdziesz w nich coś idealnego dla siebie.”
Te słowa opisują wydawnictwo Let's Play. Dzisiaj na naszej stronie macie możliwość przeczytania wywiadu z jednym z „mózgów” tej firmy – Kamilem Matuszakiem.


Wydawnictwo gier Let’s Play powstało w 2009 roku. Jego głównym game designerem i inicjatorem jest Kamil Matuszak, a głównym zarządzającym Mateusz Pronobis. Firma od razu zadebiutowała serią gier dla par - Arkana Miłości, które od kilku lat są bestsellerem. Dzięki niej w Polsce, gry partnerskie zagościły na stałe w ofercie sklepów z grami. Wydawnictwo w swoim asortymencie posiada również zabawne gry imprezowe takie, jak łamiący seksualne tabu, Swing.

Jednak obecnie kluczowym produktem firmy jest innowacyjna gra przygodowa z elementami strategii Labyrinth: Ścieżki Przeznaczenia, która otrzymała nagrodę graczy Gra Roku 2012. Obecnie została wydana jej trzecia edycja wraz z dodatkami Scarabs, Magic of the Ancient, Undead Warriors i Overlord. Powstała także druga gra osadzona w świecie Labyrinth – Legends of Labyrinth, której kampania jest obecnie w toku: https://wspieram.to/LoL

Tomasz Waldowski: Dziękuję za znalezienie chwili czasu, na odpowiedź na kilka moich pytań. Czy pamiętasz, kiedy po raz pierwszy zainteresowałeś się grami planszowymi?

Kamil: Tak. Byłem wtedy małym chłopcem i weszliśmy z mamą do księgarni. Na półce stała cała seria Magicznego Miecza. Gry były wtedy dużo tańsze, niż obecnie. Wybrałem Jaskinię. Później męczyłem oczywiście rodziców by grali ze mną i starali się, jak mogli. Wkrótce w moim pokoju stała cała seria Magicznego Miecza, a gra stała się osiedlowym hitem.

TW: Kiedy pierwszy raz pomyślałeś o projektowaniu gier planszowych? Skąd wziąłeś taki pomysł?

Kamil: Kolejną grą, która odmieniła moje życie był Obcy wydawnictwa Gambit. Graliśmy w nią cały czas z bratem. Oczywiście dodałem do niej jaja obcych oraz Predatorów. Tak zaczęła się moja przygoda z tworzeniem gier. Pasja jednak długo spała – obudziła się na studiach z taką mocą, że nie byłem w stanie się jej przeciwstawić. Musiałem po prostu zostać twórcą gier. Kiedy próbowałem robić coś innego to, to „coś” nie dawało mi spać ;)

TW: Co chcesz osiągnąć poprzez zaprojektowanie nowej gry? Co jest Twoim celem?
 

Kamil: To jest bardzo różnie. Zależy od etapu życia, na którym się znajduje, ale przeważnie każda gra ma służyć oprócz rozrywce jeszcze czemuś. Np. Arkana Miłości pomagają parom dotrzeć się, a singlom znaleźć dopasowaną drugą połówkę. Do tego dochodzi możliwość poeksperymentowania i poznania czegoś nowego. Gra Labyrinth przekazuje przeżycie przygody oraz uczy, jak wykorzystywać swoje mocne strony (postacie są bardzo zróżnicowane). Daje możliwość tworzenia własnego labiryntu, a więc doznanie unikalne. Bardzo silny przekaz ma gra Legends of Labyrinth. Pokazuje, że nawet jeśli jesteśmy „królem” to bez lojalnych, oddanych nam ludzi i ich zdolności nie osiągniemy sukcesu. Mam też kilka bardzo fajnych idei, które chciałbym przekazać – ale i na to (mam nadzieję) przyjdzie czas.

TW: Skąd czerpiecie inspirację dla swoich gier? Prawdę powiedziawszy zdanie: „Przed wyruszeniem w drogę należy zebrać drużynę” nasuwa skojarzenia z pewną grą komputerową... :-)

Kamil: To prawda. Gry komputerowe też nas inspirują. Bardzo staramy się dbać o to, by nasze produkty dobrze wyglądały graficznie – w porównaniu do tych komputerowych nie wykraczały od obecnych trendów lub je przebijały :-)

TW: Jak wiele wspólnego będzie miała gra Legends of Labiryth z Labyrinth: Paths of Destiny (Ścieżki Przeznaczenia)?

Kamil: Jej akcja toczy się zanim Bohaterowie wyruszyli w drogę, by w ogóle znaleźć Labyrinth. :-) Jak to w życiu bywa zanim wyruszy się ku przygodzie – trzeba pozałatwiać inne palące sprawy i ustabilizować otoczenie. Jest też pomysł na dwie inne gry w świecie Labyrinth – tak, by seria się zamykała.

TW: Czy jest coś nadzwyczajnego w Legends of Labirynth, z czego jesteś naprawdę dumny?

Kamil: Tak. Jest coś takiego. Gra daje dużo radości i to się liczy. Drugą rzeczą, z której jestem dumny jest to, że daje możliwość pokombinowania nad tym, jaki układ kart na ręce jest najlepszy i jakie karty trzeba jeszcze dobrać, by zaskoczyć rywali wykładaną wielu kart na stół.

TW: Macie naprawdę ciekawą oprawę graficzną w Waszych grach. Kto jest za nią odpowiedzialny?

Kamil: Istniała kiedyś firma o nazwie Can’t Stop Games. Zadebiutowała grami na Facebooku – Pirates Saga oraz Happy Tale. Ich gry były naprawdę ładne. Pracowałem w niej, jako twórca gier. Tam też poznałem Marka Rolińskiego, który był szefem działu graficznego. Któregoś dnia stało się jasne, że będziemy musieli tworzyć swoje gry i mieć naprawdę świetną oprawę. Poprosiłem Marka o pomoc i zgodził się. Tak zaczęła się nasza współpraca, która jest przy okazji świetną przygodą. Mamy bardzo podobne zapatrywania na to, jak produkt finalny powinien wyglądać. Marek jest dla mnie pod tym względem Bogiem, który zamienia obrazy z mojej głowy w rzeczywistość. :D

TW: Zakładam, że gracie w inne gry planszowe. Czy macie jakieś ulubione tytuły?

Kamil: Jest trochę takich tytułów. Ja, poza Magic the Gathering i Warhammerem 40.000, z gier typowo planszowych wybieram przyjemne i proste do nauczenia się. Uważam, że takie są najlepsze. W domu królują więc u mnie: Cytadela, Dominion, Osadnicy z Catanu, Carcassonne, Jungle Speed, a także: Angry Birds wydawnictwa Gobbit, Pingwiny z Madagaskaru wydawnictwa Phalanx, Teomachia wydawnictwa FGH i wiele innych :D

TW: Czy macie coś jeszcze przygotowanego, dla wspierających kampanię na wspieram.to?

Kamil: Jasne, że tak! Właśnie wdrożyliśmy pełną serię koszulek! http://letsplaygames.pl/pl/18-koszulki które można kupić na tej kampanii. Mamy też pomysł na dodatki, jak gra się już ufunduje :-)

TW: Czy macie ustaloną datę wydania?

Kamil: Tak. Dołożymy wszelkich starań, by gra w listopadzie znalazła się w sklepach.

TW: Kto testuje Wasze gry?

Kamil: Przede wszystkim przyjaciele, kolejno gracze na konwentach i recenzenci :-)

TW: Jak długo zajmuje Tobie przemienienie pierwotnego pomysłu w grę planszową?

Kamil: To jest bardzo długi i żmudny proces. Niektóre pomysły dojrzewają nawet kilka lat i dopiero później są realizowane. Gramy w prototypy, które zmieniam z milion razy zanim znajomi będą w pełni zadowoleni. :-)

TW: W moich wywiadach zawsze lubię pytać, o historię związaną z nazwą firmy. Czy kryje się jakaś niesamowita historia pod nazwą Let’s Play?

Kamil: To jedna z tych niegrzeczniejszych historii. Kiedyś na studiach po tym, jak odwiedziłem rodzinne miasto postanowiliśmy się z kolegą zchillować. Wtedy pracowałem nad ulepszeniem flirtu towarzyskiego. :-) Po tym jak się zrelaksowaliśmy doznałem olśnienia. Wiedziałem, że będę miał firmę, która będzie nazywać się Let’s Play.

TW: Gdzie można znaleźć informacje na temat Waszych nowych gier? Oczywiście poza moją stroną :-)

Kamil: Każda z ważniejszych naszych gier ma swojego facebooka. Tam zamieszczamy wszelkie informacje o nowościach oraz odpowiadamy na pytania:
Labyrinth: https://www.facebook.com/LabyrinthPathsOfDestiny/?fref=ts
Legends of Labyrinth: https://www.facebook.com/Legends-of-Labyrinth-1680742705583614/?fref=ts
Arkana Miłości: https://www.facebook.com/arcanaoflove/?fref=ts

TW: Chcielibyście powiedzieć coś fanom Waszych gier?

Kamil: Kochamy Was! Nie bójcie się do nas pisać! :D

TW: Dziękuje bardzo za odpowiedzenie na kilka moich pytań. Życzę Wam wszystkiego najlepszego i powodzenia w Waszym projekcie!

Kamil: Serdecznie dziękuję za możliwość powiedzenia o nas światu czegoś więcej oraz za wspaniały wywiad! :-)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz