Start

Get your dropdown menu: profilki

Slider

poniedziałek, 17 października 2016

Agricola: Family Edition. Recenzja gry od Mayfair Games

Tytuł: Agricola: Family Edition
Wydawca: Mayfair Games
Rok wydania: 2016
Liczba graczy: 1-4
Czas gry: 45 minut
Język: angielski (niezależna językowo)
W tym roku ukazały się na rynku międzynarodowym już dwie wersje osławionej gry Uwe RosenbergaAgricola. Niedawno przeczytaliście o edycji dla graczy (click), a dzisiaj zaprezentuję edycję rodzinną. Zapraszam do lektury.


Zajrzyjmy do pudła…
Przede wszystkim edycja ta zajmuje o wiele mniej miejsca na stole, niż jej inne wersje. Osiągnięto to dzięki temu, że nie ma tutaj kart ani wielu różnych kafelek budynków oraz plansz graczy. Na planszy głównej mamy tor rund oraz stałe miejsca, które adekwatnie odblokowują się. W związku z tym, przed każdą rozgrywką nie musimy losowo rozkładać kart. Wszystko jest jawne i takie samo w każdej grze. Oczywiście wpływa to na regrywalność tej pozycji, ale o tym wypowiem się później. Oprócz planszy głównej mamy dwie poboczne, na których umieszczono miejsca z różnymi akcjami. Używamy odpowiednich z nich w zależności od liczby graczy, która zasiądzie do stołu. 

Wśród teksturowanych elementów mamy także:
- startowe izby;
- izby drewniane/gliniane;
- duże pastwiska, w różnych rozmiarach i o różnej pojemności zwierząt;
- małe pastwiska/pola;
- kafelki ulepszeń, które dostępne są od początku gry;
- znaczniki jedzenia;
- znaczniki żebrania i pierwszego gracza.
Wszystkie te elementy są podobne do tych, z Agricoli dla graczy. Wyjątek stanowi brak izb kamiennych oraz zaznaczenie na pastwiskach liczby zwierząt, które mogą tam przebywać, co niezwykle pomoże osobom, które nie miały nigdy do czynienia z tą grą. 
 
Oczywiście dołączono też kilka elementów drewnianych, charakterystycznych dla dzieł Uwe Rosenberga:
- dziki, bydło i owce;
- zboże, drewno, glinę i trzcinę;
- stajnie;
- pionki dla graczy w czterech kolorach: żółtym, różowym, niebieskim i zielonym.
W rozgrywce dwuosobowej napotkaliśmy na problem, gdyż już w połowie gry zaczęło nam się kończyć zboże. Ciekawe, co stałoby się w większym gronie. Żetony tekturowe zastępujące drewno nawet nie pomogły.
Instrukcja napisana jest prawidłowo. Jeżeli graliście już w jakąkolwiek Agricolę to nie będziecie mieli problemów z ich zrozumieniem. Jest oczywiście kilka zmian i ułatwień, ale o tym napiszę poniżej.

Zasady do gry
W związku z tym, że główny silnik w tej grze jest taki sam, jak w każdej Agricoli, wypiszę tylko zasady, które są tutaj nowe albo zostały zmienione. Jeżeli nigdy nie graliście w tę grę, to zapraszam do lektury tego tekstu (click). 

Jak już kilkakrotnie wspomniałam, ta wersja gry nie ma kart. W związku z tym początkowe rozłożenie gry polega tylko na wyłożeniu na planszę pięciu ulepszeń, dostępnych w rundach 7, 9, 10, 11 i 14. Są one stałe i zawsze dostępne w tych etapach rozgrywki.
Tura każdego zawodnika przebiega tak samo, jak w każdej Agricoli, czyli wystawiamy po jednym swoim domowniku i wykonujemy akcję związaną z polem. Startujemy z dwoma ludźmi, zamieszkującymi dwuizbowy dom. W czasie gry będziemy mogli go rozbudować oraz ulepszyć do izb glinianych. Nie mamy w tej Agricoli możliwości stworzenia domu z kamienia. Ponadto to, jak sobie ułożymy nasze gospodarstwo (czyli izby, pola, pastwiska i ulepszenia) zależy tylko od nas. Nie ogranicza nas żadna plansza. 
 
W edycji rodzinnej nie mamy ogrodzeń. Zakupując pastwisko, od razu jest ono ogrodzone. Jedyne co możemy zrobić to zakupić stajnię, która dwukrotnie zwiększa pojemność pastwisk. Jak też wspomniałam, mają one różne wielkości. Największe z nich mieści aż 8 zwierząt i kosztuje 7 sztuk drewna. Ponadto pula ze stajniami jest wspólna. W związku z tym nie musimy ograniczać się do 4, jak to było w edycji dla graczy.
Od pierwszej rundy gry, na pierwszym polu akcji dostępne jest 6 ulepszeń: palenisko, kuchnia i wypalarnia gliny (po dwa z każdego rodzaju, ale o innym koszcie). Posiadając je możemy w dowolnym momencie gry ubijając zwierzęta i przerabiać je na jedzenia albo zapłacić drewno i zboże w tym samym celu. Co ciekawe, w tej edycji nie mamy warzyw. W związku z tym, metody pozyskania pożywienia są ograniczone. 

Końcowa punktacja jest bardzo prosta. Otrzymujemy punkty zwycięstwa za:
  • domowników: każdy wart jest 3 punkty;
  • każdy kafelek wart jest 1 punkt (oprócz drewnianych pokoi);
  • każde zboże na polu i zwierzę na farmie warte jest 1 punkt. W związku z tym surowce w zapasie nie są nic warte, chyba, że zawodnik posiada ulepszenia, które to zmieniają;
  • każda stajnia warta jest 1 punkt zwycięstwa.
Oczywiście wygrywa ten, kto zgromadzi największą liczbę puntów. Tym razem musimy zapisywać je sobie na kartce, gdyż nie dołączono unikalnego notesika.

Moja pierwsza Agricola...
Ten podtytuł mówi chyba wszystko. Tak, uważam, że edycja rodzinna to gra, która można potraktować jako „tutorial” do Agricoli dla graczy albo podstawowej, „starej” Agricoli. Wyjaśnia ona wszystkie najważniejsze zasady: powiększanie rodziny, wyżywienie, rozwój gospodarstwa, budowanie pastwisk, obsadzanie pól i uczy dobrego planowania. Dlatego warto z niej skorzystać, gdy chcemy nauczyć kogoś z poza świata planszówek, z jakimi dylematami spotkają się zasiadając do nowoczesnych gier. Potem warto pokazać im inne Agricole, bo ta ma jedną bardzo poważną wadę – brak regrywalności. Nie ma w niej niczego, co by zmieniało się z rozgrywki na rozgrywkę: żadnych nowych budynków, czy różnych pól akcji. Dlatego uważam, że to dobre narzędzie edukacyjne. 
 
Osoby, które grały już w inne Agricole po jednej rozgrywce będą chciały powrócić do tamtych wersji. Oboje w trakcie czytania instrukcji, zaczęliśmy się w ogóle zastanawiać, czy ma to sens, bo zasady są praktycznie takie same. Tomasz przed rozgrywką stwierdził, że to będzie proste, łatwe i przyjemne. Jednak już w drugiej turze, przeklinał pod nosem, że mu blokuje akcje, że coś źle zrobił, że czegoś nie zauważył i zapomniał. W związku z tym, wersja familijna nie okazała się złą pozycją nawet dla nas. Staraliśmy się wycisnąć z niej jak najwięcej i może dlatego, zabrakło nam żetonów zboża W związku z tym, rozgrywka w Agricolą rodzinną, okazała się także pozycją, przy której miło spędziliśmy czas. Uważam, że jest to jedna z tym gier, w których końcowy wynik zależy od tego, kto zasiądzie do rozgrywki. W inny sposób będziemy grali z nowicjuszami, a w inny z zaawansowanymi graczami.
Jeżeli jesteście „rodzinnymi graczami, do których gra ta jest kierowana, to w tej pozycji spotkacie się z wieloma dylematami. Po pierwsze najważniejszych mechanizmem w grze jest worker placemnet. Jeżeli nie wiecie, co to oznacza, to kilka podstawowych zwrotów „planszocholika wyjaśniliśmy tutaj (http://www.for2players.pl/p/kilka-sow-dla-poczatkujacych.html). Zadaniem zawodnika jest użycie (z początku) swoich dwóch pracowników, do skorzystania z takich pól akcji, które pozwolą z czasem na, rozbudowę gospodarstwa (czyli ważne jest pozyskanie dużych zasobów drewna) i utrzymanie stałego źródła pożywienia (poprzez gromadzenie zwierząt i ubijanie ich, jak również poprzez obsadzanie pól). Gdy opanujecie to, warto zadbać o potomków na swojej farmie. Większa liczba ludzi to wprawdzie konieczność pozyskania większej ilości jedzenia, ale też musicie zdać sobie z tego sprawę, że zyskanie kolejne pionki do wykonywania akcji. Po jakimś czasie opanujecie też kwestię pojemności pastwisk i będziecie w stanie hodować różne gatunki zwierząt, powiększać ich stada i traktować je także, jako dodatkowe źródło jedzenia. Nie zrażajcie się także tym, że rywale, będą blokować Wam dostęp do pól akcji, które chcieliście wykonać. Gra ta jest tak stworzona, że zawsze można coś zrobić. Jednak nie warto czekać na ostatnią chwilę z pozyskaniem jedzenia, bo to bardzo ważny element każdej Agricoli.
Polecam tę grę na prezent, dla osób, które zaczynają przygodę z planszówkami. Warto także ją zaprezentować osobom, które znają tylko Monopoly czy Scrabble. Będą one dobrze przy niej bawiły się i nie przytłoczy ich liczba zasad. Są one bardzo proste i łatwe do przyswojenia. Z całą pewnością spodoba im się także wykonanie gry i może dzięki temu zyskacie nowe osoby do grania w planszówki. Wyczekujcie wkrótce polskiej edycji tej gry, bo wydawnictwo Lacerta zapowiedziało tę pozycję na ten rok.

Sylwia


Grę udostępniło wydawnictwo:

http://www.mayfairgames.com/

Bardzo serdecznie dziękujemy!

Pros:
+ good for families
+ easy to learn rules
+ good quality of components
+ all in all, it is really a simpler Agricola

Con:
- replayability

4 komentarze:

  1. A jak ta wersja agricoli ma sie do Agricola chlopii ich zwierzyniec?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie graliśmy w Chłopów i ich zwierzyniec :)

      Usuń
  2. Czy gra jest do opanowania dla 7-latki, która ogarnia Domek i Patchwork?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sądzimy, że tak - z dobrym nauczycielem na pewno.

      Usuń