Start

Get your dropdown menu: profilki

Slider

piątek, 7 sierpnia 2015

Odkrycia: Dzienniki Lewisa i Clarka. Recenzja gry od wydawnictwa REBEL.pl


Tytuł: Odkrycia: Dzienniki Lewisa i Clarka
Wydawca: REBEL.pl
Rok wydania: 2015
Liczba graczy: 2-4
Czas rozgrywki: 60 minut
Język: polski

Tytuł Odkrycia: Dzienniki Lewisa i Clarka zwrócił naszą uwagę, gdyż nie wiedzieliśmy początkowo, czy to kontynuacja gry Lewis & Clark (w którą nie mieliśmy jeszcze okazji zagrać, a chcieliśmy), czy też kolejna gra o tytułowych odkrywcach. Autorem obu pozycji jest Cédrick Chaboussit, a ilustratorem Vincent Dutrait.

W latach 1803-1806 ekspedycja pod kierownictwem Lewisa, Clarka, Gassa i Ordwaya przemierzyła południową część Ameryki od Missisipi po wybrzeże Pacyfiku i z powrotem. W grze Odkrycia: Dzienniki Lewisa i Clarka wcielasz się w jednego z tych odkrywców. W trakcie gry odnotowujesz nowinki geograficzne, biologiczne i etnologiczne. 

Co w pudle?
W pudełku znajdziecie:
- instrukcję z notkami historycznymi i instruktażem od prezydenta Jeffersona z 1803 roku dla podróżników;
- planszę obozu, gdzie w trakcie rozgrywki będziecie układali wykorzystane kości;
- drewniane kości w pięciu kolorach: żółtym, niebieskim, białym, czerwonym i szarym; widnieją na nich cztery symbole: marsz (2 ścianki), jazda, negocjacje z Indianami, zapiski dziennika (2 ścianki);
- cztery plansze gracza;
- skróty dla graczy, informujące ile i za co otrzymuje się punktów na koniec gry;
- talię dwustronnych kart: strona Plemienia i Odkrycia.

Opis rozgrywki.
Gracze otrzymują swoje planszę wraz z wszystkimi kośćmi w wybranym kolorze. W zależności od liczby uczestników w rozgrywce weźmie udział określona liczba kości szarych – neutralnych, które pomagać będą zawodnikom przemierzać coraz to trudniejsze tereny.
3 karty stroną Plemienia wykładane są po lewej strony planszy głównej. Posiadają one specjalne zdolności, jak na przykład manipulacja kośćmi czy też pozwalają pokonywać dłuższe odcinki gór lub rzeki.
Po prawej stronie planszy głównej wykładane są 3 karty stroną Odkrycia. Gracze po kolei decydują, który odcinek jako pierwszy będą starali się pokonać i układają tę kartę w swojej strefie eksploracji. 
Na stronie Plemienia znajdują się wizerunki tipi, za które na koniec gry otrzymuje się dodatkowe punkty. Na stronie Odkrycia widnieją tipi, punkty zwycięstwa lub/i gatunki zwierząt (ryby, ptaki, ssaki i rośliny). Za zebranie zestawów otrzymuje się dodatkowe punkty na koniec gry.
Rozgrywka w Odkrycia: Dzienniki Lewisa i Clarka trwa do momentu, w którym gracz nie będzie mógł uzupełnić strefy eksploracji kartami Odkrycia. Wygrywa oczywiście ten, komu udało się zgromadzić największą liczbę punktów.

Każdy gracz w swojej turze może wykonać jedną z dwóch akcji:
-         zagrać kości z tym samym symbolem w swojej strefie Akcji lub odłożyć je na planszę Obozu;
-         zebrać dowolną liczbę kości z planszy Obozu, ze swojej planszy lub przeciwnika.


W grze występują dwa rodzaje akcji:
-         wymagające jednej tury: wzięcie karty przyjaznego lub nieprzyjaznego Plemienia, zmiana symboli na kościach lub zmiana planów;
-         wymagające więcej niż jednej tury: jazda konna, marsz przez wzgórza, górska przeprawa oraz akcje z kart Plemion o numerach 1-36.
W swojej turze gracze będą się starali dobrze zarządzać swoimi kośćmi, manipulować nimi tak, aby przemierzać najwięcej warte odcinki gór i rzek i zdobywać coraz to lepsze karty Plemion. Wygra ten, który najlepiej wykorzysta swoją turę, ale też dopisze mu szczęście w rzutach kośćmi.

Podsumowanie.
Na uwagę zasługuje wykonanie tej gry. Elementy wykonane są z grubej tektury. Drewniane kostki są dobrej jakości, zbyt łatwo nie zetrą się wytłoczone w nich elementy. Nie każdemu przypadną do gustu, gdyż są drewniane, czyli lekkie i nie grzechoczą w dłoni. Wiem, że są osoby, które wolą plastikowe, ciężkie kości. Oprawa graficzna jest bardzo przyjemna dla oka i niezwykle barwna. Mnie to się podoba. Niektórzy zaś uznają, że jest za pstrokata. Jak zwykle kwestia gustu. Karty wykonane z nieco gorszej jakości papieru, ale w czasie rozgrywki nie tasujemy ich, więc nie powinny szybko się zużyć, czy powyginać. Minusem są nie przetłumaczone nazwy własne zwierząt i roślin. Rozumiem, że wyprodukowanie tej gry byłoby droższe. Jednak, skoro jest to kwintesencją tej pozycji, mam na myśli odkrywanie, to przydałyby się nazwy w języku ojczystym. Na uwagę zasługuje też fakt, iż pomimo dobrej jakości elementów i wypraski w pudle, jest ono stosunkowo za duże, czyli wypełnione powietrzem.

Tytuł Odkrycia: Dzienniki Lewisa i Clarka sugerował mi przygodę, czyli dobrą zabawę i oczywiście odkrywanie. Nie znalazłam tego wszystkiego w tej grze. Ponadto kolorowe wykonanie dodatkowo podjudziło moje zaciekawienie tą pozycją i chciałam jak najszybciej do niej zasiąść. Moje rozczarowanie zaczęło się po kilku turach, kiedy każdy gracz siedział z podpartą głową ze znużenia. Nie chodzi o to, że ta gra jest za długa, ale jest mało ekscytująca. Nie odczuwam emocji w czasie rozgrywki. Nie przynosiło mi satysfakcji przemierzanie nowych odcinków gór czy rzek. Ta gra jest zbyt schematyczna.

Kolejnym problemem jest mało precyzyjna instrukcja. Na forum http://www.gry-planszowe.pl/forum/index.php możecie znaleźć i poczytać sobie na temat interpretacji kilku osób na temat zasad – co człowiek, to inna historia, więc coś musi być na rzeczy. Nie jest to wina polskiej instrukcji, bo w angielskiej znaleźliśmy te same problemy. Jest zbyt dużo płynności głównie jeśli chodzi o akcję umożliwiającą manipulację kośćmi. Gra ma potencjał, ale wydaje mi się, że wymaga ona dopracowania. Założenie jest dobre, lecz brakuje jej tego przysłowiowego „wow!”.
Ma ona też sporą regrywalność, nie tylko dlatego, że w każdej rozgrywce biorą udział inne karty, ale też poprzez ich losowe pojawienie się w rozgrywkach. Ponadto dwustronne karty sprawiają, że nie każda strona Plemienia pojawi się w trakcie gry, nawet jeśli zagralibyście tym samym zestawem kart. Powróćmy jeszcze do losowości w postaci kart Odkryć. Nie w każdej rozgrywce będzie możliwe ułożenie zestawu z 4 gatunków roślin czy zwierząt. W większości naszych potyczek zbieraliśmy sety składające się z 2 albo 3 kart.
Problemem jest też punktacja za tipi w rozgrywce dwuosobowej. Osoba, która zgromadzi ich najwięcej otrzymuje 12 punktów, a druga w kolejności 6. Jest to według mnie zbyt duży przeskok.
W tej grze przyda się wam umiejętność dobrego zarządzania, ale nie swoimi pionkami, ale kośćmi, które je reprezentują. Różnica jest taka, że należy nimi tak rozdysponować, aby udało nam się przemierzyć w jak najkrótszym czasie (czyli w najmniejszą liczbę tur) odcinki z naszej karty Odkryć. Natomiast w późniejszym czasie, musimy robić to tak, aby zrealizować jedną dodatkową spośród tych wyłożonych na stole. Umożliwi to Wam automatyczne wykonanie kolejnej tury. Ważne jest też, aby w pierwszych kilku turach skupić się na prostszych odcinkach gór/rzek, żeby nie przesadzić i nie zablokować się na początku rozgrywki. Warto też oczywiście inwestować w karty Plemion, które pozwolą przemierzyć coraz to dłuższe trasy, dadzą dodatkowe możliwości manipulowania kośćmi, ale też przyniosą punkty za tipi na koniec gry. Wybierając je należy również zwrócić uwagę, jakie symbole będą potrzebne, aby je aktywować, pamiętając, że w jednej turze można zagrać dowolną liczbę kości, ale z tymi samymi ikonkami.
Jak już wyżej wspomniałam. Odkrycia: Dzienniki Lewisa i Clarka mają potencjał, lecz moim zdaniem, gra wymaga dopracowania i została wypuszczona na rynek zbyt wcześnie. Chciałabym się cieszyć rozgrywką, ale tak nie jest. Z tury na turę robimy praktycznie to samo i jest to zbyt monotonne, jak dla mnie. Czegoś jej brakuje...
Jeżeli lubicie w grach planszowych zarządzać i manipulować kośćmi oraz cenicie sobie dobrą jakość komponentów, to zanim zdecydujecie się kupić Odkrycia, zagrajcie w ten tytuł w lokalnym sklepie.

Sylwia.

Pomocnicza ocena zbiorcza według naszej zawiłej skali:
I.
Klimat
3/6
II.
Losowość
4/6
III.
Błędy w grze
4/6
IV.
Złożoność
6/6
V.
Interakcja
4/6
VI.
Wykonanie
6/6
VII.
Cena
5/6
VIII.
Czas rozgrywki w dwie osoby
3/6
IX
Skalowanie na dwóch graczy
3/6
Końcowa nota:  4.22/6


Grę udostępniło wydawnictwo: 
http://wydawnictwo.rebel.pl/
Bardzo serdecznie dziękujemy!
... and something for our international readers:
Pros:
+ nice graphic design
+ simple rules
+ replayability
+ educational values

Cons:
-  imprecise rules
- boring
- too long and monotonous
- too much air in the box


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz