Start

Get your dropdown menu: profilki

Slider

poniedziałek, 16 maja 2016

... bo promocja była #01. Recenzja gry Sunrise City

Tytuł: Sunrise City
Wydawca: Clever Mojo Games
Rok wydania: 2012
Liczba graczy: 2-4
Czas gry: 50 minut
Język: angielski (napisy tylko na kartach ról)

Od czasu do czasu zaglądamy na allegro, aby spojrzeć, czy ktoś nie sprzedaje unikalnego tytułu. Aukcja z Sunrise City zwróciła naszą uwagę. Po przeprowadzeniu małego rekonesansu w internecie, zdecydowaliśmy się na jej zakup. Decyzja zapadła również w oparciu u informację, że do gry miał być wydany niebawem dodatek. W sklepie można ją kupić za prawie 200 złotych, a my daliśmy około 50.
Sunrise City to gra o budowaniu miasta. Zaczynamy od wyznaczenia stref budowy, kontroli tych najbardziej potrzebnych, a potem rozpoczynamy stawiać wieżowce. W swojej kolekcji mamy pozycje o podobnej tematyce, czyli Metropolię, Flip City, Nowy Jork 1901 i nieco cięższy tytuł The Capitals. O Suburbii słyszeliśmy wiele negatywnych opinii (w szczególności takie, że jest bardzo prosta i nieklimatyczna). Czy było warto kupić Sunrise City? Czytajcie.

Wykonanie
Jest to element, który zdecydowanie przyciągnął nas do tego tytułu. Wszystkie kafelki są tak grube, że Tomaszowi kojarzą się z chrupkim pieczywem. Jeszcze nikt nie przebił tej jakości, a co za tym idzie, pudło jest niezwykle ciężkie. Płytki dzielą się na 3 rodzaje:
  • publiczne – są to budynki, których wybudowanie daje graczowi dodatkowe bonusy, gdy obok nich powstaną inne budowle;
  • strefy – są to płytki terenów pod budowę. Występują one w 5 typach: mieszkalne (czerwone), handlowe (niebieskie), przemysłowe (żółte), parki i rekreacja (zielone) oraz różnego użycia (fioletowe). Są one obramowane chodnikiem albo pasmem wody;
  • budynki – są to płytki podwójne. Ażeby je zbudować, najpierw należy mieć strefy pod nimi, w odpowiednich kolorach (wyjątkiem jest strefa fioletowa, na której może powstać budowla dowolnego koloru). Za ich wybudowanie gracz otrzymuje punkty zwycięstwa.

Ponadto dołączono równie grubą planszę z torami punktacji. Zamiast 10 mamy symbol gwiazdki. Gdy zawodnik przekroczy ją, otrzymuje jeden taki znacznik z puli. Jeżeli uda mu się dokładnie zdobyć tyle punktów, aby się na nim zatrzymać, to otrzymuje dwa takie tokeny. Są to punkty zwycięstwa. Takich drewnianych znaczników gwiazdek dołączono aż 70.
Dla każdego gracza przygotowano specjalny pionek punktacji oraz po 6 dysków licytacji. Mamy też znaczniki pięter, które dają dodatkowe punkty za zbudowanie co drugiego piętra, począwszy od trzeciego.
Do gry załączono też 16 kart ról. Każdy zawodnik w czasie gry będzie miał 3 pomocników, którzy dadzą im specjalne bonusy.
Wykonanie gry jest na bardzo wysokim poziomie. Oprawa graficzna jest bardzo surowa i techniczna. Instrukcja jest napisana poprawnie. Mamy też kilka przykładów w formie graficznej. Kilka niejasności w zasadach wyjaśnia FAQ, który można pobrać ze strony BGG.

Opis rozgrywki
Wszystkie płytki budynków należy potasować i ułożyć w zakryte stosy. Następnie należy wymieszać kafelki publiczne i stref razem oraz odłożyć na bok.
Każdą rozgrywkę rozpoczynamy od draftu. Gracze otrzymują po cztery karty ról. Każdy wybiera jedną, a resztę podaje zawodnikowi obok. Tak postępujemy, aż każdy wybierze trzy role. Czwartą należy odrzucić. W ten sposób w rozgrywce dwuosobowej, rywal zna tylko jedną naszą kartę.
Na środku stołu należy położyć specjalną płytkę Ratusza. To do niej na początku zawodnicy będą dokładać nowe płytki strefy.
Gra toczy się przez 3 rundy. Każda z nich składa się z czterech faz.

Przygotowanie
Każdy z graczy dobiera cztery kafelki stref i cztery budynki. Należy je trzymać zakryte przed pozostałymi zawodnikami. Następnie każdy wybiera jedną kartę roli i kładzie ją zakrytą przed siebie. Gdy każdy to zrobi, zawodnicy odkrywają je i czytają innym. Każda z nich ma u góry numer. Determinuje on pierwszego gracza na tą rundę (ten z niższym numerem zaczyna). Karta ta działa tylko przez tę rundę. Na jej koniec jej zdolność przestaje działać i trzeba ją odrzucić.

Podział na strefy
Zaczynając od pierwszego gracza, każdy wykonuje swoją turę, dokładając płytkę strefy albo publiczną. Należy przestrzegać kilka zasad:
  • kładziony kafelek musi stykać się przynajmniej jednym bokiem z innym;
  • kiedy dokładamy kafelek, który styka się przynajmniej dwoma bokami z innym, to jeden z nich musi przylegać chodnik do chodnika. Jest ważne, jak dołożymy płytki, bo dwie wody obok siebie blokują możliwość budowania pierwszego piętra;
  • kiedy zawodnik dołoży płytkę publiczną, to natychmiast pobiera nowy kafelek strefy i dokłada go na stół;
  • dodatkowo w drugiej i trzeciej rundzie, gracz rozpoczynający wybiera jedną stronę świata (patrząc od płytki ratusza), po której będą zawodnicy mogli konstruować strefy.

Dokładanie płytek może spowodować że otrzymamy punkty. Tworząc dystrykty zawodnik dostaje 1 punkt za każdy ten sam typ, do którego dołożył.

Licytacja
Na tym etapie gracze licytują działki, gdzie będą chcieli stawiać budynki. Zaczynając od pierwszego zawodnika, każdy kładzie swój znacznik licytacji na wybranej strefie. Mogą być one kładzione jeden na drugim, nawet jeżeli nie należą do tego samego zawodnika. Licytacja danej strefy może być kontynuowana, dopóki nie znajdą się na niej dwa znaczniki jednego gracza. W ten sposób można sobie zapewnić upatrzony teren. Gdy wszyscy wyłożą swoje 6 znaczniki, to tura kończy się. Na kafelkach należy pozostawić tylko ten, który znajduje się na górze stosu. W ten sposób widzimy, kto i gdzie zakupił działkę.

Konstruowanie
Jest to etap, na który przygotowywaliśmy się od początku tej rundy. W oparciu o otrzymane płytki budynki, dokładaliśmy strefy i licytowaliśmy te, na których nam najbardziej zależało. W pierwszej rundzie jest to niezwykle ważne, aby stworzyć taki układ, który pozwoli nam wykorzystać jak największą liczbę płytek budynków. W kolejnych dwóch ma to również duże znaczenie, ale dochodzi więcej miejsc do nabudowania.
Chcąc położyć płytkę budynku na strefy (dwie, bo płytka budynku składa się z dwóch działek) przede wszystkim musimy zachować zgodność kolorów. Oznacza to, że mieszkania położymy tylko na czerwoną ziemię, a ośrodki przemysłowe na żółte. Ponadto przynajmniej na jednej strefie musi znajdować się nasz znacznik licytacji. Dotyczy to tylko sytuacji, gdy budujemy pierwsze piętro. Poza tym, dwie strefy na których budujemy budynek muszą stykać się chodnikiem. Woda blokuje konstrukcje na pierwszego piętra.
Jeżeli obok zbudowanego pierwszego piętra znajduje się płytka publiczna, to daje ona w konkretnych sytuacjach dodatkowe punkty. 
 
Każda płytka budynku ma trzy liczby. Na środku znajduje się liczba punktów, jakie gracz otrzyma za jej zbudowanie. Po prawej i lewej stronie są liczby punktów, które zawodnik dostanie, jeżeli ułoży płytkę na strefie, na której ma swoje znaczniki licytacji. Oczywiście można też zbudować tam, gdzie leżą znaczniki licytacji innego zawodnika, ale wtedy to on zgarnie dodatkowe punkty. Niekiedy może to się okazać dla nas korzystne, bo nie damy mu możliwości otrzymania dodatkowej gwiazdki, czyli ważnego punktu zwycięstwa.
Można też budować wyższe piętra. Wówczas nie potrzebujemy na nich swoich znaczników licytacji (one nigdy nie są tam nawet kładzione). Musimy tylko zachować zgodność kolorów, jak przy tworzeniu pierwszego piętra. Możemy także nabudować na krzyż, czyli na dwóch płytkach, które ze sobą sąsiadują. W tym momencie nie ma znaczenia, czy pierwotne strefy były połączone odcinkiem wody.
Budując kolejne piętra gracz otrzymuje tylko punkty znajdujące się na środku, bo nie miał na nich znaczników licytacji. Ponadto, jeżeli skonstruował drugie piętro, to kładzie na nim specjalny znacznik piętra. Oznacza to, że jeżeli ktokolwiek zbuduje tam budynek, otrzyma dodatkowo jeden punkt. Im wyższe piętra, tym punktów do zgarnięcia jest więcej.
Ten etap rundy kończy się, kiedy każdy zawodnik wyłoży wszystkie dozwolone płytki budynków. Te, które mu pozostały są usuwane.
Po trzech rundach rozgrywka dobiega końca. Zwycięzcą zostaje ten gracz, który zebrał najwięcej gwiazdek – punktów zwycięstwa.

Opinia o grze
Sunrise City to dość ciekawa gra o budowaniu miasta. Specjalne karty ról nie zawsze nam się przydadzą. Są one pomocne, ale niejednokrotnie spowodowały, że nie zdobyłam dodatkowej gwiazdki za zatrzymanie się na niej na torze punktacji. Ten mechanizm również jest interesujący. Dzięki niemu w każdej rundzie kombinujemy. Po pierwsze, które strefy zalicytować, aby dostać dodatkowe punkty, a gdzie lepiej sobie odpuścić. Następnie, który budynek zbudować jako pierwszy. Na koniec dochodzą do tego bonusy za budowanie wyższych konstrukcji. Wszystko to wpływa na to, że każda runda jest dość dynamiczna i interesująca.

Skalowanie
Rozgrywka na dwóch graczy jest dobra, ale ta gra znacznie lepiej będzie działać w większym gronie. Główny wpływ ma na to licytacja. Jednak w instrukcji opracowano wariant, zalecany w potyczkach dwuosobowych. Przebiega on tak, że pierwszy gracz kładzie jeden znacznik, drugi dwa, potem pierwszy dwa, aż pozbędziemy się ich wszystkich. Dzięki temu licytacja jest bardziej wredna. Można łatwiej zablokować rywalowi dostęp do upatrzonej strefy albo zarezerwować sobie dogodną działkę, która da nam dużo punktów.
Rozgrywka w dwóch graczy w oparciu o tej wariant jest wredna i na mapie jest dość ciasno. Wpływa to na intensywność potyczek, co bardzo mi się podoba.

Losowość
Losowość w doborze stref i budowli ma wpływ na przebieg rozgrywki. Najrzadsze są tereny zielone (parki i rekreacja). Więc jak ktoś dostanie tę strefę, to trzeba o nią powalczyć. Po pierwsze dlatego, żeby rywal nic tam nie zbudował, a po drugie, żeby zdobyć w ten sposób dodatkowe punkty. Jednak jeżeli dostaniemy same płytki fioletowe (te, które możemy budować wszędzie), to mamy taką przewagę, że może nam się udać je zbudować wszystkie i pomimo ich niższej wartości punktowej, możemy ich zdobyć więcej, bo rywal dostanie budynki, których nie zbuduje. Oczywiście z nimi też trzeba uważać, bo możemy pomóc przeciwnikowi zdobyć zbyt wiele punktów. Pomimo wielu niewiadomych, jest w tej grze więc wiele decyzji i nieco blefu, a losowość nie każdemu przypadnie do gustu. Wpływa ona na to, że w każdej rundzie musimy dobrze zarządzać tym, co otrzymamy i wykorzystać to w najbardziej efektowny sposób.

Czy było warto?
Sunrise City to był dobry zakup. Wydanie tych 50 złotych, to była dobra inwestycja. Możemy sobie w niej trochę pokombinować i policzyć. W każdej rundzie analizujemy, gdzie położyć płytki, aby zgarnąć jak najwięcej punktów zwycięstwa. Plusem jest też jej krótki czas rozgrywki oraz proste zasady. Na początku trochę skomplikowane będzie ogarnięcie możliwości zdobywania dodatkowych punktów, ale to z czasem stanie się jasne. Nie ma w niej więc niczego, co by spowodowało, że nie zagram ją przy nadarzającej się okazji.
Jeżeli więc lubicie proste, szybkie i dynamiczne potyczki o budowaniu miasta, to spróbujcie zagrać w Sunrise City. Jedynym mankamentem w grze jest losowość, ale może z niej wyniknąć coś dobrego.

Sylwia

Pomocnicza ocena zbiorcza według naszej zawiłej skali:
I.
Klimat
3/6
II.
Losowość
3/6
III.
Błędy w grze
5/6
IV.
Złożoność
6/6
V.
Interakcja
5/6
VI.
Wykonanie
6/6
VII.
Cena w sklepach
5/6
VIII.
Czas rozgrywki
6/6
IX.
Skalowanie na dwóch graczy
4/6
Końcowa nota:  4.77/6

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz