Start

Get your dropdown menu: profilki

Slider

#htmlcaption1 #htmlcaption2 #htmlcaption3 #htmlcaption4 #htmlcaption5

piątek, 6 marca 2015

Artificium. Recenzja gry od wydawnictwa Lifestyle Boardgames.


Tytuł: Artificium (Артифициум)
Rok wydania: 2014
Liczba graczy: 2-6
Czas gry: 20-30 minut
Język: rosyjski (w sklepach jest dostępna wersja angielska)

Artificium, bo taki tytuł nosi omawiana przeze mnie gra, przyjechała do nas z Rosji. Za wydanie jej jest odpowiedzialne wydawnictwo Lifestyle Boardgames. Z niewiadomych przyczyn wysyłka tej gry natrafiła na silny opór celników po rosyjskiej stronie. Niemniej w końcu, za trzecim podejściem, udało się ją nadać i trafiła do nas bez większych problemów. Czemu zwróciliśmy uwagę na ten tytuł? Gdyż ma to być prosta gra ekonomiczna, która wyjątkowo dobrze ma działać w dwie osoby. Przeczytajcie naszą recenzję i dowiedzcie się czy to prawda.


Fabuła.
Tematyka gry nie jest oryginalna. Wcielamy się we władcę średniowieczno-fantasy krainy. Jako mądry gospodarz wiemy, że kluczem do silnego imperium są rzemieślnicy. W związku z tym staramy się rozwijać gospodarkę w naszym królestwie. Dzięki temu będziemy mogli zwyciężyć naszych rywali.
Autorem gry i ilustracji jest Timofey Shargorodskiy. Jest to jego debiut. Czemu natomiast gra nosi tytuł Artefakt (artificium – łac. artefakt)? Nie miałem zielonego pojęcia, gdyż żadna z definicji tego słowa jakoś nie pasowała mi do tego, co dzieje się w grze. Coś mi umykało. Jak się okazuje google translate nie wzięło pod uwagę faktu, że znaczenie tego słowa to również "rzemiosło". Kiedy wydawca mi o tym powiedział, to wszystko nabrało sensu... Nauka z tego jest taka: zajrzyj do prawdziwego słownika i nie ufaj tak bardzo temu, co wyczytasz w Internecie! ;-)

Artefakt w pudełku?
Artificium to gra karciana. Wewnątrz pudełka znajdziemy 88 kart, które wykonane są dosyć przeciętnie. Mi wydają się za „miękkie”. Grafika w grze przywodzi na myśl serię gier komputerowych „The Settlers”. Oj, coś ostatnio z tymi osadnikami dość często mamy do czynienia w grach planszowych ;-). Poza kartami w grze znajduje się plansza punktacji, 100 sztuk żółtych kryształów symbolizujących złoto i surowce oraz drewniane znaczniki graczy, na które nalepiamy dołączone naklejki. Oczywiście jeżeli nie chcemy, to nie musimy tego robić. Co najważniejsze, to pudełko posiada wypraskę, do którego wszystko ładnie się mieści.
Instrukcja do gry jest poprawnie napisana. Mówię oczywiście o wersji angielskiej dostępnej na BGG. Mieliśmy tylko jedną wątpliwą sytuację, którą bardzo dobrze wyjaśnił wydawca Artificium. Zwrócę jeszcze uwagę na fakt, że gra jest niezależna językowo, czyli elementy nie posiadają żadnych napisów.

Rozgrywka.
W ten rosyjski tytuł może grać od dwóch do sześciu graczy. Nie zachodzą żadne zmiany w rozgrywce, w zależności od liczby uczestników. Każdy z graczy ma swoją planszę, na której widnieją wszelkiego rodzaju surowce oraz sposoby, jak je uzyskać. Żeby otrzymać piwo musimy mieć zboże, aby zrobić miecz musimy mieć węgiel i żelazo itd.. Surowce dostajemy i przetwarzamy dzięki kartom. W grze są dwa rodzaje kart: wspomniane produkujące/przetwarzające oraz specjalne. Te drugie pozwalają nam m.in. kraść przeciwnikom pieniądze lub surowce, czy też używać kart kilka razy w turze.
Na początku każdej tury każdy z graczy otrzymuje pięć kart na rękę. Uczestnicy również mają do dyspozycji złoto. Na środek stołu wykładane jest dodatkowe sześć kart, które tworzą Rynek. W następnej fazie przechodzimy do wymiany kart. Działa ona w interesujący sposób: zamieniamy jedną z kart na stole, z dowolną z naszej ręki. Pierwsza taka wymiana jest darmowa, a każda następna kosztuje dwie sztuki złota. Ewentualnie, zamiast pierwszej wymiany, możemy odrzucić swoją rękę i dobrać pięć nowych kart. Kiedy już wszyscy spasują, to przechodzimy do fazy zagrywania kart.
Każdy z graczy potajemnie wybiera, jaką kartę chce zagrać. Następnie wszystkie wyłożone karty ujawnia się równocześnie. Najpierw rozpatrywane są karty specjalne, a następnie karty produkcji. Wszystko odbywa się zgodnie z ruchem wskazówek zegara, zaczynając od gracza rozpoczynającego. W dowolnym momencie wykonywania swej akcji gracz może sprzedawać/kupować surowce za posiadane złoto. Jest to czasami konieczne, aby wprowadzić w życie akcję na zagranej karcie. Zrealizowane karty produkcji również przynoszą nam punkty zwycięstwa, które oznaczamy na planszy punktacji. Jeśli „przejdziemy” na niej przez odpowiednie pola to dostajemy dodatkowe surowce.
W Artificium występują dwie specyficzne karty produkcji: rycerz i mag. Ten pierwszy zmusza jednego z naszych przeciwników do stracenia czterech punktów, a drugi wydłuża naszą turę, poprzez dociągnięcie nowych kart. Rycerz i mag to jedyne „surowce”, których nie oznaczamy na naszej planszy gracza. Wprowadzają one po prostu, oprócz punktów zwycięstwa, jednorazową zdolność.
Po fazie zagrywania kart przechodzimy do przygotowania następnej tury. W tym momencie możemy sprzedawać nasze surowce, aby mieć złoto na wymianę kart w następnej kolejce. Znacznik pierwszego gracza otrzymuje osoba z najmniejszą liczbą punktów. Gra trwa cztery tury. Na końcu ostatniej z nich sprzedajemy wszystkie nasze surowce i każde cztery sztuki złota zamieniamy na jeden punkt zwycięstwa. Osoba z największą liczbą punktów oczywiście wygrywa grę. Jest to, jak zwykle, opis rozgrywki bez wnikania w szczegóły.

Gra o ciągu produkcyjnym.
Tematyka gry stworzona przez autora niby w niej jest i niby ma sens. Jako władca możemy zlecać różne zadania naszym poddanym i dzięki temu przetwarzają oni wskazane surowce. Niekiedy niektórych surowców nie ma (tak jak kart na ręce), więc nie możemy z tym nic zrobić. Czy jest to jednak wyczuwalne i czujemy się tym władcą? Z całą pewnością nie! ;-) Cały czas tylko i wyłącznie kombinujemy jak najsprawniej wykonać naszą turę.
Artificium można opisać w jednym zdaniu: zagrywasz karty, aby zyskać lub przemienić surowce i zdobyć punkty zwycięstwa. Nie brzmi to jakoś specjalnie zachęcająco. Niemniej gra ta ma kilka mechanizmów, które sprawiają, że staje się ona bardzo ciekawa.
Sama idea wymiany kart jest bardzo interesująca. Powstaje podczas niej wiele dylematów. Musimy dobrze zaplanować nasz łańcuch produkcji na daną turę. Musimy przy tym też wziąć pod uwagę liczbę posiadanego złota i surowców, gdyż w trakcie zagrywania kart będziemy mogli sprzedać/kupić dane materiały. Należy też dobrze zastanowić się nad tym, czy chcemy wymienić daną kartę i jeżeli to uczynimy, to czy nie ułatwimy czegoś naszemu przeciwnikowi. Bo, jakby nie patrzeć, gra polega na budowaniu najlepszego combo z dostępnych aktualnie kart i surowców. Trzeba wszystko dobrze zaplanować i liczyć na to, że nikt nam niczego nie popsuje.
Interakcja w grze to nie tylko podbieranie kart dostępnych podczas fazy wymiany, czy też atakowanie naszego przeciwnika poprzez „wybudowanie” rycerza. Dwie karty specjalne pozwalają dosłownie wykoleić plany naszego przeciwnika. Pierwszą z nich jest Złodziej, który kradnie przeciwnikowi surowiec. Drugą jest Eksploracja, która pozwala zabrać przeciwnikowi kartę z ręki. Jeżeli uda nam się zabrać surowiec lub kartę, która jest niezbędna w combo innego gracza, to praktycznie niszczymy całą jego turę. Może się to niektórym graczom nie spodobać, a wręcz wydać za mocne. Muszę przyznać, że w grze dwuosobowej tak niestety jest.
Inne karty specjalne też są bardzo dobre. Niemniej za mocna wydaje mi się również karta Targu, dzięki której uzyskujemy złoto w liczbie równej zagranych w danej turze kart. Jeżeli połączymy to z kartą pozwalającą zwrócić kartę na rękę lub jeszcze lepiej – z „wybudowanym” czarodziejem (dostajemy dodatkowe karty na rękę i przedłużamy swoją turę), to zyskujemy tonę złota, która daje nam większe pole manewru w przyszłych turach.
Artificium to prosta gra, a jak widać daje sporo możliwości i szerokie pole do kombinowania. Niemniej wszystko to w większości i tak zależy od tego, co akurat dostaniemy na rękę. Niejednokrotnie można mieć takiego pecha w dociągu kart, że nawet wymiana ręki nie pomoże lub nawet pogorszy sytuację. Tak, jak już wcześniej pisałem – musimy wyciągnąć jak najwięcej z tego, co akurat mamy dostępne. Taka losowość może jednak nie spodobać się wszystkim.
Z całą pewnością w grze dwuosobowej karty specjalne mają bardziej druzgocący wpływ na rozgrywkę. Nie tylko krzyżujemy plany przeciwnika, ale możemy zyskać sporą przewagę w postaci złota. Zwłaszcza jeżeli nasz rywal nie ma kart, aby nam odpowiedzieć w swojej turze. Nie mieliśmy okazji zagrać w większą liczbę graczy. Sądzę jednak, że w grze wieloosobowej będzie to troszeczkę bardziej rozłożone na uczestników. Przede wszystkim będzie atakowało się lidera i jemu przeszkadzało, a przecież liderem nie będzie cały czas ta sama osoba. W grze dwuosobowej możemy tylko i wyłącznie „gnębić” jednego przeciwnika. W związku z tym jest w tym tytule sporo negatywnej interakcji.
Artificium to pierwsza gra opisywana przez nas, która jest oparta na mechanizmie jednoczesnego wybierania akcji. Innym tytułem będzie Szklany Szlak. Cały czas nie mogę się oprzeć porównaniu, że recenzowany przeze mnie rosyjski tytuł, jest uproszczoną i lekko zmodyfikowaną wersją gry Uwe Rosenberga. Być może wpływ ma tę opinie ma fakt, że obie gry dostaliśmy praktycznie równocześnie do recenzji i partie były rozgrywane jedna po drugiej. Niemniej widać w obu tytułach podobieństwa, jak chociażby wytwarzanie surowców, aby zrobić z nimi coś, co da nam więcej punktów. O, takie skojarzenie. Z drugiej strony, jednak jest wiele gier, które polegają na przerabianiu surowców... Już nie drążę tego wątku. ;-)
Rosyjska gra bardzo mi się spodobała, pomimo mankamentu związanego z losowością. Jest to interesująca pozycja o tym, jak najefektywniej wykorzystać dostępne aktualnie materiały. Zmusza nas ona do logicznego planowania i zarządzania. Co najważniejsze jest ona bardzo szybką grą. Jeżeli nie wpadniemy w jakiś paraliż decyzyjny, to swobodnie ukończymy ją w 20-30 minut. Istotnym jest również fakt, że gra ta, póki co, jest dostępna w Polsce w wersji angielskiej i to w niewysokiej cenie. Z całą pewnością polecam Artificium początkującym graczom. Dla zaawansowanych może to być interesujący filler.

Tomasz

Pomocnicza ocena zbiorcza według naszej zawiłej skali:
I.
Klimat
3/6
II.
Losowość
3/6
III.
Błędy w grze
6/6
IV.
Złożoność
6/6
V.
Interakcja
5/6
VI.
Wykonanie
5/6
VII.
Cena
6/6
VIII.
Czas rozgrywki w dwie osoby
6/6
IX
Skalowanie na dwie osoby
5/6

Nota końcowa: 5.00/6

...and something for our international readers.
Pros:
+ simple rules and quite demanding gameplay
+ good for beginners
+ as a filler: good for experienced players
+ a game about efficiency and “combomaking” ;-)
+ interesting graphic design
+ good price
+ it is language independent

Cons:
- tends to be too random
- special cards are too powerful in a 2-player game
- some players will not like the negative interaction in this game

Grę udostępniło wydawnictwo: 
http://www.lifestyleltd.ru/
Bardzo serdecznie dziękujemy!

1 komentarz: