Start

Get your dropdown menu: profilki

Slider

#htmlcaption1 #htmlcaption2 #htmlcaption3 #htmlcaption4 #htmlcaption5

piątek, 23 grudnia 2016

Podwójne TOP 5 gier, które zaskoczyły nas w 2016 roku

W tym roku (czyli od początku grudnia 2015 do końca listopada 2016) poznaliśmy wiele gier. To chyba nie jest dla Was żadnym zaskoczeniem. Wyjątkowo jednak nie mieliśmy czasu na obliczenie ich dokładnej liczby. Dziś prezentujemy Wam podwójne zestawienie TOP 5 gier, które nas zaskoczyły w tym roku. Przypominamy, że nasze roczne podsumowania nie zawierają wyłącznie gier wydanych w 2016 roku, a te, w które po raz pierwszy zagraliśmy w ciągu minionych 366 dni. To tyle tytułem wstępu. Zaczynamy!


 ✌ TOP 5 SYLWII




Miejsce 5. T.I.M.E Stories
Autor: Peggy Chassenet, Manuel Rozoy
Wydawca: Space Cowboys
Liczba graczy: 2-4

Największym zaskoczeniem związanym z tą grą było to, że po jej pierwszej próbie przejścia, ciągle o niej mówiliśmy. Analizowaliśmy, co zrobiliśmy źle i co mogliśmy zrobić lepiej. W którym miejscu zrobiliśmy błąd, którego skutki doprowadziły do porażki. Oczywiście T.I.M.E Stories to gra jednorazowa, ale nie wykluczamy możliwości powrócenia do niej za jakiś czas. To, co zachwyca w niej, to fakt, że jest ona nieprostoliniowa. W związku z tym, w każdym podejściu można iść inną drogą i każda z nich może doprowadzić do zwycięstwa. Właśnie to w niej doceniam i to mnie pozytywnie w niej zaskoczyło.

Miejsce 4. Doshboardgolf
Autor: Rick Kapalko, Sean Kopalko
Wydawca: Kopalko Games
Liczba graczy: 1-4

Doshboardgolf to gra, która jest niecodzienna poprzez kilka elementów, dzięki którym też mnie ujęła. Pierwszym z nich jest tematyka sportowa, która nie dość często pojawia się w planszówkach. Druga kwestia dotyczy wykonania gry. Jest ono „surowe”, biorąc pod uwagę cuda, jakie tworzą światowe wydawnictwa. Element ten sprawił, że po rozpakowaniu tej gry, mieliśmy wątpliwości, co do grywalności tej pozycji. Jednak proste i logiczne zasady sprawiły, że pozytywnie oceniam Doshboardgolf. Było to ciekawe doświadczenie, które pozostanie na długo w mojej pamięci.

Miejsce 3. Dadaocheng
Autor: Eason Kao, Tsai Huei-Chiang
Wydawca: Soso Studio
Liczba graczy: 1-4

Od pewnego czasu wiele oczekuję od gier planszowych. Nigdy nie zawiodłam się na tych pozycjach z krajów azjatyckich. Jednak w przypadku tego tytułu miałam spore wątpliwości, czy obracanie znacznikami i tworzenie układanek może być dobrym pomysłem na planszówkę. Pierwszym zaskoczeniem była możliwość planowania swoich ruchów tak, aby wykonać ich kilka za jednym razem. Przynosi to wielką satysfakcję. Ponadto to, co zaskoczyło mnie w tej grze, że to obracanie dysków wywołuje wiele pozytywnych odczuć. Jednak to wszystko musimy bardzo kontrolować, bo dając sobie wiele surowców, możemy sprawić, że rywal to wykorzysta i nam je wszystkie zabierze, przepełniając nam magazyn. Dadaocheng to zaskakujące połączenie układanki, która może przepalić nasze szare komórki. 

Miejsce 2. Karuba
Autor: Rüdiger Dorn
Wydawca: HABA
Liczba graczy: 2-4

Jest to jedna z pozycji wydanych przez wydawcę gier dla dzieci na zeszłoroczne Essen. Karuba jest dla każdego, nawet dla zapalonych zawodników. Jest to więc wielkie zaskoczenie, że udało się im stworzyć coś, do czego powracam z wielką chęcią. Ponadto poskramia serca każdego i niezwykle wciąga. Jest to hicior, który pomimo swojej cukierkowej oprawy graficznej, pozwala nieco pogłówkować. 


Miejsce 1. Coffee Roaster
Autor: Saashi
Wydawca: Saashi & Saashi
Liczba graczy: 1

Zacznę od banału. Jak zapewne wiecie, na naszej stronie przyglądamy się planszówkom, z punktu widzenia dwóch graczy. Dość przypadkowo natrafiliśmy na Coffee Roaster -  grę dla singla. Okazała się ona świetną pozycją, z której dowiemy się nieco o samej kawie i jej procesie palenia. Poprzez dociąganie żetonów z worka, będziemy musieli przeprowadzić sami cykl, w jak najbardziej mądry sposób, aby nie zanieczyścić kawy „śmieciami” i nie doprowadzić do jej przepalenia. Gra oferuje też wiele różnych misji, które sprawiają, że do każdej z rozgrywek podejdziemy nieco inaczej. Ta gra ma sporą losowość, która bywa frustrująca. Jednak to ona sprawia, że chcę powracać do tej pozycji, bardziej się skupić, coś lepiej policzyć czy skorzystać z innych dodatków. Dodam do tego bardzo czysty i klarowny sposób napisania instrukcji. To wszystko sprawia, że gra ta uplasowała się na pierwszym miejscu moich tegorocznych zaskoczeń. 

TOP 5 TOMASZA
Miejsce 5. T.I.M.E Stories
Autor: Peggy Chassenet, Manuel Rozoy
Wydawca: Space Cowboys
Liczba graczy: 2-4

Jeżeli gra ma tak zwany hype, to ja bardzo sceptycznie do niej podchodzę. Wielokrotnie zawiodłem się na tytułach, które były „odkryciem sezonu” (Pandemic: Legacy) lub należą do jakiegoś niepisanego kanonu gier (Neuroshima Hex!). Byłem naprawdę pozytywnie zaskoczony rozgrywką w podstawkę T.I.M.E. Stories. Świetnie bawiłem się i nadal jestem pod jej sporym wrażeniem. Szkoda tylko, że przez dość płynne zasady mogliśmy popełnić kilka błędów w grze.

Miejsce 4. Doshboardgolf
Autor: Rick Kapalko, Sean Kopalko
Wydawca: Kopalko Games
Liczba graczy: 1-4

Jest to jedna z dziwniejszych gier poznanych w tym roku. Jak sam tytuł wskazuje, jest to pozycja poświęcona golfowi. Jednak nadal nie jestem pewien czy klasycznej odmianie tego sportu, czy może disc golfowi. W każdym razie zmotywowała ona mnie do zapoznania się z tą drugą odmianą tego sportu. Najbardziej jednak zaskoczyło mnie to, że można się tak dobrze bawić przy czymś, w czym wyznaczamy kierunek lotu poprzez wytyczenie linii, a następnie rzucamy kostką i patrzymy co się stanie. Być może bardzo uprościłem to, co dzieje się w Doshboardgolf, ale trzon gry właśnie taki jest i to jest zaskakujące.

Miejsce 3. Karuba
Autor: Rüdiger Dorn
Wydawca: HABA
Liczba graczy: 2-4

Nie wiem czego spodziewałem się po Karubie. Okazała się ona jednym z hitów tego roku. Jest to bardzo specyficznie skonstruowany tytuł, w którym fascynuje mnie inne podejście wszystkich graczy, do tego samego problemu. Przecież wszyscy mają dostęp do tych samych kafelków i starają się je, jak najlepiej ułożyć, w zależności od kolejności pojawiania się ich. To jest, według mnie, właśnie najbardziej hipnotyzujące w tej grze.

Autor: Mikko Punakallio, Max Wikström
Wydawca: Mindwarrior Games
Liczba graczy: 2

Kolejna gra, która miała być prostą układanką. W zasadzie nią jest, ale i tak nad nią siedzimy i móżdżymy, jak najlepiej wykorzystać dane nam karty. Dołóżmy do tego możliwość robienia drobnych combosów i mamy przepis na sukces. Naprawdę nie sądziłem, że będę się tak dobrze bawił, przy takiej niepozornej grze.

Miejsce 1. Nowy Jork 1901
Autor: Chénier La Salle
Wydawca: Bard
Liczba Graczy: 2-4

Po tym tytule spodziewałem się czego pokroju Wsiąść do Pociągu. Zaskoczyło mnie jednak to, że w tej rodzinnej grze można znaleźć sporo negatywnej interakcji oraz możliwości do kombinowania. Jest to największa niespodzianka dla mnie tego roku i naprawdę polecam spróbować zagrać w ten tytuł każdemu.



Wiele poznanych gier zaskoczyło mnie w tym roku. Mógłbym tu też wymienić takie tytuły, jak Coffee Roaster, Forged in Steel, Pandemic: Czas Cthulhu, Catan: Explorers & Pirates, Kacper Ryx i Król Żebraków. Wszystkie z nich mogłyby znaleźć się na tej liście.

3 komentarze: