Start

Get your dropdown menu: profilki

Slider

#htmlcaption1 #htmlcaption2 #htmlcaption3 #htmlcaption4 #htmlcaption5

piątek, 25 marca 2016

Mystery! Motive for Murder. Recenzja gry od Mayfair Games

Tytuł: Mystery! Motive for Murder
Wydawca: Mayfair Games
Rok wydania: 2015
Liczba graczy: 1-5
Czas gry: 45 minut
Język: angielski

W ogrodzie znaleziono ciało z nożem wbitym w plecy! Kto to zrobił? Zazdrosny kochanek? Partner w interesach? Być może niechciane dziecko z poprzedniego małżeństwa. W grze Mystery! Motive for Murder wcielamy się w rolę detektywa, który stara się ustalić, kto popełnił tę zbrodnię. Taką pozycję, rodem z kryminałów Agathy Christie, przygotowało nam wydawnictwo Mayfair Games. Sprawdźmy, czy jest to dobra gra.


Edward Gorey oraz kiepska instrukcja
Gra jest wykonana na zadowalającym poziomie. Płytki i żetony są grube, ikonografia jest w miarę czytelna, a karty nie niszczą się szybko. Co do oprawy graficznej. Niektórym może ona wydać się dość dziwna, aby nie rzec, groteskowa. Jednak mi bardzo przypadła do gustu i dodaje uroku, tej nietypowej grze. Co ciekawe została ona stworzona (i użyta na potrzeby gry) przez nieżyjącego już rysownika Edwarda Goreya. Ilustracje w grze bardzo dobrze oddają jego, jakże charakterystyczny styl.
Instrukcja do gry jest napisana tragicznie. Klimatyczne teksty mieszają się z zasadami i wszystko jest poukładane w bardzo chaotyczny sposób. Trudno znaleźć odpowiedzi na nurtujące nas pytania, o ile będziemy w stanie je gdziekolwiek znaleźć. Przez to pozostawia ona dość sporo miejsca na własne interpretacje reguł.

Rozgrywka dwuosobowa
Zasady gry sugerują, abyśmy rozegrali kilka scenariuszy, jeden po drugim, aby dobrze zrozumieć reguły. Ja pokrótce opiszę Wam założenia gry oraz jej celi w wersji „pełnej dla dwóch graczy”.
Naszym celem jest ustalenie, kto popełnił morderstwo. Na początku rozgrywki wykładamy płytkę na środek stołu – jest to nasza ofiara. Na każdym kafelku w Mystery! znajduje się kilka rzeczy:
- podobizna, profesja i imię postaci (nie mają żadnego znaczenia w grze);
- relacje postaci, zobrazowane poprzez strzałki na obrzeżach (najważniejsza rzecz w grze). Mogą one być miłością (niebieskie) lub nienawiścią (czerwone).
Każdy z graczy otrzymuję na rękę jedną płytkę oraz trzy karty (używamy ich do różnych rzeczy: tworzenia nowych relacji, zmiany ich kolorów, zwiększania liczby punktów itp.). Uczestnicy rozpoczynają również grę z 10 punktami zwycięstwa oraz kartą ze specjalną zdolnością. Tworzymy stos kafelków i kart oraz ujawniamy po dwie z nich. Każdy z graczy otrzymuje również cube'y w swoim kolorze, do oznaczania tego, kto wyłożył (przesłuchał świadka) daną płytkę (podejrzanego).
Jedna rozgrywka składa się z trzech spraw, a każda z nich z trzech rund. W trakcie rundy gracze wykonują tury, według ustalonej wcześniej kolejności. W jej trakcie możemy:
1. Zagrać kartę lub płytkę z ręki. Kafelki musimy dokładać tak, aby wszystkie napisy na nich były jednakowo ułożone (nie można obracać płytek). Jeżeli po dołożeniu strzałki z relacjami na dwóch sąsiednich płytach łączą się, to kładziemy relację w odpowiednim kolorze (czerwona lub niebieska), która skierowana jest do naszej ofiary. Kafelki możemy dołożyć maksymalnie dwa pola od ofiary. Relacje stworzone w ten sposób dają punkty motywu. Ich sumę wskazuje dana strzałka na kafelku. Relacja i motyw może być bezpośrednia (kafelek zaraz przy ciele) lub pośrednia (dwa kafelki od ciała). W drugim wypadku punkty naliczane są jedynie, kiedy relacje biegnące do ofiary są naprzemienne miłość-nienawiść lub nienawiść-miłość. Karty zagrywamy po to, aby modyfikować relacje znajdujące się na stole lub stwarzać sytuacje, które dadzą nam więcej punktów.
2. Zagrać kartę lub kafelek w ciemno, prosto z talii lub stosu. W przypadku karty nie musimy wprowadzać jej efektów. Jednak musimy dołożyć wylosowany kafelek i stworzyć wszystkie relacje.
3. Wziąć kafelek i kartę na rękę.
4. Kupić i zagrać za punkty zwycięstwa jeden z odsłoniętych kafelków lub kart.
Każdy gracz ma w jednej rundzie dwie tury. Na jej końcu patrzymy kto przesłuchał (wyłożył) podejrzanego, z największą liczbą punktów motywu (czyli punktów powstałych poprzez tworzenie relacji, skierowanych do ofiary). Dostaje on odpowiednią liczbę punktów zwycięstwa – zależną od aktualnej rundy. To samo robimy z podejrzanym na drugim miejscu. Runda dobiega końca, zmienia się kolejność graczy i gramy jeszcze dwie rundy. Następnie pierwsza sprawa się kończy. Usuwamy z gry ciało (w końcu ktoś umarł) oraz podejrzanego z największym motywem (jest aresztowany) i zaczynamy następną sprawę, rozkładając wszystko od nowa. Punkty naliczamy oczywiście dalej i po trzech sprawach wygrywa osoba z ich największą liczbą.
Jest to naprawdę bardzo zwięzły opis rozgrywki, oparty o to, jak ja zrozumiałem zasady tej gry z jej zakręconej instrukcji.

Mieszane wrażenia
Mystery! to gra abstrakcyjna. Chociaż z początku rzeczywiście bardziej skupiamy się na tworzonej historyjce, niż na tym, aby zdobyć, jak największą liczbę punktów. A historie opowiadane przez tę grę rzeczywiście nasuwają skojarzenia z książkami kryminalnymi: on miał z nią romans, a ona jest niechcianym dzieckiem jakiegoś miliardera, który potajemnie chciał wykupić firmę jego ojca, który jest bratem ofiary. Mniej więcej coś w tym stylu powstaje w ciągu gry. Naprawdę jest to bardzo ciekawe i trzeba docenić trud autora, aby to wszystko współgrało ze sobą. To jest według mnie największy plus tej gry.
W zasadzie nie wiem, jak ocenić samą rozgrywkę w Mystery!. Jak już wcześniej wspomniałem zasady do gry są napisane dość specyficznie. Nie jestem nawet do końca pewien, czy graliśmy dobrze na wariant dwuosobowy. Niestety nie uzyskałem odpowiedzi na nurtujące mnie pytania, na forum BGG. W związku z tym wpływa to na mój odbiór tej gry. Początkowe „scenariusze” przypominają Carcassonne i w zasadzie są prostą, logiczną układanką, która jest minimalnie modyfikowana przez karty, które dostaniemy na rękę. Pełne reguły poniekąd wywracają to wszystko do góry nogami i Mystery! staje się jeszcze bardziej losowe. 

Należy jednak zaznaczyć, że w wariancie dwuosobowym jest to trochę mniej wyczuwalne, bo mamy kilka jawnych kart i płytek dostępnych do zakupu za punkty. Muszę przyznać, że nie wyobrażam sobie grania w tę grę w więcej, niż dwie osoby – wówczas naprawdę musi panować chaos na stole.
Z jednej strony mam ochotę dosłownie wyrzucić tę grę przez okno, ale z drugiej czuję jakiś dziwny zew do niej. Jest satysfakcjonujące to tworzenie historyjki oraz szukanie najlepszych relacji między podejrzanymi. Ciekawe jest również przewidywanie ruchów naszego przeciwnika, ale niestety zazwyczaj są one dość oczywiste.
Muszę również przyznać, że lepiej grało mi się solo, niż we dwoje, bo taką opcję również oferuje nam ten tytuł. W rozgrywce jednoosobowej nie denerwowały mnie, aż tak bardzo, te wszystkie niedomówienia w zasadach, czy też losowość. O co chodzi w rozgrywce samemu? W skrócie musimy stworzyć w określonym czasie, odpowiednią liczbę podejrzanych, z odpowiednią liczbą punktów motywu, postępując według określonego wzoru. Według fabuły to my jesteśmy mordercą i staramy się zrzucić winę na innych.
Jeżeli będziecie mieli okazję zagrać z kimś w Mystery!, to spróbujcie. Jednak upewnijcie się, że osoba ta ma dobrze opanowane zasady – czy też raczej interpretuje je w jakiś sensowny sposób. Wówczas sami będziecie w stanie ocenić, czy ta gra jest dla Was. Jak sami widzicie, ja nie mogę dać Wam jednoznacznej odpowiedzi, czy mnie się ona spodobała.

Tomasz

Pomocnicza ocena zbiorcza według naszej zawiłej skali:
I.
Klimat
4/6
II.
Losowość
3/6
III.
Błędy w grze
3/6
IV.
Złożoność
6/6
V.
Interakcja
5/6
VI.
Wykonanie
5/6
VII.
Cena
3/6
VIII.
Czas rozgrywki w dwie osoby
5/6
IX.
Skalowanie na dwóch graczy
4/6
Końcowa nota:  4.22/6
Grę udostępniło wydawnictwo:
http://www.mayfairgames.com/
Bardzo serdecznie dziękujemy!

and something for our international readers:
Pros:
+ theme (it is quite vivid in this abstract game)
+ quite simple rules
+ good quality of components
+ good for two players and for solo plays

Cons:
- horribly written rulebook
- randomness
- not for multiplayer games (more randomness)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz