Start

Get your dropdown menu: profilki

Slider

#htmlcaption1 #htmlcaption2 #htmlcaption3 #htmlcaption4 #htmlcaption5

piątek, 11 marca 2016

Spookies. Recenzja gry od wydawnictwa HABA

Tytuł: Spookies
Wydawnictwo: HABA - Habermaaß GmbH
Rok wydania: 2015
Liczba graczy: 2-5
Czas gry: 30-40 minut
Język: angielski, niemiecki – gra niezależna językowo (w opracowaniu jest instrukcja w języku polskim)

Wierzycie w duchy? A w nawiedzone domy? Lubicie się bać? Jeżeli tak, to doskonale wczujecie się w klimat gry Spookies, której fabuła przypomina mi bajkę Scooby Doo. Grupa czterech znajomych i pies stoi u bram nawiedzonego domu. Niebezpieczeństwo czai się na każdym jego piętrze. Na swojej drodze spotkają wiele duchów. Ten, który będzie najodważniejszy i nieco zaryzykuje, dotrze na strych domu i zdobędzie najwięcej upiornych żetonów. Autorem Spookies jest Stefan Kloß (Beasty Bar), a za ilustracje odpowiada Michael Menzel (Legendy krainy Andor). Czy ta gra z mechanizmem press your luck przypadła nam do gustu? Czytajcie.


Komponenty
W pudle znajduje się:
  • plansza do gry z wizerunkiem nawiedzonego domu i liczbą żetonów, które zawodnik pobiera na każdym piętrze, w zależności od liczby użytych kostek;
  • 5 figurek postaci: Kracko, Schnuffer, Hanja, Duffy i Poppy. Każda z nich ma inny kształt i specjalną naklejkę z wizerunkiem. Postaci nie są przypisane do graczy;
  • specjalna kostka postaci, od której wyniku zależy, którą postacią będziemy mogli się poruszyć;
  • 4 tradycyjne kości sześciościenne;
  • 75 upiornych żetonów o nominałach 1, 2, 3 i 5.
Komponenty wykonane są na wysokim poziomie. Na uwagę zasługują specjalne figurki, które przygotowano do tej gry. Co ciekawe, każda z nich ma dwie naklejki: jedną z wizerunkiem z przodu i jedną z tyłu. Po raz pierwszy spotkałam się z taką precyzją.


Jak grać?
Przed bramą nawiedzonego domu postawcie 5 figurek postaci. Wszystkie upiorne żetony zakryte połóżcie obok planszy.
Każdy zawodnik w swojej turze będzie wykonywał dwa rzuty kośćmi. Do pierwszego z nich musi użyć kości postaci. Determinuje ona, którym pionkiem wejdzie do nawiedzonego domu (albo będzie się po nim poruszał). 
 
Drugi rzut zawodnik wykonuje tradycyjnymi kośćmi. To, ile ich użyje (od dwóch do czterech) wyznacza, jaka nagroda spotka go, gdy uda mu się wspiąć na wyższe piętro. Ażeby jego rzut zakończył się sukcesem, suma wyniku na kościach musi być co najmniej równa wartości wskazanej przy poziomie, na który wchodzi pionek. Jednak, aby nieco utrudnić, bez względu iloma kości gracz rzuci, pod uwagę bierze tylko dwa najwyższe wyniki. 
 
Trzecim etapem tury zawodnika jest ruch pionkiem. Zależne jest to od uzyskanego wyniku na kościach:
- jeżeli gracz wyrzucić odpowiednią liczbę oczek na kości, to przesuwa pionek na kolejne piętro domu. Następnie otrzymuje on wskazaną w tabeli liczbę upiornych żetonów zależną od liczby kośćmi, jakimi gracz rzucał. Zawodnik nigdy nie może patrzeć, jakie wartości wskazane są na wylosowanych żetonach. Następnie ma on szansę na wykonanie kolejnego rzutu tradycyjnymi kośćmi. Sukces jest równoznaczny z przejściem postaci na kolejny poziom domu i otrzymaniu kolejnych żetonów, według powyższych zasad. W przypadku porażki (zbyt niski wynik na kościach, należy rozpatrzyć efekt poniżej). Jeżeli gracz zrezygnuje, wówczas kończy swoją turę, a wszystkie zdobyte w niej żetony dodaje do swojej puli.
- jeżeli gracz wyrzucić za mało, to musi przesunąć pionek w dół, na piętro odpowiadające uzyskanemu wynikowi (dla przykładu jeżeli uzyskaliście wynik poniżej pięciu, to pionek wędruje przed bramę domu). Taki rezultat jest jednoznaczny z zakończeniem tury przez gracza. Dodatkowo musi on zapłacić karę w postaci upiornych żetonów – jeden żeton za każde piętro. Nie są one usuwane z gry, jednak należy je położyć na piętrze, z którego poruszał się pionek. Jeżeli w dalszych etapach gry, któryś z graczy będzie wchodził na piętro z pozostawionymi żetonami za pomocą dwóch kostek, to je zdobywa.
- jeżeli gracz wyrzucić wynik odpowiadający dokładnie liczbie wskazanej na piętrze na którym się znajduje, wówczas pionek pozostawia na tym polu. Jest to równoznaczne z zakończeniem jego tury. 


Gra kończy się w momencie, w którym ostatni upiorny żeton zostanie zabrany z puli. Wówczas każdy zawodnik podlicza, ile udało mu się zdobyć punktów. Ten, kto uzyskał najwyższą wartość wygrywa rozgrywkę.

Ile jesteś w stanie zaryzykować?
Spookies to gra z mechanizmem press your luck. W każdym swoim posunięciu, gracze decydują, czy poruszyć pionek na kolejne piętro czy spasować. Im wyżej postać będzie, tym trudniej jest wspiąć się wyżej. Spasowanie nie jest oczywiście oznaką tchórzostwa. Czasami lepiej to zrobić, aniżeli stracić większość zgromadzonych w swojej turze upiornych żetonów. Oczywiście wiele w tej grze zależy od rzutu kośćmi, czyli tak naprawdę szczęścia. Przed każdym rzutem analizujemy, czy wyrzucenie 7 na dwóch kostkach jest prawdopodobne, czy też lepiej rzucić trzema i mieć nadzieję, na uzyskaniu wyższego wyniku. Ponadto decydując się na kolejny rzut, musimy wziąć pod uwagę liczbę uzyskanych już w tej turze żetonów. Czy warto stracić dwa dla trzech kolejnych? A może lepiej spasować i nie ryzykować ich utraty? Te i wiele innych pytań powstaje na każdym etapie gry. Oczywiście lepiej zaryzykować, jeżeli widzimy, iż rywal ma więcej od nas zgromadzonych żetonów, a rozgrywka zbliża się ku końcowi. Warto też spróbować wejść na kolejne piętro, jeżeli leżą już tam jakieś, gdyż dadzą nam one sporą przewagę nad rywalami.
Gra Spookies świetnie sprawdzi się jako forma rozrywki dla dorosłych i dzieci. Jest ona dynamiczna, krótka i posiada proste zasady, więc nie macie co liczyć na nudę w każdym towarzystwie. Polecam ją jako właśnie jako dobrą pozycję na takie okoliczności.

Sylwia


Grę udostępnił dystrybutor gry

http://www.babyvip.pl/pl/p/Gra-strategiczna-Kraina-Krola-Agamisa-Abenteuerland-Haba-/11044
oraz wydawnictwo
https://www.haba.de/en_PL

Bardzo serdecznie dziękujemy!

..and something for our international readers:
Pros:
+ simple rules
+ good for families
+ short and dynamic gameplay

Cons:
- rather not for experienced players
- it’s only a filler but a fun one :-)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz