Start

Get your dropdown menu: profilki

Slider

#htmlcaption1 #htmlcaption2 #htmlcaption3 #htmlcaption4 #htmlcaption5

środa, 13 kwietnia 2016

Podwójne TOP 30 gier po trzecim roku przygody z planszówkami. Wstęp i miejsca od 30 do 21


Już trzy lata "profesjonalnie" bawimy się z grami planszowymi. Każdego roku publikujemy zestawienie naszych ulubionych tytułów. Tym razem będzie ich aż trzydzieści! Przed wami część pierwsza naszego podwójnego TOP 30 ulubionych gier. Dziś zaprezentujemy Wam wstęp do naszych list oraz miejsca od 30 do 21. Zapraszamy.



SYLWIA

Na mojej liście znalazły się tytuły, w które zagram bez wahania, jeżeli zostaną mi one zaproponowane przez towarzystwo. Miło mi upływa przy nich czas. Jednak większość z nich nie należy do prostych pozycji, bo w takie gry rzadko gramy, co ma też odzwierciedlenie w naszych tekstach na stronie. Na liście znajdą się zarówno tytuły klimatyczne, jak i suche gry euro. Wiele z nich znajduje się na niższych pozycjach ze względu na słabą skalowalność we dwóch graczy, jak i niedoprecyzowane zasady. Jednak pomimo tego, zasługują one na uplasowanie się na mojej liście. Przyznam, że trudno było mi wybrać tylko 30 gier, bo każda, która pozostaje w naszej kolekcji, zasługuje na uznanie. Jednak musiałam wybrać najlepsze z tych dobrych. Która z nich okaże się moim numerem jeden? Czytajcie.


Miejsce 30. Star Trek:Fleet Captains
Autor: Mike Elliott, Bryan Kinsella, Ethan Pasternack
Wydawca: WizKids Games
Liczba graczy: 2-4

Jest to jedna z dwóch pozycji w naszej kolekcji osadzona w świecie stworzonym przez Gene'a Roddenberry. Ta gra zasłużyła sobie na miejsce 30-te, gdyż pomimo gorszego wykonania i bardzo otwartych zasad, klimat wylewa się litrami z każdej rozgrywki. Jeżeli dodamy sobie do tego dwa dodatki, wprowadzające Romulan i Dominion, to potyczki są naprawdę ekscytujące. Czasami można ponarzekać na losowość, ale to i tak jest gra warta uwagi fana Star Treka.


Miejsce 29. Sid Meier’s Civilization: The Board Game
Autor: Kevin Wilson
Wydawca: Fantasy Flight Games
Liczba graczy: 2-4

Pomimo wielkiego spadku (w porównaniu do poprzednich lat), z grą tą nadal związane są miłe wspomnienia. Powraca ona na nasz stół znacznie rzadziej, a to głównie za sprawą mało usystematyzowane timingu. Jednak pomimo tego jest to świetna gra cywilizacyjna, w której znajdziemy wszystko: eksplorację, walkę, rozwój cywilizacyjny i kulturowy. Mam nadzieję, że ukażą się kolejne dodatki do tej pozycji.


Miejsce 28. BIOS:Megafauna
Autor: Phil Eklund
Wydawca: Sierra Madre Games
Liczba graczy: 1-4

Ta gra Phila Eklunda przypadła mi do gustu główne ze względu na tematykę. Łatwiej mi się w niej odnaleźć niż w High Frontier. Obie te pozycje wymagały posiadania od autora ogromnej wiedzy, przez co zasługuje on na mój duży szacunek. BIOS: Megafauna jest pozycją losową, oczywiście. Sądzę jednak, że nie da się zrobić gry, która odzwierciedlałaby ewolucję i miała tylko jeden kierunek rozwoju. Sprawia to, że za każdym razem uda nam się stworzyć nowe gatunki i w bardzo pokręcony sposób ingerować w prawa natury.


Miejsce 27. Dead of Winter: A Crossroads Game
Autor: Jonathan Gilmour, Isaac Vega
Wydawca: Plaid Hat Games
Liczba graczy: 2-5

Aby ta gra znalazła się wyżej na mojej liście wymaga dobrego oficjalnego wariantu dwuosobowego, który pozwoliłby na wykorzystanie jej potencjału. Oczywiście w dwójkę rozgrywka jest przyjemna, klimat jest odczuwalny, ale nie mamy zdrajcy i pobocznych zadań. To póki co trochę za mało, jak dla mnie.


Miejsce 26. Exodus Proxima Centauri: Revised Edition
Autor: Agnieszka Kopera, Andrei Novac
Wydawca: NSKN Games
Liczba graczy: 2-6

Dzięki dodatkowi do tej pozycji gra ta stała się asymetryczna. Póki co, wydaje mi się, że jak na rozgrywkę dwuosobową, to rasy te są mało zbalansowane. Jednak nie przyczynia się to do faktu, iż gra ta jest bardzo dobra. Mamy różne drogi prowadzące do zwycięstwa. Każda rozgrywka jest inna, dzięki dużym możliwościom, jakie niesie za sobą możliwość kustomizowania swoich statków. Świetnie zaprojektowana gra.


Miejsce 25. The Golden Ages
Autor: Luigi Ferrini
Wydawca: Ergo Ludo Editions
Liczba graczy: 2-4

Jest to kolejna pozycja cywilizacyjna na mojej liście. Jednak ten tytuł bardziej można zakwalifikować do kategorii gier euro. Wyróżnia ją szybka i dynamiczna rozgrywka. Nie musicie spędzić 3-4 godzin przy stole.



Miejsce 24. City of Remnants
Autor: Colby Dauch, Isaac Vega
Wydawca: Plaid Hat Games
Liczba graczy: 2-4

Bardzo cieszę się na każdą rozgrywkę w tę pozycję. Mamy w niej duże pole do popisu, bo każdą frakcją gra się inaczej. Do tego w każdej potyczce są dostępne inne budynki, co wymusza indywidualne podejście do rozgrywek. Tomasz narzeka na mało przyjazną oprawę graficzną. Mnie nie przeszkadza to jednak w tej pozycji. Mam nadzieję, że Isaac Vega dotrzyma słowa i doczekamy się gry bazującej na City of Remnants, ale osadzonej w innym świecie i z nową grafiką.


Miejsce 23. Waggle Dance
Autor: Mike Nud
Wydawca: Grublin Games Publishing
Liczba graczy: 2-4

Zdziwił mnie fakt, gdy zauważyłam tę grę na jakiejś wyprzedaży. Waggle Dance uważam za pozycję niedocenioną na naszym rynku. W szczególności, że posiada ona instrukcję w języku polskim i jest niezależna językowo. To świetna i dynamiczna gra (nawet dla dwojga), w której na każdym kroku musimy przeszkadzać rywalom, obserwować ich ruchy i dobrze rozdysponowywać swoimi zasobami. Z przyjemnością powracam do tej pozycji.


Miejsce 22. Cywilizacja:Poprzez Wieki
Autor: Vlaada Chvátil
Wydawca: REBEL.pl
Liczba graczy: 2-4

Jak zauważyliście wyprzedziła ona Sid Meier’s Civilization: The Board Game. Pomimo podobnego czasu rozgrywki i problemów z zasadami (a właściwie niekonsekwentną terminologią), w Cywilizację: Poprzez Wieki grało mi się przyjemniej. Tytuł ten jest bardziej ekonomiczny, a liczenie przychodzi mi z niezwykłą łatwością. W naszych rozgrywkach nie dochodziło do wielu starć (walk), a jednak odczuwałam ciągłą rywalizację i próby wyprzedzenia Tomasza w sile militarnej. Vlaada Chvátil przygotowuje już dodatki do tej pozycji, których będę wyczekiwać.



Miejsce 21. Darkness Comes Ratling
Autor: Kevin Wilson
Wydawca: Wyrd Miniatures
Liczba graczy: 2-6

Jest to pierwsza gra w pełni kooperacyjna na mojej liście. Zapewne dlatego, że uwielbiamy sobie skakać do gardeł na planszy i blokować swoich rywali. Jest to mało rozpowszechniona (póki co) pozycja Kevina Wilsona na rynku polskim. Na uwagę zasługuje w niej grafika oraz klimat, który stworzył autor. Jest to bardzo klimatyczna gra przygodowa, która zasługuje na miejsce w naszej kolekcji.



TOMASZ


Nadszedł ten czas w roku, kiedy należy zrobić zestawienie moich ulubionych gier. Muszę przyznać, że coraz ciężej mi się je robi. Przede wszystkim dlatego, że nasza kolekcja gier osiągnęła już liczbę około 200 sztuk. Przy tylu dobrych grach, a wszystkie w naszej kolekcji za takie uważam, bardzo trudno jest je posegregować według jakieś kolejności. Moja lista to pewna mieszanina pytań: jak dobrze mi się w nią gra, ile satysfakcji sprawia mi rozgrywka i czy zawsze mam ochotę w nią zagrać. Pomimo zadawania sobie tych pytań, nie było mi łatwo ułożyć tych gier w kolejności, która w 100% oddałaby moje, nazwijmy to, przywiązanie do danego tytułu. Im niżej w tej klasyfikacji, to ta czynność była dla mnie o wiele trudniejsza. Jednak w końcu udało mi się stworzyć listę moich trzydziestu ulubionych, według mniej najlepszych, gier planszowych.

Oto część pierwsza – miejsca od 30 do 21.

Miejsce 30. Pupile Podziemi
Autor: Vlaada Chvatil
Wydawca: REBEL.pl
Liczba graczy: 2-4
Zakupując tę grę słyszeliśmy same „słitaśne” opinie na jej temat. Sama okładka również nie zapowiadała tego, co znajduje się w pudełku. W nim mianowicie mamy bardzo wymagającą, czasami przepalającą szare komórki grę. Wszystko to ładnie ukryte pod klimatem prowadzenia sklepu z małymi potworkami, czyli w zasadzie zoologicznego. Naprawdę się tego nie spodziewałem i za to doceniam tę grę.

Miejsce 29. Artificium
Autor: Timofey Shargorodskiy
Wydawca: Lifestyle Boardgames
Liczba graczy: 2-6
Gra, która raczej jest niedoceniona, chociażby w serwisie BGG. Jest to jeden z tych tytułów, w którego dobrze się gra zarówno we dwoje, w czwórkę, a nawet w szóstkę. W każdym gronie sprawuje się rewelacyjnie, gdyż ma dosyć proste zasady. Artificium to pozycja, która trafia u nas na stół, kiedy mamy większe grono i chcemy rozgrzać komórki przed jakąś cięższą pozycją.

Miejsce 28. Pax Porfiriana
Autor: Phil Eklund, Matt Eklund, Jim Gutt
Wydawca: Sierra Madre Games
Liczba graczy: 2-6
Muszę przyznać, że mam coraz mniej czasu, aby zasiąść do gier Phila Eklunda. Dwuosobowa rozgrywka w Pax Porfiriana mieści się w granicach rozsądku, czyli około 60 minutach. Jednak ta godzina jest spędzona na główkowaniu i przewidywaniu posunięć przeciwnika. Wszystko to osiągnięte dzięki bardzo specyficznym warunkom końca gry.

Autor: Kevin Wilson
Wydawca: Wyrd Games
Liczba graczy: 1-6
Darkness Comes Rattling to gra, po którą sięgam, jeśli mam ochotę zagrać w coś epickiego, klimatycznego, ale jednocześnie nie wymagającego wielkiego wysiłku umysłowego. Jakby nie patrzeć, w tym tytule wszystko zależy od szczęścia w kostkach i dociągu kart. Można powiedzieć, że jest to typowy ameritrash, ale niestety bez figurek.



Autor: Vlaada Chvatil
Wydawca: REBEL.pl
Liczba graczy: 2-4
Kolejna gra pana Chvatila i prawdopodobnie nie ostatnia w moim zestawieniu ;-) Co można powiedzieć o Cywilizacji: Poprzez Wieki, niż poza tym, że jest dobrze dopracowana gra euro-cywilizacyjna, która jest bardzo wymagająca, a przed to dość długa. Niestety niektóre jej aspekty są dla mnie za abstrakcyjne i póki co inne gry cywilizacyjne wydają mi się od niej lepsze. Być może z czasem się to zmieni.

Miejsce 25. Eclipse
Autor: Tokuo Tahkokallio
Wydawca: Lautapelit.fi
Liczba graczy: 2-6
Ach Eclipse... Gra, która wciągnęła nas w hobby. Gram w nią kilka razy w roku i za każdym razem świetnie się bawię. Niestety nie posiadamy jej w naszej kolekcji i partie rozgrywane są tylko przy spotkaniach ze znajomymi. Muszę przyznać, że jeszcze nigdy nie przeczytałem do niej instrukcji, co mam zamiar kiedyś nadrobić. Pomimo chaotyczności (muszę ufać znajomym, jeśli chodzi o znajomość zasad) naszych rozgrywek i tak bardzo miło spędza się przy niej czas.

Miejsce 24. Arle Erde
Autor: Uwe Rosenberg
Wydawca: Feuerland Spiele
Liczba graczy: 1-2
Co tu dużo mówić... Chyba najlepsza gra o prowadzeniu farmy, w jaką do tej pory grałem. Jest ona bardzo otwarta i oferuje wiele dróg do zwycięstwa. Właśnie coś takiego sprawia, że doceniam tego typu gry.

Miejsce 23. Carcassonne
Autor: Klaus-Jürgen Wrede
Wydawca: Hans im Glück
Liczba graczy: 2-5
Od czasu do czasu lubię sobie zagrać w Carcassonne. Można powiedzieć, że jest to tytuł ponadczasowy, który już zapisał się w kanonie klasyki gier planszowych. Ich miłośnikom chyba nie muszę jej przedstawiać.

Miejsce 22. Le Havre
Autor: Uwe Rosenberg
Wydawca: Lacerta
Liczba graczy: 1-5
Według mnie jest to najlepsza gra Uwe Rosenberga. Oczywiście poruszam się wśród jego tytułów, w które do tej pory grałem. Mój pozytywny odbiór spowodowany jest przez zmienny setup, który zmusza nas do podejścia do niej troszeczkę inaczej za każdym razem. Takie coś oferuje różnego rodzaju drogi do zwycięstwa, a to, jak już wspomniałem, duży plus dla mnie. Oczywiście dochodzi do tego wymagająca rozgrywka.

Miejsce 21. The Capitals
Autor: Thiago Boaventura
Wydawca: Mercury Games
Liczba graczy: 2-5
Kolejna według mnie niedoceniona gra. Uważam ją za najlepszą grę o budowaniu miasta, w jaką miałem do tej pory okazję zagrać. Bardzo podoba mi się aspekt rozbudowania miasta i co najważniejsze jest to naprawdę satysfakcjonujące. Co jest w niej najlepsze, to możliwość stworzenia bardzo ciekawych combosów, pod warunkiem oczywiście, że wszystko dobrze zaplanujemy i pojawią się na stole odpowiednie kafelki.

Klikając na tytuł gry przejdziecie do stosownej recenzji.

2 komentarze: